Kokpit Kibice

NBA. Świetny LeBron, pierwsza wygrana Lakers. Irving już trafia wielkie rzuty

LA Lakers pokonali dobrze rokujących Utah Jazz i mogą mieć powody do zadowolenia. Postrach w defensywie Jazzmanów siał LeBron James. W innym z meczów kluczowe rzuty w końcówce trafiał Kyrie Irving.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
LeBron James Getty Images / Harry How / Na zdjęciu: LeBron James

Był falstart przeciwko Los Angeles Clippers, ale Los Angeles Lakers szybko wrócili na właściwe tory i pokazali, że nie będzie można ich w tym sezonie lekceważyć. LeBron James zaliczył świetny występ, w 31 minut rzucił 32 punkty, miał też siedem zbiórek i 10 asyst. Skrzydłowy wykorzystał 12 na 22 oddane rzuty z pola i poprowadził purpurowo-złotych do sukcesu przeciwko Utah Jazz 95:86. "Jeziorowcy" zwyciężyli ten mecz bardzo pewnie, bo wynik przesądzony był już po trzech kwartach.

Wydawało się, że może być to świetne widowisko w Staples Center, ale Jazzmani zdecydowanie zawiedli. Trafili tylko 29 na 70 rzutów z gry, w tym 8 na 25 za trzy. Jedynym, który próbował był ich lider Donovan Mitchell, ale jego 24 punkty na niewiele się zdało. Słabo wypadł znów Mike Conley, autor tylko trzech celnych rzutów w całym meczu.

U Lakers Anthony Davis zapisał przy swoim nazwisku 21 punktów, siedem zbiórek i pięć bloków. Skrzydłowy wykorzystał 7 na 17 rzutów z gry i nie jest to jeszcze coś, czego spodziewano się w Hollywood, ale Davis może zaliczać progres z występu na występ. Istotny cztery rzuty za trzy zaaplikował rywalom Troy Daniels

Boston Celtics z pierwszym zwycięstwem w nowym sezonie. Kemba Walker zadebiutował przed fanami w TD Garden i był zupełnie innym zawodnikiem, niż dwa dni wcześniej w meczu otwarcia, kiedy trafił tylko 4 na 18 rzutów. Walker tym razem 11 ze swoich 22 punktów zdobył w czwartej kwarcie, a jego drużyna pokonała Toronto Raptors 112:106.

29-latek mówił, jak ważne były dla niego słowa wsparcia od kolegów z drużyny po wspomnianym nieudanym meczu z Philadelphia 76ers. - To jest coś, czego potrzebuję. Te rzeczy, które mi powiedzieli były dokładnie tym, co chciałem usłyszeć. Widzieli moją minę, miałem opuszczoną głowę. Oni cały czas mnie nakręcają i jestem im za to wdzięczny - mówił Kemba Walker. 

ZOBACZ WIDEO MŚ w koszykówce. Polacy zagrali świetny turniej! Czas na igrzyska olimpijskie? "To będzie piekielnie trudne zadanie"

Jaylen Brown, który niedawno podpisał z Celtics nowy kontrakt wart 115 milionów dolarów trafił kluczowy rzut za trzy punkty w końcówce spotkania. Gospodarze prowadzili wówczas 110:106, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 112:106. Brown i Jayson Tatum zdobyli po 25 punktów. Dla "Dinozaurów" 33 "oczka" wywalczył Pascal Siakam.

Działo się w pierwszych derbach w walce o panowanie w Nowym Jorku. Knicks po trafieniu RJ Barretta w kontrze prowadzili niespodziewanie 109:106, ale wtedy do pracy zabrał się naturalnie Kyrie Irving. 27-latek znów udowodnił, że zacięte końcówki to coś, co lubi najlepiej. Gwiazdor Brooklyn Nets bez zawahania oddał i trafił dwa najważniejsze rzuty w całym meczu. 

Trafienie zza linii 7 metrów i 24 centymetrów dało jego drużynie prowadzenie 111:109 na 22 sekundy przed końcem meczu. Knicks w następnym posiadaniu popełnili stratę i tak Nets zwyciężyli 113:109. Irving rzucił 26 punktów, a 20 dodał z ławki Spencer Dinwiddie. DeAndre Jordan miał siedem "oczek" i 11 zbiórek, tyle samo co Jarrett Allen.

