Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dwyane Wade odejdzie z Miami Heat?

Dwyane Wade i Miami Heat nie potrafią porozumieć się w sprawie nowego kontraktu. Czy to sprawi, że ikona ekipy z Florydy zmieni barwy?
Piotr Szarwark
Piotr Szarwark

Trudno wyobrazić sobie, że Dwyane Wade po 12 sezonach spędzonych w Miami Heat może rozpocząć kolejne rozgrywki w nowym zespole. Scenariusz ten staje się jednak coraz bardziej prawdopodobny, bo obie strony nie potrafią znaleźć nici porozumienia, a kością niezgody są oczywiście pieniądze.

Weteran wciąż ma ważny kontrakt na Florydzie i opcje na sezon 2015/16, która gwarantuje mu nieco ponad 16 milionów dolarów. Wszystko wskazuje jednak na to, że koszykarz zrezygnuje z niej, bo chce zarabiać jeszcze więcej. Według doniesień zza oceanu, Wade liczy na trzyletnią umowę, w której za każdy rok zarobi w granicach 20 milionów dolarów.

Po drugiej stronie bieguna znajdują się włodarze Miami Heat oferujący mu około 10 milionów dolarów za sezon, więc rozbieżności pomiędzy stronami są bardzo duże. Agent Wade'a komentując całą sprawę nie chciał przyznać, że jego klient może opuścić Miami, natomiast wyraził nadzieję, że jednym i drugim uda wypracować się porozumienie.

Rzecz w tym, że Heat oferując Wade'owi pieniądze na poziomie jego żądań zdecydowanie ograniczyliby swoje możliwości działań na rynku wolnych agentów. Rok temu maksymalny kontrakt z nimi podpisał Chris Bosh, z kolei teraz dużej podwyżki będzie szukał Goran Dragić - gracz, za którego zespół z Florydy poświęcił wybory w drafcie. Trzy wysokie kontrakty mocno wypełniłyby salary cap Heat na kolejne lata, mimo tego, że w 2016 roku oczekuje się, że poziom płac znacznie się zwiększy. Inną kwestią jest jeszcze to, że po sezonie 2015/16 wolny agentem będzie Kevin Durant. Abstrahując od szans Miami Heat na jego ściągnięcie, zespół już teraz nie chce zamykać sobie tej opcji.

Wade trapiony nieustannie swoimi problemami zdrowotnymi, nie jest wart pieniędzy, których oczekuje. Z drugiej strony pamiętać musimy, jak wiele poświęcił on dla dobra zespołu w pięciu ostatnich latach, kiedy wziął mniej, by zbudować Wielką Trójkę w Miami, a także rok temu, kiedy odstąpił od opcji 41 milionów za dwa lata, by Heat mogli wzmocnić się na rynku wolnych agentów.

Czy Miami Heat powinni za wszelką cenę zatrzymać Dwyane'a Wade'a?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
ESPN

Komentarze (2):

  • chernov Zgłoś komentarz
    Miami trzyma Wade'a w garści - 20 mln/rok to on już nigdzie nie dostanie. NBA to jest jednak biznes. A że wcześniej zrezygnował z $ - cóż, w ten sposób "kupił" sobie pierścienie...
    • kibic żużla. Zgłoś komentarz
      Jak widać nie opłaca się iść na rękę klubom bo później i tak kopną zawodnika w tyłek. Dwyane Wade będzie kolejną ikoną klubu w którym zaczynał karierę bo zrobił swoje i może
      Czytaj całość
      odejść. Tak było z Kevinem Garnettem i Paulem Piercem i tak może być z Wadem, kluby nie mają litości dla swoich gwiazd gdy chodzi o finanse.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×