Ten sezon w wykonaniu Energa Czarnych Słupsk to na razie olbrzymie rozczarowanie. Drużyna nie jest nawet blisko strefy play-off. Teraz jest jednak przełom - pierwsze zwycięstwo od 7 listopada 2025 roku.
Czarni w czwartek przerwali pasmo ośmiu porażek, pokonując na wyjeździe sąsiadujący w tabeli Orlen Basket Ligi Tauron GTK Gliwice 85:73.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański zaskoczył historią z przeszłości. "Podbiegłem i go kopnąłem"
Goście kapitalnie rozpoczęli drugą połowę, od stanu 41:38 doprowadzili do wyniku... 56:38. Zryw 15-0 kompletnie pogrążył ekipę z Gliwic.
Czarni od tego momentu w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i zasłużenie wygrali. Jorden Duffy rzucił 21 punktów, choć trafił tylko 6 na 18 rzutów z gry. Miał też osiem asyst. Donovan Ivory dodał 16 oczek.
Gospodarze trafili tylko 23 na 59 rzutów z gry i 18 na 32 wolnych. Słabo wypadł tym razem kreowany na lidera Kaelin Jackson. Amerykanin w 24 minuty zanotował osiem punktów, wykorzystując 2 na 10 oddanych prób z pola.
GTK z bilansem 3-12 jest na przedostatnim miejscu w lidze. Czarni mają teraz bilans 5-10.
Wynik:
Tauron GTK Gliwice - Energa Czarni Słupsk 73:85 (14:16, 22:23, 11:25, 26:21)
Tauron GTK: Oguine 17, Gordon 16, Piśla 15, Godfrey 13, Jackson 8, Grudziński 3, Davis 1, Busz 0, Bender 0.
Energa Czarni: Duffy 21, Ivory 16, Carter Jr. 13, Penn 11, Skele 9, Tomczak 8, Lambrecht 4, Wilczek 3, Pluta 0.