WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Leończyk: Nie czułem się komfortowo w King Wilkach

- Chciałem poszukać innego zespołu, w którym będę lepiej wykorzystywany. Mam nadzieję, że tak będzie we Włocławku - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Paweł Leończyk, nowy podkoszowy Anwilu.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

WP SportoweFakty: Dlaczego rozstał się z King Wilkami Morskimi Szczecin?

Paweł Leończyk: Nie czułem się komfortowo w tej grze. Porozmawialiśmy, doszliśmy do porozumienia i ostatecznie pożegnałem się z klubem. Była opcja rozwiązania kontraktu, z której skorzystaliśmy. Chciałem poszukać innego zespołu, w którym będę lepiej wykorzystywany. Mam nadzieję, że tak będzie we Włocławku.

To była pana inicjatywa czy klub wyszedł z taką propozycją?

- Myślę, że spotkaliśmy się w połowie drogi. Klub ma mniejszy budżet i usłyszałem, że będą poszukiwane oszczędności. Wiadomo, że mogłem się uprzeć, ponieważ miałem dwuletni kontrakt, ale nie chciałem doprowadzić do takiej sytuacji. Zależało mi na tym aby się dogadać i wszystko załatwić polubownie.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Iwan: Wiemy, że rozpaliliśmy nadzieje kibiców (źródło: TVP)

Jak wyglądało rozstanie? Podaliście sobie ręce na sam koniec?

- Tak. Odbyło się w miarę dobrych nastrojach. Mam nadzieję, że nikt z klubu do mnie nie ma pretensji. Ja dziękuję za ten rok pracy. Taka czasami jest koszykówka. Ja do nikogo nie mam pretensji.

Jak z perspektywy czasu ocenia pan sezon w King Wilkach Morskich Szczecin?

- Po podpisaniu kontraktu z King Wilkami Morskimi Szczecin miałem dość spore oczekiwania. Tym bardziej, że działacze podpisywali naprawdę uznane nazwiska - Majewski, Nowakowski. Wydawało mi się, że ten zespół będzie w stanie walczyć z najlepszymi w Polsce. Myślałem, że będziemy się bili o najwyższe cele. Tymczasem okazało się, że ledwo uzyskaliśmy awans do play-offów. Do samego końca musieliśmy walczyć o pierwszą "ósemkę".

Znacząco spadły pana statystyki. Zdobywał pan zaledwie 8,8 punktu na mecz. Statystyki odzwierciedlają, że to nie był udany sezon w pana wykonaniu.

- Zgadzam się. Idąc dalej - wszyscy podkoszowi mieli kiepskie wyniki. Te statystyki dobitnie pokazują, że preferowaliśmy zupełnie inny styl gry. Te akcenty były mocniej rozłożone na grę na obwodzie. Wykorzystanie graczy wysokich nie było takie, jakie mogłoby być. Potencjał mieliśmy naprawdę duży. Byli przecież Nikolić, Galdikas, Aiken.

Często tych podań po prostu nie otrzymywaliście.

- Mogę mówić tylko za siebie. Mi tych podań brakowało. To pokazuje średnia liczba moich rzutów, które oddawałem w trakcie meczów. Była znacznie mniejsza niż w poprzednich sezonach. To świadczy o tym, gdzie te akcenty naszej gry były położone. Trener Łukomski kładł nacisk na to, że jeżeli dany zawodnik miał odrobinę pozycji na obwodzie, to miał rzucać i się nie zastanawiać. Musiałem się dostosować do tego systemu.

Mimo nie najlepszego sezonu sporo klubów pytało o pana osobę.

- Po ujawnieniu informacji, że rozstanę się z King Wilkami Morskimi inne kluby zaczęły pytań, dzwonić. Mój agent prowadził rozmowy z kilkoma zespołami. W grę wchodziły trzy drużyny. Zdecydowałem się na Anwil. Wierzę, że to będzie dobry wybór.

