Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: Griffin zadebiutował z przytupem, w Detroit przywitano go bardzo gorąco

Fantastyczny debiut w barwach Detroit Pistons zanotował Blake Griffin. Były zawodnik LA Clippers nie znał taktyki, a i tak zdobył 24 punkty, 10 zbiórek i pięć asyst. Pistons pokonali Grizzlies 104:102.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Leon Halip / Na zdjęciu: Blake Griffin

Blake Griffin nie miał zbyt wiele czasu, aby zaadaptować się w nowym otoczeniu, ale nie przeszkodziło mu to w zanotowaniu świetnego debiutu. Jego Detroit Pistons pokonali Memphis Grizzlies 104:102, a sam skrzydłowy zdobył 24 punkty, 10 zbiórek i pięć asyst. Był najlepszym zawodnikiem na parkiecie.

28-latek trafił 6 na 12 rzutów z pola oraz 11 na 13 osobistych, w całym meczu nie popełnił także ani jednej straty. Jeśli mógł w jakiś sposób przywitać się z nowymi kibicami, zrobił to w najlepszy możliwy sposób. Wszystko na totalnej improwizacji, Blake nie znał nawet ofensywnych schematów. - Chciałem po prostu wyjść na parkiet i grać twardo, mając na uwadze, że moja wiedza na temat naszej ofensywy była dość ograniczona. Myślę, że trener Van Gundy wykonał świetną robotę, nakreślając mi pięć rzeczy, które możemy wykorzystać - mówi Blake Griffin. 

Komplementów w stronę swojego nowego zawodnika nie szczędził też opiekun Tłoków, Stan Van Gundy. - Byliśmy z nim na parkiecie plus 23 punkty, a on spędził na nim 35 minut, więc naprawdę dominowaliśmy w tym czasie - opowiada. Drużyna z MoTown aktualnie notuje serię dwóch wygranych i z bilansem 24-26 balansuje na krawędzi strefy premiowanej awansem do fazy play off na Wschodzie. Griffin może okazać się kimś, kto przechyli szalę właśnie w stronę najlepszej "ósemki". 

Kluczową "trójkę" na 101:100 trafił Anthony Tolliver, a Grizzlies nie wykorzystali później kilku szans w końcówce, aby wyrwać zwycięstwo rywalom. Marc Gasol zanotował double-double na poziomie 19 punktów i 14 zbiórek, lecz chybił ważny rzut, a w sumie miał też słabe 6 na 21 z gry oraz 1 na 8 za trzy.

ZOBACZ WIDEO: Niebywały wyczyn polskiego narciarza. "Sam się dziwię, że to zrobiłem" [1/3]

Brak Johna Walla? Jak na razie dla Wizards nie stanowi to problemu. Ich trzecie zwycięstwo z rzędu, a 29. w sezonie, właśnie stało się faktem. Ośmiu zawodników zdobyło 10 lub więcej punktów, a stołeczni pokonali na własnym parkiecie wiceliderów Konferencji Wschodniej, drużynę Toronto Raptors. Gospodarze okazali się lepsi 122:119. Chociaż końcówka meczu była dramatyczna. 

Czarodzieje mieli 120:118 oraz posiadali piłkę na trzy sekundy przed końcem spotkania. Bradley Beal, który wcześniej spisywał się tak fantastycznie, zgubił piłkę na środku parkietu, a ta trafiła w ręce Kyle'a Lowry'ego. Rozgrywający Dinozaurów był faulowany, ale chybił jeden spośród dwóch rzutów osobistych. W całym meczu zdobył on 29 punktów, 17 z nich w czwartej kwarcie. 

Co może cieszyć polskich sympatyków basketu, wkład w sukces Czarodziei miał też Marcin Gortat. Polak w 26 minut, które spędził na parkiecie, wykorzystał 5 na 8 oddanych rzutów, co dało mu równe 10 "oczek". Środkowy dodał do tego siedem zbiórek i trzy asysty.

James Harden robi niezwykłe rzeczy, a tym razem przekonali się o tym także San Antonio Spurs i Gregg Popovich, który zza linii bocznej tylko posępnie patrzył. Brodacz rzucił 28 punktów, miał też 11 asyst, trafił pięć "trójek" i poprowadził Houston Rockets do 37. sukcesu w tym sezonie. Dla Spurs to natomiast 20. porażka, na nic zdały się nawet 22 "oczka" Danny'ego Greena. Brak Kawhiego Leonarda zaczyna im coraz bardziej doskwierać. 

Minnesota Timberwolves zatrzymała Giannisa Antetokounmpo i Milwaukee Bucks. Tak naprawdę u Kozłów dobrze spisywał się tylko wspominany Grek, który zdobył 17 punktów, 15 zbiórek i sześć asyst. Khris Middleton miał duże problemy z celnością. Gospodarze z Minneapolis zwyciężyli aż 108:89. Jimmy Butler zdobył 28 "oczek", a Karl-Anthony Towns 24.  

Wyniki:

Detroit Pistons - Memphis Grizzlies 104:102 (27:25, 24:26, 31:25, 22:26)
(Griffin 24, Bullock 15, Drummond 14, Johnson 14 - Gasol 19, Harrison 18, Brooks 13)

Washington Wizards - Toronto Raptors 122:119 (27:34, 28:28, 33:25, 34:32)
(Beal 27, Porter Jr. 16, Morris 15 - Lowry 29, DeRozan 23, Valanciunas 17)

Minnesota Timberwolves - Milwaukee Bucks 108:89 (23:17, 37:22, 19:22, 29:28)
(Butler 28, Towns 24 - Middleton 21, Antetokounmpo 17, Henson 14)

San Antonio Spurs - Houston Rockets 91:102 (14:27, 24:27, 32:28, 21:20)
(Green 22, Aldridge 16, Forbes 11 - Harden 28, Green 15, Capela 14)

Denver Nuggets - Oklahoma City Thunder 127:124 (40:33, 32:24, 32:32, 23:35)
(Murray 33, Jokic 29, Harris 25 - George 43, Westbrook 20, Grant 18)

Blake Griffin poprowadzi Pistons do awansu do fazy play off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Rouster Zgłoś komentarz
    Kibicuje bardzo chlopakom z Nuggets widać u nich serce do gry ostatnio przegrywali kilka razy na styku np. Z Celtics i wreszcie się udało z Thunder.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×