Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Konrad Wysocki: Straciliśmy głowę

- Podczas gdy AZS nabierał rozpędu, my coraz bardziej traciliśmy głowę. I w końcu ją straciliśmy, przegrywając mecz - powiedział po przegranej z AZS skrzydłowy Konrad Wysocki.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Tylko w pierwszej kwarcie Anwil Włocławek był równorzędnym partnerem dla AZS Koszalin. Rottweilery prowadziły nawet w po 10 minutach rywalizacji 20:17, lecz w miarę upływu czasu gospodarze przejmowali inicjatywę i jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie 38:29.


- Gratulacje dla Koszalina. Zagraliśmy dobrze tylko w pierwszej kwarcie, a potem było już coraz ciężej. Dobrze wystartowaliśmy w tym meczu, ale w kolejnych partiach po prostu straciliśmy głowę - powiedział po zakończeniu spotkania Konrad Wysocki.

Włocławianie przyjechali do Koszalina naładowani dobrą energią po pewnym zwycięstwie nad Polfarmexem Kutno. W tamtym spotkaniu Anwil dyktował warunki gry, nie pozwolił gościom na rozwinięcie skrzydeł w ataku i zmiażdżył rywala 88:67. W Koszalinie sam został zmiażdżony, przegrywając aż 64:89...

- Za łatwo to wszystko szło dla nich. Bardzo dużo punktów zdobywali po szybkim ataku, a my tymczasem zamiast grać spokojniej... Podczas gdy AZS nabierał rozpędu, my coraz bardziej traciliśmy głowę. I w końcu ją straciliśmy, przegrywając mecz - dodał Wysocki.

AZS zdominował włocławian w każdym możliwym aspekcie. Gospodarze mieli lepszą skuteczność z gry (51 do 49 procent), lepiej zbierali (37:31), grali bardziej zespołowo (20:13 w asystach) i bardziej uważnie (9:14 w stratach). Największa różnica widoczna była jednak w rzutach z dystansu. Podczas gdy koszalinianie trafili dziewięć z 18 prób (równo 50 procent), o tyle włocławianie przez cały mecz walili głową w mur (4/24).

- W ogóle nie trafiliśmy z dystansu w tym meczu. 17 procent to fatalny wynik. I zamiast zmienić strategię gry, próbowaliśmy się przełamać. Brakowało nam głowy, brakowało myślenia. AZS ma wielu doświadczonych zawodników, którzy są w tej lidze parę lat i wiedzą jak grać, by wygrywać. Przed nami kolejne trudne mecze, musimy się do nich lepiej przygotować - podsumował skrzydłowy Anwilu, który choć miał 12 zbiórek, to jednak trafił tylko dwa z siedmiu rzutów z gry (pięć punktów).

Anwil zakończył pierwszą część rundy zasadniczej z bilansem 6-9. Rundę rewanżową rozpocznie meczem u siebie z Polskim Cukrem Toruń.

AZS Koszalin łatwo rozprawił się z nieskutecznym Anwilem

Czy Anwil zagra w tym sezonie w play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • luksin Zgłoś komentarz
    Smutne ale jednak na ta chwile cała czołówka jest piza zasięgiem Anwilu... Mam nadzieje ze mimo bardzo trudnego sezonu uda sie awansować do playoff... Choć łatwe to nie będzie;(...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×