WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hit dnia dla Memphis Grizzlies, San Antonio Spurs przegrali z Utah Jazz

Mistrzowie NBA niespodziewanie nie dotrzymali kroku Utah Jazz, a osłabieni New Orleans Pelicans pokonali Toronto Raptors. Najciekawiej było w Staples Center, gdzie triumfowali Memphis Grizzlies!
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak

Miami Heat trafiali z pola na 55-procentowej skuteczności, zebrali o 12 piłek więcej niż rywale, a ponadto rozdali 27 drużynowych asyst i nie pozostawili żadnych złudzeń drugiej najgorszej drużynie w NBA. Dla podopiecznych Erika Spoelstry pokonanie Szóstek z Pensylwanii było dopiero trzecim sukcesem w ośmiu ostatnio rozegranych pojedynkach. Wcześniej Heat pokonywali tylko dwukrotnie New York Knicks.


Klasą dla samego siebie był Luol Deng, który w 33 minut zdobył 29 punktów (11/14 z gry, 4/5 za 3). - Nie próbuję zrobić zbyt wiele z piłką. Tak długo, gdy jest ona w ruchu, jesteśmy lepszym zespołem - komentował skrzydłowy. 29-latek po raz ósmy w sezonie skompletował 20 lub więcej oczek. Co warte podkreślenia, Heat wygrali za każdym razem, kiedy to miało miejsce.

Pierwsze double-double w barwach nowej drużyny skompletował przy okazji spotkania z 76ers Goran Dragić. Słoweniec wywalczył 23 punkty i 10 asyst, a trzykrotni mistrzowie NBA zrewanżowali się rywalom za porażkę z 23 grudnia.

Trzecie zwycięstwo nad Milwaukee Bucks podczas trwającej kampanii pomimo fatalnej dyspozycji odnieśli Chicago Bulls. Gospodarze z United Center popełnili 18 strat, rzucali na 35-procentowej skuteczności (27/76), a sam Derrick Rose umieścił w koszu tylko 1 na 13 oddanych prób z gry. Drużyna Jasona Kidda nie wykorzystała jednak słabszej postawy trzeciej drużyny Konferencji Wschodniej i uległa oponentom 71:87.

Koncertową partię rozegrał wchodzący z ławki Tony Snell. Drugoroczniak wywalczył dla Byków 20 oczek i był nie tylko najlepszym strzelcem, ale również najjaśniejszą postacią spotkania. 37. double-double w sezonie 2014/2015 skompletował Pau Gasol.

Imponujący występ Andrew Wigginsa został przyćmiony przez drugie w sezonie triple-double Jamesa Hardena. Leworęczny Brodacz wywalczył 31 punktów, 11 zbiórek oraz 10 asyst, a jego Houston Rockets nie mieli problemów z pokonaniem najgorszej drużyny Konferencji Zachodniej. Skrzydłowy wybrany z 1. numerem w drafcie 2014 trafił połowę oddanych rzutów z pola, notując 30 oczek.

Niecodziennej rzeczy w poniedziałek w Pepsi Center dokonali koszykarze Brooklyn Nets. Aż siedmiu graczy na dziesięciu desygnowanych do gry przez opiekuna nowojorczyków, Lionela Hollinsa zdobyło 10 lub więcej punktów. - Nawzajem karmiliśmy się energią. To było ekscytujące - przyznał podkoszowy, Mason Plumlee. Drugi udany wystep w barwach nowej drużyny zaliczył Thaddeus Young, który w niespełna 24 minuty zapisał w swoim dorobku 15 punktów (6/11 z gry) i 5 zbiórek.

New Orleans Pelicans nawet bez Anthony'ego Davisa, Jrue Holidaya i Ryana Andersona są groźnym zespołem, o czym przekonali się Toronto Raptors. Drużyna z Kanady prowadziła już nawet 51:33, by ostatecznie ulec rywalom 97:100. Losy meczu ważyły się w samej końcówce.

