Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Poruszający wpis żony Kobego Bryanta. "Mój mózg nie chce tego zaakceptować"

Vanessa Bryant cały czas nie potrafi się otrząsnąć po tragicznej śmierci męża i córki. Właśnie w sieci podzieliła się swoimi odczuciami. "Dlaczego mam się obudzić następnego dnia skoro moja córeczka nie ma takiej okazji?!" - pisze.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Na zdjęcia: Vanessa Bryant Getty Images / Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic / Na zdjęcia: Vanessa Bryant

Trwają przygotowania do uroczystości pogrzebowych, w których trakcie pochowani zostaną Kobe Bryant, jego córka Gianna, a także siedem pozostałych ofiar katastrofy helikoptera. Dramat rozegrał się 26 stycznia w Calabasas. Niestety, nikt nie miał żadnych szans na przeżycie.

Ogromną żałobę przeżywa Vanessa Bryant. W jednej chwili straciła męża i córkę. Ukochana słynnego koszykarza postanowiła podzielić się z internautami swoimi odczuciami.

Na Instagramie zamieściła poruszający wpis. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie całego posta żony Kobego.

ZOBACZ WIDEO Cały świat żegna Kobego Bryanta. "Gdyby odciąć mu jedno z ramion, to wypłynęłaby z niego czerwono-czarna krew"

"Niechętnie przelewam swoje uczucia na słowa. Mój mózg nie chce zaakceptować tego, że Kobe i Gigi zniknęli. Nie mogę przetwarzać obu tych informacji w tym samym czasie. To tak, jakbym próbowała pogodzić się ze śmiercią Kobego, ale moje ciało odmawia zaakceptowania, że moja Gigi nigdy do mnie nie wróci. To jest złe uczucie.

Dlaczego mam się obudzić następnego dnia skoro moja córeczka nie ma takiej okazji?! Jestem taka wściekła. Miała przed sobą tyle życia. Po tych myślach jednak zdałam sobie sprawę, że muszę tu być dla moich pozostałych trzech córek. Jestem wściekła, że straciła Kobego i Gigi, ale jednocześnie jestem wdzięczna, że nadal jestem z Natalią, Bianką i Capri.

Wiem, że to, co czuję, jest normalne. Że to część procesu żałoby. Chciałam się tylko z wami tym podzielić, gdyby ktoś doświadczył podobnej straty. Chciałabym, żeby tu byli i skończył się ten koszmar. Modlę się za wszystkie ofiary tej tragedii i proszę was, byście robili to samo".

Śledczy wykluczyli awarię silnika śmigłowca, którym leciał Kobe Bryant >>

Koszykówka. Wzruszający wpis Vanessy Bryant. Wspomina swoją córkę >>

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×