Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Chase Simon: W Tarnobrzegu myśleli, że oszukuję, ale...

Chase Simon miał być gwiazdą, pierwszym strzelcem Jeziora Tarnobrzeg, a tymczasem pierwszy opuścił drużynę. Zawodnik w rozmowie z naszym portalem ujawnia kulisy rozstania z zespołem.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Przypadek Chase'a Simona w Jeziorze Tarnobrzeg jest dość interesujący. Otóż zawodnik w jednym ze spotkań (z Polpharmą Starogard Gdański w IBC) odmówił gry, tłumacząc się, że nie jest w stanie wyjść na parkiet, ponieważ ma przepuklinę. Gracz domagał się operacji, ale działacze nie chcieli słyszeć o takim wyjściu, więc rozwiązali z nim umowę. Simon wrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie przeszedł ostatnio zabieg.

- W piątek poddałem się operacji i teraz przechodzę rehabilitację. Nie wiem, kiedy wrócę do gry, ponieważ najważniejsze jest dla mnie to, żeby dojść do pełnej dyspozycji - mówi w rozmowie z naszym portalem Chase Simon, który zdradza kulisy swojego odejścia z Tarnobrzega.

- Nie żałuję tego, że sprawy się tak potoczyły, ponieważ nie mogłem grać z racji przepukliny. Przyszedłem do Jeziora Tarnobrzeg, aby grać na jak najwyższym poziomie, ale niestety doznałem kontuzji, która uniemożliwiała mi grę. Chciałbym podkreślić, że naprawdę grać nie mogłem! Potrzebowałem operacji, a działacze tego nie rozumieli. Oni uważali, że z moim zdrowiem jest wszystko w porządku. Ich zdaniem, symulowałem kontuzję, tak aby nie grać, a zarabiać pieniądze, ale to nie jest prawda! - podkreśla Simon, który po chwili dodaje: - Kiedy przyjechałem do Stanów Zjednoczonych i lekarz dotknął mnie dwa razy to już po dziesięciu sekundach stwierdził, że mam przepuklinę i potrzebuję operacji i jeśli jej nie przejdę to będę mógł zapomnieć o grze w koszykówkę. Wracając do mojego epizodu w Tarnobrzegu, to opuściłem drużynę, ponieważ działacze rozwiązali ze mną kontrakt. Nie chcieli zgodzić się na operację, a ona była konieczna. Zresztą trochę do dziwne, bo w kontrakcie miałem zapisane możliwość przeprowadzenia zabiegu, ale stało się jak wszyscy wiemy - ocenia Chase Simon.

Chase Simon: Lekarz powiedział mi, że jak nie przejdę zabiegu, to będę mógł zapomnieć o koszykówce Chase Simon: Lekarz powiedział mi, że jak nie przejdę zabiegu, to będę mógł zapomnieć o koszykówce

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • M_arian Zgłoś komentarz
    Prezes „zna” się na wszystkim. Jakim prawem Chase Simon dostał przepukliny. Przecież nie było na to zgody Prezesa!. Jak on śmiał domagać się operacji! Powinien zasuwać na boisku
    Czytaj całość
    przynajmniej za dwóch – za siebie i za zawodnika z numerem 16 Piotra Pyszniaka syna Prezesa, który jest trzymany kolejny rok zespole i nie wnosi nic wartościowego do gry. TBL go przerasta. Tydzień temu kolega Termos trafnie napisał: „Dopóki prezesami klubów w PLK będą takie osoby jak Pyszniak to ten sport nigdy się z kraju nie rozwinie. Niestety, ale prezes z całym swoim klubem nie nadają się na ekstraklasę.” Nic dodać nic ująć z komentarza – sama prawda.
    • Barbara Marek Zgłoś komentarz
      Ze zdrowiem nie ma żartów akurat, więc mu się nie dziwię kompletnie. No a nie spodziewałabym się po Prezesie Pyszniaku profesjonalizmu w tej kwestii. Dziwne, że się nie respektuje
      Czytaj całość
      warunków kontraktu, ale ja już się wszystkiego chyba spodziewam po tym jak jest Jezioro 'zarządzane'. Pozostaje tylko niesmak...
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×