Starcie LeBrona Jamesa z kibicem. Cięta riposta

Getty Images / na zdjęciu: LeBron James
Getty Images / na zdjęciu: LeBron James

LeBron James miał ciętą ripostę dla kibica, który z trybun dokuczał mu z powodu jego fryzury podczas meczu w Los Angeles.

LeBron James nie pozostał dłużny kibicowi, który na meczu Los Angeles Lakers z Philadelphią 76ers w niedzielę, 7 grudnia, drwił z jego linii włosów. Podczas rzutu wolnego rywali, fan z trybun krzyknął: "Nadal nie masz włosów". Na nagraniu opublikowanym na Instagramie widać, jak gwiazda Lakersów słysząc te słowa, śmieje się i odpowiada: "Zdarza się", odnosząc się do swojego cofającego się włosia.

James kontynuował z uśmiechem: "Ale wiesz, co mam? I to sporo", co wydawało się być nawiązaniem do jego zasobnego konta bankowego, co rozochociło publiczność. Po krótkiej wymianie zdań, James wrócił do gry.

W 2022 r. James stał się miliarderem po tym, jak zarobił 121,2 mln dolarów w 2021 r. Jest pierwszym aktywnym zawodnikiem NBA, który osiągnął ten status. Michael Jordan jest jedynym innym koszykarzem, który został miliarderem, jednak status ten osiągnął już po swojej emeryturze, inwestując m.in. w Charlotte Hornets.

ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda

Jak podkreśla people.com, na początku tego sezonu James zasugerował w mediach społecznościowych, że możliwa jest jego emerytura, co spowodowało, że wielu zagorzałych fanów pospieszyło wykupić bilety na jego mecze, wyceniane nawet na 445 dolarów.

Gdy okazało się, że była to jedynie promocja reklamy dla Hennessy, niektórzy fani poczuli się oszukani, a jeden z nich rozważał nawet pozew sądowy po nabyciu biletu za 800 dolarów.

Podczas meczu Lakersów 4 grudnia, zakończyła się seria Jamesa, w której przez 1297 kolejnych meczów zdobywał 10 lub więcej punktów. Osiągnął jedynie osiem punktów w czasie 36 minut gry. Zapytany o uczucia związane z końcem tej serii, 40-letni James żartobliwie odpowiedział: "Żadnych. Wygraliśmy."

Komentarze (1)
avatar
stiepa
9.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Najlepszym graczem NBA jestem ja, ale trudno to udowodnic, bo jeszcze sie tam nie dostalem. 
Zgłoś nielegalne treści