New York Knicks trafili niesamowite 68-procent rzutów za trzy (17/25), ale nawet to nie wystarczyło im do triumfu. RJ Barrett miał 16 punktów, do których dodał sześć przechwytów. - Posiadanie takiego koszykarza, który wiesz, że może zagrać skutecznie w końcówce daje drużynie olbrzymią pewność siebie. Sądzę, że niewielu z nas się zmartwiło, kiedy Knicks mieli trzypunktowe prowadzenie na niewiele ponad minutę przed końcem - komplementował Kyriego Irvinga strzelec Brooklyn Nets, Joe Harris.

Zach LaVine i Coby White eksportowy duet Chicago Bulls zapewnił drużynie triumf nad Memphis Grizzlies. Ten pierwszy zdobył aż 37 punktów, a pierwszoroczniak dodał 25 "oczek", wykorzystując 10 na 16 oddanych rzutów z pola. Memphis Grizzlies dobrze spisywali się pod tablicami, bo Jaren Jackson miał 11 zbiórek, a Jonas Valanciunas 13, aczkolwiek zabrakło im lidera. Drugi numer draftu Ja Morant, który ma nim być na razie rzucił 10 "oczek" w 28 minut.

Ale mecz w Denver! Phoenix Suns bez zawieszonego DeAndre Ayton w składzie sprawili faworyzowanym Nuggets mnóstwo kłopotów. Ricky Rubio był faulowany przy rzucie za trzy na niespełna dwie sekundy przed końcem czasu regulaminowego i dzięki temu, iż wykorzystał wszystkie trzy próby, doprowadził do dogrywki.

Tam kluczowe były też rzuty wolne. Bohaterem drużyny z Kolorado okazał się Jamal Murray, któremu 20 sekund przed końcem doliczonego czasu nie zadrżała ręka i trafił obydwie próby. Nuggets dzięki temu pokonali Suns 108:103, wspominany Murray miał 27 punktów, a 29. triple-double w karierze zaliczył Nikola Jokić - 23 punkty, 14 zbiórek i 12 asyst.

Czytaj także: NBA bezwzględna dla gwiazdy. DeAndre Ayton zawieszony na 25 meczów!

Wyniki:

Boston Celtics - Toronto Raptors 112:106 (22:21, 28:28, 26:33, 36:24)
(Tatum 25, Brown 25, Walker 22, Smart 10 - Siakam 33, Lowry 29, Ibaka 13)

Charlotte Hornets - Minnesota Timberwolves 99:121 (32:30, 24:28, 25:45, 18:18)
(Graham 24, Bridges 17, Rozier 11 - Towns 37, Wiggins 16, Okogie 14)

Brooklyn Nets - New York Knicks 113:109 (32:23, 32:28, 30:32, 19:26)
(Irving 26, Dinwiddie 20, Harris 13 - Trier 22, Barrett 16, Knox 16, Randle 14)

Memphis Grizzlies - Chicago Bulls 102:110 (29:25, 31:22, 21:32, 21:31)
(Jackson Jr. 23, Clarke 14, Crowder 13 - LaVine 37, White 25)

New Orleans Pelicans - Dallas Mavericks 116:123 (41:27, 23:45, 29:23, 23:28)
(Ingram 25, Favors 16, Hart 16, Ball 15 - Doncic 25, Porzingis 24, Wright 20)

Oklahoma City Thunder - Washington Wizards 85:97 (24:28, 22:24, 24:26, 15:19)
(Gilgeous-Alexander 28, Gallinari 18 - Bryant 21, Hachimura 19, Beal 17)

Denver Nuggets - Phoenix Suns 108:107 po dogrywce (15:21, 24:24, 25:17, 31:33, 13:12)
(Murray 27, Jokic 23, Beasley 17 - Oubre Jr. 23, Kaminsky 19, Booker 18)

Sacramento Kings - Portland Trail Blazers 112:122 (27:25, 30:32, 27:37, 28:28)
(Fox 28, Hield 21, Bogdanovic 16 - Lillard 35, Whiteside 22, McCollum 19)

Los Angeles Lakers - Utah Jazz 95:86 (24:17, 19:20, 31:18, 21:31)
(James 32, Davis 21, Daniels 15 - Mitchell 24, Conley 13, Mudiay 12)

Czytaj także: W Orlando nadal o nim pamiętają. Piękne powitanie Marcina Gortata

Czy Los Angeles Lakers awansują w tym sezonie do finału NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×