Co za egzekucja. Szalony mecz Dzików

Materiały prasowe / Andrzej Romański / PLK.pl / Landrius Horton
Materiały prasowe / Andrzej Romański / PLK.pl / Landrius Horton

Koncert Dzików Warszawa i szósta wygrana w sezonie. Stołeczny zespół dał popis skuteczności w starciu z Arriva Lotto Twardymi Piernikami Toruń. Goście zdobyli 91 punktów, a przegrali dwucyfrową liczbą punktów.

Co za mecz Dzików! Stołeczna ekipa pokonała Arriva Lotto Twarde Pierniki 110:91 notując 61-procentową skuteczność rzutów z gry. Podopieczni trenera Marco Legovicha trafili 14 z 30 rzutów z dystansu - rywale nie mieli recepty na zatrzymanie Dzików.

Landrius Horton miał 19 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst. Wykorzystał 7 z 9 rzutów z pola, a wszystko to w 22 minuty spędzone na parkiecie. Bezbłędny był Ody Oguama, który nie pomylił się przy żadnej z ośmiu prób z pola.

ZOBACZ WIDEO: Aleksandra Król rywalizuje nie tylko na snowboardzie. Nietypowa walka o numery startowe

Dziki od początku ruszyły po swoje - w samej pierwszej kwarcie warszawianie zdobyli 31 punktów. Ich egzekucja w ofensywie była niesamowita. Po czterech minutach Twarde Pierniki traciły już 14 oczek do rywali - przegrywały 5:19.

Źle grą torunian kierował Tayler Persons, który po sześciu minutach opuścił parkiet i wrócił na niego dopiero... po przerwie. Ostatecznie w 19 minut zaliczył 9 punktów, sześć asyst i trzy zbiórki. Miał też trzy straty - wszystkie popełnione w pierwszej kwarcie.

Pomimo znakomitej formy strzeleckiej Dzików, Twarde Pierniki trzymały dystans, a pod koniec trzeciej kwarty torunianie przegrywali tylko 76:81. Wtedy jednak gospodarze zaliczyli kluczowy fragment 17:2 odskakując na 20 oczek. Było po wszystkim.

Dziki z sześcioma zwycięstwami na koncie są w ligowej czołówce, mając tylko dwa triumfy mniej od lidera rozgrywek. Arriva Lotto Twarde Pierniki przegrały z kolei siedem z dziesięciu meczów.

Dziki Warszawa - Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 110:91 (31:19, 25:30, 28:27, 26:15)
(Horton 19, Kamiński 18, Chavez 17, Oguama 16, Caruthers 15, Frąckiewicz 10 - Smith 19, Kunc 17, Lapornik 16, Kulig 11, Szlachetka 10)

Tabela Orlen Basket Ligi po meczu w Warszawie:

#DrużynaMZP+-Pkt
1 Energa Trefl Sopot 10 8 2 906 798 18
2 King Szczecin 10 7 3 826 803 17
3 Górnik Zamek Książ Wałbrzych 10 7 3 802 789 17
4 Dziki Warszawa 10 6 4 898 838 16
5 Legia Warszawa 10 6 4 845 797 16
6 Anwil Włocławek 10 6 4 917 871 16
7 AMW Arka Gdynia 9 7 2 758 717 16
8 WKS Śląsk Wrocław 9 6 3 806 745 15
9 Zastal Zielona Góra 10 5 5 824 782 15
10 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 10 4 6 864 923 14
11 Energa Czarni Słupsk 9 4 5 771 776 13
12 MKS Dąbrowa Górnicza 9 4 5 755 763 13
13 Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 10 3 7 871 899 13
14 Tauron GTK Gliwice 10 2 8 750 878 12
15 PGE Start Lublin 10 2 8 797 930 12
16 Miasto Szkła Krosno 10 1 9 811 892 11
Komentarze (1)
avatar
M70
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Jak się nie potrafi bronić lub się nie ma ochoty do gry w obronie to Pierniki mogą rzucać i po 100 pkt ale zawsze będą tracić dużo więcej. Zawodnicy Dzików wjeżdżali pod kosz jak w masło. Najl Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści