WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Leończyk: Kibice nie wiedzą o wszystkim

Trefl przegrywa mecz za meczem i właśnie spadł na ostatnie miejsce w tabeli. - Jesteśmy mentalnie "zakopani". Nie drżę o utrzymanie, ale jestem mocno zaniepokojony wynikami - mówi Paweł Leończyk, który latem z Anwilu przeniósł się do Sopotu.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Wojciech Figurski / Na zdjęciu: Paweł Leończyk

Sobotnie spotkanie Anwilu Włocławek z Treflem Sopot będzie wyjątkowe dla Pawła Leończyka, który dwa ostatnie sezony spędził we Włocławku. Już w trakcie minionych rozgrywek przedstawiciele klubu z Kujaw proponowali mu przedłużenie kontraktu. Ten jednak nie chciał prowadzić negocjacji, był w pełni skupiony na grze.

Po sezonie Anwil ponowił ofertę, ale koszykarz dość niespodziewanie wybrał propozycję z Trefla, 10. klubu minionych rozgrywek. Do dzisiaj jego decyzja jest szeroko komentowana przez włocławskich kibiców, którzy nie mogą zrozumieć jego wyboru.

- Kibice nie wiedzą o wszystkim. Nie wiedzą o tym, co mną dokładnie kierowało przy wyborze klubu. A ja nie będę tego publicznie ogłaszał. Zostawiam to dla siebie. Taka była moja decyzja i tyle - mówi nam Leończyk. Koszykarz jest już nieco zmęczony pytaniami o powody, dla których zamienił Anwil na Trefla. Prosi o to, żeby rozmawiać o sopockim zespole, choć ten po porażce ze Spójnią (96:98) znalazł się na... dnie Energa Basket Ligi.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: drużyna Franka Lamparda wyeliminowała Accrington Stanley [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Zobacz także: Katastrofa w Sopocie. Trefl na dnie Energa Basket Ligi

- Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, więc trudno mi się w niej odnaleźć. Ale to tyczy się każdego zawodnika w Treflu, bo nikt nie przywykł do przegrywania. Tym bardziej mi to trudno zaakceptować, bo przed sezonem powtarzałem, że ten zespół ma ogromny potencjał i stać nas na sprawienie niejednej niespodzianki. Dalej tak uważam, że ale mamy problem z pokazaniem tego na parkiecie - uważa kapitan Trefla.

- Jesteśmy mentalnie "zakopani". Brakuje nam jednego-dwóch zwycięstw, żeby się odbić i uwierzyć, że jesteśmy w stanie wygrywać z innymi drużynami w PLK - dodaje Leończyk.

Widmo spadku coraz głębiej zagląda do szatni sopockiej drużyny, która wygląda na całkowicie rozbitą i niepoukładaną. - Nie drżę o utrzymanie w Energa Basket Lidze, ale jestem zaniepokojony tym, że przegrywamy mecz za meczem. Szukamy różnych przyczyn naszej kiepskiej gry - przekonuje doświadczony podkoszowy.

Zespołowi nie pomogły jak na razie zmiany trenera i zawodników. Pod wodzą Jukki Toijali Trefl wygrał tylko 2 z 9 meczów. Sopocianie pokonali TBV Start i King Wilki, przegrali za to kluczowe spotkania z GTK, AZSem i ostatnio ze Spójnią. Szwankuje defensywa. W ostatnich dziewięciu meczach żółto-czarni stracili aż... 836 punktów (średnio 93).

Wiemy, że po meczu ze Spójnią doszło do poważnych rozmów. Leończyk liczy, że przyniesie ona efekty w kolejnych spotkaniach. - Tych męskich rozmów w tym sezonie odbyliśmy już kilka, ale niestety nie przynosiły oczekiwanych efektów. Wierzę, że ta ostatnia, którą mieliśmy po meczu ze Spójnia, w końcu da efekty i zaczniemy grać na miarę potencjału. Czas się w końcu obudzić - podkreśla kapitan Trefla Sopot.

Zobacz także: Igor Milicić o zbiórce pieniędzy na Ivana Almeidę: Bardzo fajna inicjatywa, ale...

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Trefl Sopot utrzyma się w Energa Basket Lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pawka 0
    Ze Spójnią to akurat i Anwil potrafił sprawić taką niespodziankę u siebie. Arka Stal i Polpharma się męczyły. Treflowi tak naprawdę to uciekł tylko mecz z AZS bo ostatnie pozostałe porażki nie były niespodziankami. Chociaż z gwiazdorską Akrą niewiele do niespodzianki zabrakło. Leon to solidny facet i musiało mu coś mocno we Włocławku nie pasować.
    Gabriel G Stać nas na sprawienie niejednej niespodzianki - powiada Leon. I faktycznie, udało sie sprawić kilka takich niespodzianek, że ho ho :) Ostatnio ze Spójnią.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sektor6 0
    Jesteś kolego wyjątkowo okrutny dla Leona ;-))) Mógł grać na 2 fronty w Nobilesie, mógł wrócić do Spójni i mieć status półboga a wybrał 3 lata w Sopocie. To co , za rok wyjazdy do Łowicza i Siedlec jak się utrzymają ???
    Gabriel G Stać nas na sprawienie niejednej niespodzianki - powiada Leon. I faktycznie, udało sie sprawić kilka takich niespodzianek, że ho ho :) Ostatnio ze Spójnią.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 1
    Stać nas na sprawienie niejednej niespodzianki - powiada Leon. I faktycznie, udało sie sprawić kilka takich niespodzianek, że ho ho :) Ostatnio ze Spójnią.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×