20 grudnia na gali XTB KSW 113 wystąpi Piotr Lisek. Tyczkarz, srebrny i dwukrotnie brązowy medalista mistrzostw świata, zmierzy się z Adamem "AJ" Josefem. Będzie to jego druga walka w MMA. W 2023 r. w debiucie - na gali freakowej organizacji FAME - pokonał Dariusza Kaźmierczuka.
Czy na podobny krok zdecydowałby się Marcin Gortat? Były koszykarz został o to zapytany w programie "Hejt Park" na Kanale Sportowym. Stanowczo jednak odmówił.
ZOBACZ WIDEO: Jakub Kiwior i jego żona zachwycili. Nagranie robi wrażenie
Gortat akcentował, że od lat koncentruje się na szkoleniu młodzieży i swoich projektach sportowych. A walki w klatce nie są mu do niczego potrzebne.
- Nie jest to coś czego potrzebuję (...) Każdy jest kowalem swojego losu i ma swoje wartości. To, co ja robię na co dzień, czyli obozy koszykarskie i mecze. Robię to od 20 lat. Do tego mam szkoły sportowe. Nie widzę siebie (we freak fightach - przyp. red.). Nie mam potrzeby z nikim się bić czy wyzywać się - odparł.
Gortat ujawnił jednak, że miał propozycję z KSW.
- Znamy się z Martinem Lewandowskim (współwłaścicielem KSW - przyp. red). On się mnie wiele razy pytał, ale powiedziałem, że nie ma opcji. Nie mam ochoty iść walczyć do klatki. Wszedłem raz do ringu na memoriale mojego taty - z moim bratem. I tyle - podsumował.
Przypomnijmy: 26 października 2024 r., w ramach V Turnieju Nadziei Bokserskich w Jaworznie pokazową walkę stoczyli Marcin i Robert Gortatowie. Starcie zakończyło się remisem, a po werdykcie bracia wpadli sobie w ramiona. W ten sposób uczcili pamięć ich ojca, Janusza Gortata, który zmarł w grudniu 2023 roku.