Rozmawiał Karol Wasiek

Czy Paweł Leończyk będzie wiodącą postacią Anwilu Włocławek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Anwil ponad wszystko 0
    troche macie racji.. ja jako kibic Anwilu nie jestem wielce szczesliwy, ze Leonczyk bedzie grał u nas.W play-offach gral taki piach, ze kabaret i byl najslabszym zawodnikiem Wilków a ja osobiscie mam dosyc ogladania drewniaków w Anwilu, mam nadzieje, ze nie bedzie kolejnym po Hajriciu, Bartoszu czy innym Crosariolu. Sorka ale jesli chodzi o Galdikasa to sie nie zgodze, gosc ma ogromny potencjal i umiejetnie wykorzystywany tak jak przez Dedka moze byc glownym zawodnikiem w zespole a napewno w polskiej lidze. Jak mogliscie nie grac wysokimi i glownie na nich jak my w tym roku centra nie mielismy a wy trzech. Bristol 206 Tomaszek 205 Stelmach 205 i koniec.. Dobry trener u was rozpracowal by nas juz w cwiercfinale..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kapitan_ameryka 3
    Trafione w samo sedno !!!
    dellavedova To trzeba mieć tupet. Ściągają go za niemałą kasę. Budują wokół niego drużynę. Ustawiają całą grę na niego. Pierwsze pięć spotkań wszystko grane na Leończyka i Nikolicia. Bilans 1-4. Nic dziwnego, że zmieniono taktykę. Leończyk, silny skrzydłowy, od którego więcej zbiórek robi Torey Thomas, czy Curtis Millage. Więcej blokują Jarecki, Han, czy Duren. Pod koszem umie skończyć i w zasadzie to tyle. W meczach z Anwilem na plecach miał Łączyńskiego i oddawał piłkę. Na kadrę jedzie, co jest kompletnym nieporozumieniem. Wójcik by się przebrał w strój sportowy i zrobiłby lepsze wrażenie. Dawno nie widziałem tak przereklamowanego zawodnika. Co zabawne, przechodzi do Włocławka, z którymi pięć ostatnich meczów zagrał na 4,3,0,3,10 punktów, gdzie silnymi skrzydłowymi byli Stelmach i Dmitriev, którzy w arsenale zagrań poza rzutem za trzy nie mają zbyt wiele do zaoferowania. Ale spoko, może Igor lepiej go wykorzysta. Całe szczęście, że nie zostaje w Szczecinie. Misiek dostanie prawdziwą szansę i dobrze, bo zasługuje. Nikolić następny w kolejce. Nie stawia zasłon, nie idzie do zbiórek, nie skacze do bloków, nie trafia z półdystansu. Galdikas to już w ogóle nieporozumienie. Coś jak Kuba Kuśmieruk. Wysoki nieumiejący nic!!! Leończyk, zamiast narzekać na trenerów, na styl grania, podziękowałbyś kibicom za wsparcie. Powodzenia we Włocławku, oby tam ci system dopasował. GWIAZDO!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dellavedova 3
    To trzeba mieć tupet. Ściągają go za niemałą kasę. Budują wokół niego drużynę. Ustawiają całą grę na niego. Pierwsze pięć spotkań wszystko grane na Leończyka i Nikolicia. Bilans 1-4.
    Nic dziwnego, że zmieniono taktykę. Leończyk, silny skrzydłowy, od którego więcej zbiórek robi Torey Thomas, czy Curtis Millage. Więcej blokują Jarecki, Han, czy Duren. Pod koszem umie skończyć i w zasadzie to tyle. W meczach z Anwilem na plecach miał Łączyńskiego i oddawał piłkę. Na kadrę jedzie, co jest kompletnym nieporozumieniem. Wójcik by się przebrał w strój sportowy i zrobiłby lepsze wrażenie. Dawno nie widziałem tak przereklamowanego zawodnika. Co zabawne, przechodzi do Włocławka, z którymi pięć ostatnich meczów zagrał na 4,3,0,3,10 punktów, gdzie silnymi skrzydłowymi byli Stelmach i Dmitriev, którzy w arsenale zagrań poza rzutem za trzy nie mają zbyt wiele do zaoferowania. Ale spoko, może Igor lepiej go wykorzysta. Całe szczęście, że nie zostaje w Szczecinie. Misiek dostanie prawdziwą szansę i dobrze, bo zasługuje.
    Nikolić następny w kolejce. Nie stawia zasłon, nie idzie do zbiórek, nie skacze do bloków, nie trafia z półdystansu. Galdikas to już w ogóle nieporozumienie. Coś jak Kuba Kuśmieruk. Wysoki nieumiejący nic!!!
    Leończyk, zamiast narzekać na trenerów, na styl grania, podziękowałbyś kibicom za wsparcie. Powodzenia we Włocławku, oby tam ci system dopasował. GWIAZDO!
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×