Śląsk przejechał się po Czarnych. Dominacja absolutna

PAP / Maciej Kulczyński / Jakub Nizioł
PAP / Maciej Kulczyński / Jakub Nizioł

Żadnych, najmniejszych nawet złudzeń, nie pozostawił Śląsk Wrocław Enerdze Czarnym Słupsk. Na zakończenie 11. kolejki Orlen Basket Ligi emocje zakończyły się tuż po rozpoczęcie meczu, który Śląsk wygrał ostatecznie 87:64.

Można śmiało napisać, że emocje w starciu Śląska z Energa Czarnymi skończyły się, zanim spotkanie tak na dobre się zaczęło. Wrocławianie szybko ustawili sobie spotkanie, a potem spokojnie "holowali" wynik do końca.

Słupszczanie "zostali" w szatni. W pierwszej kwarcie zdobyli zaledwie dziewięć punktów. Wykorzystali w tej części zaledwie 3 z 20 rzutów z pola. Śląsk po dziesięciu minutach był już daleko.

ZOBACZ WIDEO: Aleksandra Król rywalizuje nie tylko na snowboardzie. Nietypowa walka o numery startowe

Podopieczni Ainarsa Bagatskisa punktowali z dziecinną łatwością. Na otwarcie trafili też pięciokrotnie z dystansu, co tylko ich nakręciło. Jedynym problemem Bagatskisa było to, jak utrzymać poziom koncentracji swoich podopiecznych.

To nie do końca się udawało, bo już przed przerwą rozluźnieni wrocławianie mieli 11 strat. Pięć z nich miał Kadre Gray, który "w nagrodę" drugą połowę rozpoczął na ławce.

Śląsk jednak cały czas w pełni dominował. Gdy tylko przyspieszył, poprawił obronę i dobrze dzielił się piłką, rywale byli bezradni. Energa Czarni przegrali czwarty mecz z rzędu, a trener Roberts Stelmahers raczej nie znajdzie niczego pozytywnego po meczu we Wrocławiu.

Eral Penn zbawieniem raczej nie będzie. W starciu ze Śląskiem miał 9 punktów i pięć zbiórek. Zupełnie bezbarwny pozostaje sprowadzony wcześniej Tim Lambrecht, a lider Aigars Skele przestrzelił wszystkie dziewięć rzutów z gry...

Wracając natomiast do Śląska i Gray'a, to spotkanie zakończył z 18 punktami, sześcioma zbiórkami i pięcioma asystami na koncie. W drugiej połowie nie popełnił już żadnej straty. Kolejny bardzo dobry występ zaliczył też Jakub Urbaniak (15 punktów, siedem zbiórek, dwa bloki).

WKS Śląsk Wrocław - Energa Czarni Słupsk 87:64 (28:9, 18:25, 18:14, 23:16)
(Gray 18, Urbaniak 15, Nunez 13, Kirkwood 11 - Duffy 15, Tomczak 13, Carter 11)

Tabela Orlen Basket Liga po meczu we Wrocławiu:

#DrużynaMZP+-Pkt
1 Energa Trefl Sopot 10 8 2 906 798 18
2 AMW Arka Gdynia 10 8 2 850 801 18
3 WKS Śląsk Wrocław 10 7 3 893 809 17
4 King Szczecin 10 7 3 826 803 17
5 Górnik Zamek Książ Wałbrzych 10 7 3 802 789 17
6 Dziki Warszawa 10 6 4 898 838 16
7 Legia Warszawa 10 6 4 845 797 16
8 Anwil Włocławek 10 6 4 917 871 16
9 Zastal Zielona Góra 10 5 5 824 782 15
10 MKS Dąbrowa Górnicza 10 4 6 839 855 14
11 Energa Czarni Słupsk 10 4 6 835 863 14
12 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 10 4 6 864 923 14
13 Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 10 3 7 871 899 13
14 Tauron GTK Gliwice 10 2 8 750 878 12
15 PGE Start Lublin 10 2 8 797 930 12
16 Miasto Szkła Krosno 10 1 9 811 892 11
Komentarze (1)
avatar
Adrian K Witan
16.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
już was lubię za ten tytuł! 
Zgłoś nielegalne treści