Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legenda odpowiada na dziwne tłumaczenia polskich gwiazd. "Szkoda, że nie zajmują się czymś innym"

Polscy kulomioci Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki niestety nie włączyli się do walki o medale na ME w lekkoatletyce, zajmując odpowiednio piąte i szóste miejsce. Bukowiecki wpadkę w kolejnych ważnych zawodach tłumaczył... inną teksturą kuli.

Mateusz Puka
Mateusz Puka
Konrad Bukowiecki PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Konrad Bukowiecki
Mistrzostwa Europy w Monachium są już zresztą kolejnym startem Konrada Bukowieckiego, po którym więcej niż o dyspozycji samego zawodnika, mówi się o problemach z jego kulami. Już podczas niedawnego Memoriału Kamili Skolimowskiej zawodnik skarżył się, że jego kule nie zostały dopuszczone do konkursu, a przez to musiał rzucać sprzętem o pięć milimetrów większym niż ten, którym pcha podczas treningów. W Monachium historia się powtórzyła, ale tym razem zastępcza kula była innego koloru i miała inną teksturę. To miało zupełnie wybić Polaka z uderzenia i sprawiło, że nie był w stanie pokazać swoich możliwości.

- Nie chcę komentować tego zachowania, bo wszystko co powiem, może być potraktowane jako żarty z tego zawodnika. Takie słowa trzeba potraktować jako próbę obrony po słabym występie i nie brzmią zbyt poważnie. Oczywistym jest, że tekstura kuli nie ma aż tak dużego znaczenia i nie ma sensu dłużej tego analizować. Szkoda, że nasi zawodnicy nie zajmują się szukaniem przyczyn słabej dyspozycji - uważa były mistrz świata w pchnięciu kulą Edward Sarul.

Co ciekawe, rekord życiowy mistrza świata z 1983 roku dałby w poniedziałek srebrny medal. Choć Bukowiecki i Michał Haratyk mają znacznie większe możliwości, to w mistrzowskim konkursie pchali na odległość 20.74 (Bukowiecki) i 20.90 (Haratyk).

- Źle się dzieje z polskim pchnięciem kulą, bo rywalizacja wśród kobiet sięgnęła dna, z kolei u mężczyzn dwaj czołowi kulomioci od dłuższego czasu prezentują się znacznie poniżej swoich możliwości. Mamy czego żałować, bo obaj mają wszystko, by walczyć o medale i stać ich na znakomite wyniki. Haratyk ma jednak od dłuższego czasu problemy z łokciem i widać, że ta kontuzja wpływa także na jego psychikę. Co gorsza, obaj zawodnicy bardziej niż na technice skupili się ostatnio na motoryce i dlatego - mimo dobrej formy - uzyskują słabe wyniki - twierdzi Sarul.

Były znakomity kulomiot widzi duże problemy naszych zawodników, które może być bardzo trudno poprawić. - Chodzi o złe nawyki, które mogą być trudne do wykorzenienia. Życzę im jak najlepiej, ale widać wyraźnie, że ostatnie lata nie należały do udanych, a problemy z techniką są coraz większe. Powodem oczywiście nie jest sama kula, ale zbyt krótka droga oddziaływania na kulę. Obaj Polacy nie biorą kuli na siebie, a przez to energia nie idzie w pchnięcie. Teraz możliwości technologiczne są ogromne i pozwalają szybko wychwycić i wyeliminować błąd. Trzeba liczyć, że tak właśnie się stanie - dodaje.

Mateusz Puka, WP SportoweFakty

Czytaj więcej:
Wspaniały bieg Polki na ME
Polak odsłonił kulisy zamieszania podczas ME

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szaleństwo się opłaciło. Tak bramkarz został bohaterem


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • Mieczyslaw Karwat Zgłoś komentarz
    Tragicznie wypadły siłowe konkurencje ( z wyjątkiem młota). Wszyscy głęboko poniżej. Coś nie tak.
    • Kostek24 Zgłoś komentarz
      Szkoda że Bukowiecki nie zabrał z sobą koła do pchnięcia kulą, przez złośliwość nie wspomnę o całym boisku, to jak w kawale o tancerce ...
      • jotwu Zgłoś komentarz
        Święte słowa pana Sarula.Kuriozalne są te gadki Bukowieckiego o kuli.Inni tymi kulami pchają i wygrywają.On nie potrafi.No to przerzuć się na warcaby.W szachach nie ma szans.
        • julian250 Zgłoś komentarz
          Sarul to taki Legenda jak Fortuna w skokach narciarskich . Jedne wygrane zawody miedzynarodowe.
          • Ryszard Lewicki Zgłoś komentarz
            Jeśli Sarul miałby za swój wynik sprzed 40 lat srebrny medal, to tylko znaczy, że był ciężko naszprycowany koksem. Zresztą jak wszyscy w tamtych czasach. I tyle.
            • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
              I to jest rzeczowa analiza. Na jej tle wypowiedzi LEGEND PIŁKI NOŻNEJ których na łamach SF codziennie jest zatrzęsienie to zwykły bełkot i żałosna próba przypomnienia o sobie.
              • Montana Zgłoś komentarz
                Kiepskiej baletnicy...
                • yes Zgłoś komentarz
                  Dobrze, że Bukowiecki pcha kulę, a nie biega na 400 metrów! Chciałby może wozić ze sobą chociaż kawałek tartanu. Tłumaczyłby się chęcią pokrzepienia serca lub potrzebą lepszego
                  Czytaj całość
                  startu ;)
                  • maroch111 Zgłoś komentarz
                    Następnym razem winne będą sznurówki w butach-za krótkie lub za długie.
                    • franekbra Zgłoś komentarz
                      Bukowiecki to ten co miał dopingową wtopę? To ten co jechał po naszej wielkiej mistrzyni Anicie ??? Zwykły leszcz, mocny w gębie
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×