Tam nie błysnął Kyle Lowry, który w pojedynkę rozstrzygał wszystkie ostatnie posiadania Dinozaurów i nie popisał się wówczas ani jedną skuteczną akcją. Świetny blok na rozgrywającym w newralgicznym momencie zanotował środkowy gospodarzy, Omer Asik.

W szeregach Monty'ego Williamsa genialnie spisywał się zmiennik, Luke Babbitt. 25-letni zadaniowiec w zaledwie 23 minuty uzbierał tego dnia 18 punktów i 8 zbiórek, trafiając 4 na 5 rzutów zza łuku! 15 oczek dodał Norris Cole, dla którego był to dopiero drugi mecz w barwach Pelicans. - Nigdy nie zrezygnujemy. Trzymamy się planu, jesteśmy razem i cały czas walczymy - powiedział Alexis Ajinca, autor szesnastu punktów.

Drużyna z Luizjany zanotowała 29. zwycięstwo i kosztem Phoenix Suns awansowała na 9. miejsce w Konferencji Zachodniej. Raptors polegli po raz drugi z rzędu, ale dopiero 19. w rozgrywkach. Na nic zdały się 22 oczka Lowry'ego.

Kryzys San Antonio Spurs? Mistrzowie NBA swoją trasę wyjazdową rozpoczęli 8 lutego, a jej kres wypada w ostatnim dniu miesiąca, kiedy Ostrogi wybiorą się do Phoenix! Łupem podopiecznych Gregga Popovicha padły jak na razie dwa wyjazdowe pojedynki spośród sześciu niedawno rozegranych. W poniedziałek goście nie dotrzymali kroku Utah Jazz.

Nie do zatrzymania był Trey Burke, a swoją cegiełkę dorzucił też rewelacyjny podkoszowy defensor, Rudy Gobert. 22-letni absolwent uczelni Michigan zdobył 23 oczka. Francuz dorzucił 14 zebranych piłek i 3 bloki.

Drużyny z Teksasu przed trzecią porażką z rzędu nie uchronił nawet Tim Duncan (14 punktów, 10 zbiórek), który jako jeden z niewielu spisywał się na miarę swoich możliwości. Zawiedli Tony Parker, Manu Ginobili czy Danny Green. Spurs zdobyli aż o 29 punktów mniej, niż średnio w tym sezonie. Nie bez znaczenia okazały się też 22 straty.

Isaiah Thomas zaaplikował byłym kolegom 21 oczek i był jedną z wiodących postaci Boston Celtics, którzy ogrywając Phoenix Suns 115:110 zanotowali 21. zwycięstwo w trwających rozgrywkach. W końcówce celnymi rzutami osobistymi ważny sukces Celtów przypieczętowali Marcus Smart i Avery Bradley. Ten drugi w 30 minut miał 23 punkty i 6 przechwytów.

Gdy Memphis Grizzlies 2 minuty i 28 sekund przed końcową syreną prowadzili w Staples Center 88:80, kibice drużyny z Hollywood mogli zacząć obawiać się o końcowy wynik. Szkoleniowiec Los Angeles Clippers, Doc Rivers, poprosił wówczas o przerwę, a chwilę później jego podopieczni zaliczyli serię 7:0, prowadzeni przez genialnego Chrisa Paula.

CP3 mógł zostać bohaterem dnia, ale w kluczowym momencie przestrzelił próbę z półdystansu, a w ostatnim posiadaniu dał wyłuskać sobie piłkę Mike'owi Conley'owi. Gospodarze z Miasta Aniołów ulegli ostatecznie Niedźwiadkom 87:90, przegrywając 20. mecz w sezonie. Chris Paul skompletował 30 punktów i 10 asyst.

Podopieczni Dave'a Joergera zanotowali 41. sukces w trwającej kampanii, a 18. na obcym terenie, gdzie przy okazji przerwali serię sukcesów Clippers. 18 oczek uzbierał Conley, a 16 dorzucił Jeff Green. Grizzlies trafili w sumie tylko 5 rzutów zza łuku na 15 oddanych, a spośród nich trzy zaaplikował rywalom Green.

