Co tam się działo?! Czwarta z rzędu porażka mistrzów Polski

PAP / Maciej Kulczyński / Marc Garcia
PAP / Maciej Kulczyński / Marc Garcia

Trwa czarna seria Legii Warszawa! Tym razem - bez czterech podstawowych zawodników - obrońcy tytułu musieli walczyć w Wałbrzychu z Górnikiem Zamek Książ. Długo prowadzili, byli blisko, ale to rywal cieszył się z triumfu.

W Legii już zapomnieli o znakomitym wejściu w sezonu, kiedy to aktualni mistrzowie Polski zaliczyli sześć wygranych meczów z rzędu. W piątkowy wieczór ekipa Heiko Rannuli przegrała 79:81 notując czwartą kolejną porażkę.

Estoński szkoleniowiec nie ma łatwego życia. W starciu z Górnikiem Zamek Książ w składzie Legii zabrakło Ojarsa SilinsaMatthiasa TassaAndrzeja Pluty i Michała Kolendy. Efekt był taki, że w kluczowych momentach na parkiecie przebywał Błażej Czapla (8 punktów i trzy asysty).

ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie

I to po jego skutecznych dwóch rzutach wolnych Legia prowadziła 79:76. Okazało się, że były to ostatnie punkty stołecznej ekipy w tym meczu - przez ostatnie dwie i pół minuty licznik Legii nie ruszył z miejsca.

Z łatwej pozycji pomylił się Carl Ponsar, potem dwóch wolnych nie wykorzystał Race Thompson, a na koniec szaloną próbę wykonał Jayvon Graves, który w tym spotkaniu wykorzystał zaledwie 2 z 14 rzutów z gry. Amerykanin tym razem liczył bardziej na przewinienie, ale wymusić go nie zdołał.

Gospodarze również w końcowe pudłowali z linii, ale trochę rzadziej od rywali. Na cztery sekundy przed końcem Lovell Cabbil pomylił się dwa razy, jednak Legia nie zdołała przeprowadzić skutecznej akcji, która mogła dać przynajmniej dogrywkę.

Czy fani Górnika Zamek Książ będą mieli nowego idola? Marc Garcia zaliczył w piątkowy wieczór znakomity debiut przed swoją nową publicznością. Hiszpan zdobył 24 punkty. Był  najskuteczniejszym graczem spotkania. 20 oczek, 10 zbiórek i trzy asysty dołożył z kolei Tauras Jogela.

Legia prowadziła przez 25 minut. Pomimo braków kadrowy jej gracze z ławki dali większe punktowe wsparcie od tych Górnika Zamek Książ. Mistrzowie dominowali w "pomalowanym", ale finalnie to wszystko na nic.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Legia Warszawa 81:79 (23:25, 26:26, 14:12, 18:16)
(Garcia 24, Jogela 20, Cabbil 10 - Thompson 19, Shungu 16, Hunter 13, Ponsar 11)

Tabela Orlen Basket Ligi po meczu w Wałbrzychu:

#DrużynaMZP+-Pkt
1 Górnik Zamek Książ Wałbrzych 10 7 3 802 789 17
2 Energa Trefl Sopot 9 7 2 801 714 16
3 Legia Warszawa 10 6 4 845 797 16
4 AMW Arka Gdynia 9 7 2 758 717 16
5 WKS Śląsk Wrocław 9 6 3 806 745 15
6 King Szczecin 9 6 3 741 725 15
7 Dziki Warszawa 9 5 4 788 747 14
8 Anwil Włocławek 9 5 4 818 778 14
9 Zastal Zielona Góra 9 4 5 726 698 13
10 Energa Czarni Słupsk 9 4 5 771 776 13
11 MKS Dąbrowa Górnicza 9 4 5 755 763 13
12 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 9 4 5 780 825 13
13 Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 9 3 6 780 789 12
14 PGE Start Lublin 9 2 7 713 825 11
15 Tauron GTK Gliwice 9 2 7 672 793 11
16 Miasto Szkła Krosno 9 1 8 718 793 10
Komentarze (2)
avatar
Maciej Karólczak
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
garcia złotówa poszedł biedaszyby oglądać do Wałbrzycha! 
avatar
Lechia Zielona Góra
13.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Wzięli przykład z piłkarzy? 
Zgłoś nielegalne treści