WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Defensywny mecz w Szczecinie. King zdominował Legię

Koszykarze Kinga Szczecin wygrali z Legią Warszawa 80:72. Goście przyczyn porażki upatrywali w zbyt małej agresywności oraz fatalnej skuteczności. To o tyle zaskakujące, że popełnili 30 przewinień przy 22 gospodarzy.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Tane Spasev

Niedzielny mecz nie był pięknym widowiskiem. Dominowała obrona, a obie drużyny często stawały na linii rzutów wolnych (czytaj relację). King Szczecin trafił 21/31 prób, a Legia Warszawa 18/26. Z tak twardej batalii zwycięsko wyszli gospodarze, którzy mieli również przewagę w zbiórkach (39:34).

- Bardzo zacięte spotkanie. Jestem szczęśliwy, że udało nam się wyrwać zwycięstwo. Oprócz początku pierwszej kwarty i momentu przestoju w trzeciej, zagraliśmy bardzo dobre spotkanie jeżeli chodzi o energię. Dokładnie tak, jak chcieliśmy. Legia trafiała bardzo dużo trudnych rzutów w ostatnich sekundach akcji. To musimy poprawić, żeby nie zatrzymywać się i bronić przez 24 sekundy. Najważniejsze dla nas było to, że po straconych punktach wracaliśmy z energią. Do końca zachowaliśmy koncentrację i odnieśliśmy zasłużone, bardzo ważne dla nas trzecie z rzędu zwycięstwo - analizował trener Łukasz Biela.

Ważną rolę w defensywnym pojedynku odegrał Martynas Sajus. Litwin zdobył 10 punktów, ale przede wszystkim miał pięć bloków. - Dla nas to był bardzo ważny mecz. Naszym celem było zatrzymać liderów Legii. Myślę, że się to udało. Graliśmy twardo z dobrą koncentracją. Zachowaliśmy energię do końca i to pomogło nam wygrać - powiedział center Kinga Szczecin.

ZOBACZ WIDEO Michael Ballack radzi Lewandowskiemu: Rób swoje!

- Przegraliśmy bo nie odpowiedzieliśmy wystarczająco na fizyczną grę Kinga. Wiedzieliśmy, że to będzie taki mecz. Przygotowywaliśmy się na to na treningach. Ponownie nie trafialiśmy lay-upów. Nie faulowaliśmy, kiedy tego potrzebowaliśmy. Nasza obwodowa rotacja była okropna. Mo Soluade, Filip Matczak, Sebastian Kowalczyk i Omar Prewitt mieli razem skuteczność 25 proc. Tak nie można wygrać z żadnym zespołem. W ostatniej akcji nie zrealizowaliśmy tego, o czym mówiliśmy w czasie przerwy. Nie wiem dlaczego, czy przez to, że mamy niedoświadczonych koszykarzy? - zastanawiał się natomiast trener Legii, Tane Spasev.

Szkoleniowiec był bardzo niezadowolony z gry swojej drużyny. Jednym z najlepszych graczy przyjezdnych, szczególnie w pierwszej połowie, był Adam Linowski, który zdobył siedem punktów. - Gratulacje dla Kinga Szczecin. Przegraliśmy mecz, ponieważ nie byliśmy tak agresywni, jak powinniśmy być. Cały tydzień trenowaliśmy żeby odpowiedzieć na agresywność zawodników ze Szczecina. Doszła do tego słaba skuteczność i myślę, że to różnica, która była widoczna szczególnie na końcu - podsumował koszykarz Legii.

Zobacz też: Fatalna końcówka AZS-u Koszalin

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Który zespół zakończy sezon na wyższej pozycji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • JackoR 0
    Cieszy, że jedynym komentarzem Sportowych Faktów na temat tego meczu nie pozostanie wpis Red. Żurawskiego, który oglądał chyba inne spotkanie. Jak widać znacznie większy obiektywizm wobec gry Legii i obrazu meczu zachował Trener Spasev na konferencji, z którego oceną naprawdę trudno się nie zgodzić. Obie drużyny nie zagrały dobrego spotkania, co też wynikało ze specyfiki stylu obu drużyn. Ale mecz od początku do końca ze wskazaniem na Kinga.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×