Wyniki:

Miami Heat - Philadelphia 76ers 119:108 (32:31, 29:29, 30:19, 28:29)
(Deng 29, Dragic 23, Wade 18 - Thompson 22, Noel 18, Covington 16)

Chicago Bulls - Milwaukee Bucks 87:71 (21:15, 27:18, 16:16:, 23:22)
(Snell 20, Mirotic 16, Gasol 15 - Middleton 17, Ilyasova 15, Antetokounmpo 11)

Houston Rockets - Minnesota Timberwolves 113:102 (26:25, 30:31, 28:19, 29:27)
(Harden 31, Smith 17, Jones 15 - Wiggins 30, Martin 21, Pekovic 16)

New Orleans Pelicans - Toronto Raptors 100:97 (17:28, 27:28, 23:18, 33:23)
(Babbitt 18, Ajinca 16, Cole 15 - Lowry 22, Valanciunas 17, James Johnson 15)

Denver Nuggets - Brooklyn Nets 82:110 (23:26, 22:28, 24:31, 13:25)
(Gallinari 22, Barton 15, Arthur 10, Harris 10 - Lopez 19, Williams 16, Young 15)

Phoenix Suns - Boston Celtics 110:115 (21:26, 29:41, 29:22, 31:26)
(Bledsoe 21, Knight 20, Tucker 13 - Bradley 23, Thomas 21, Bass 18)

Utah Jazz - San Antonio Spurs 90:81 (28:22, 19:18, 26:24, 17:17)
(Burke 23, Hayward 18, Favors 14 - Duncan 14, Diaw 13 Joseph 10)

Los Angeles Clippers - Memphis Grizzlies 87:90 (22:21, 22:17, 24:28, 19:24)
(Paul 30, Crawford 15 - Conley 18, Green 16, Gasol 14)

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jaet 0
    Akurat ten występ Byków, to było wypisz wymaluj ostatnie dwa lata w pigułce. Kiepska ofensywa na fatalnej skuteczności i obrona z innej planety, dzięki czemu mimo skuteczności w granicach 35%, Bulls zaliczyli spokojny blowout z całkiem przyzwoitymi Bucks. Rose jeszcze chyba ciągle w trakcie All Star break...
    Raven Chicago miało "fatalną dyspozycje" z 87 punktami, to jaką miało Milwaukee z 71 punktami???
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • The Big Fundamental 0
    Cierpieli bez Kawhiego, ale zobacz jaką ten gosc ma fatalną skuteczność w ostatnich meczach. Zastanawia mnie, czemu Pop stawia na tak słabego Parkera, powinien grać CoJo albo Patty Mills. Nie wspominam nawet o Splitterze i reszcie bo szkoda gadać nawet o tym. Jak nadal będzie ich ciągnął 39letni Duncan, to albo nie wejdą do PO albo bardzo szybko odpadną. OKC ma ich praktycznie na widelcu a poprawy nie widać.
    pepsiBKS to samo można napisać o znakomitej większości drużyn NBA :) zabierz Memphis Gasola, Houston Hardena, Dallas Ellisa itd. Clippsi już bez Griffina przegrywają, SAS bez Leonarda mocno cierpieli, PTB bez Aldridge'a też w dół... GSW bez Curry'ego przegrali ostatnio z wcale nie taką mocną przecież Indianą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zielin 0
    Teraz przed OKC 4 fajne mecze, 3 na wyjeździe. Dziś z Indianą w domu, a potem dwa, bardzo ważne mecze na wyjeździe z Suns i Blazers. Na deser 01.03 mecz w Los Angeles z Lakers. Durant wróci za 6 dni, takie są prognozy. W marcu dużo grania w Oklahomie, bo aż 10 spotkań, więc w pełnym składzie jest szansa na naprawdę dobry wynik. THUNDER! ;)
    pepsiBKS Spurs w plecy, Clipps w plecy, w to mi graj. sezon jeszcze długi, szóste miejsce dla OKC realne, może nawet piąte. oby tylko obyło się bez kolejnych kontuzji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×