Bukowiecka ma jeden cel przed MŚ w Tokio

Materiały prasowe / Na zdjęciu: Natalia Bukowiecka
Materiały prasowe / Na zdjęciu: Natalia Bukowiecka

- Jadę tam po to, żeby zrobić najlepszy wynik w sezonie. Nie zastanawiam się nad tym, co mi to da - mówi Natalia Bukowiecka przed mistrzostwami świata w Tokio.

W tym artykule dowiesz się o:

Największa grupa polskich lekkoatletów wyleci w poniedziałek wieczorem z Warszawy do Japonii, gdzie 13 września rozpoczną się mistrzostwa świata. Na miejscu jest już kilkoro Biało-czerwonych, a wśród nich Natalia Bukowiecka, jedyna polska lekkoatletyczna medalistka olimpijska z Paryża.

Polska biegaczka ma nadzieję, że, podobnie jak cztery lata temu, gdy biało-czerwoni przygotowywali się do startu w tokijskich igrzyskach, ich forma na ostatnim obozie pójdzie w górę.

- Wspominam Tokio bardzo dobrze, ale tylko jeżeli chodzi o występ sportowy, bo wiadomo, że było to bardzo specyficzne. Nie było tam w ogóle kibiców. Był piękny stadion, bardzo dobrze zrobiona oprawa, ale trybuny były puste, więc musimy wspominać to smutno. Pamiętam, jak wychodząc na podium i odbierając złoty medal staliśmy tam sami. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej i fajnie będzie wrócić na ten stadion, ale już z pełnymi trybunami - mówi zawodniczka InPost Sport Teamu.

ZOBACZ WIDEO: Jest pomysł niezwykłej walki. Lampe będzie się bić z... Gortatem?

Podobnie, jak przed czteroma laty, polscy zawodnicy ostatnie dni przed mistrzostwami świata spędzą na zgrupowaniu w Zao Bodaria niedaleko Sendai. To ośrodek położony na wysokości około tysiąca metrów, z którego większość biało-czerwonych lekkoatletów ma bardzo dobre wspomnienia.

- Gdy lecieliśmy przed igrzyskami do Tokio jeszcze na ostatni obóz, który odbywał się w Japonii, to nasza forma, nie tylko moja, ale całej reprezentacji, bardzo urosła. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie i będę biegała szybciej. Treningowo czuję się bardzo dobrze i nieco mnie to martwi, bo do tej pory byłam jednak zawodniczką startową, a teraz na treningach jest wszystko w porządku, za to na zawodach nie jestem zadowolona - dodaje Bukowiecka, która niedawno wywalczyła swój kolejny złoty medal mistrzostw Polski, ale… nie na 400 metrów, a na 200.

- Po prostu chciałam mieć więcej startów na swoim dystansie w Diamentowych Ligach, gdzie rywalizuję ze światową czołówką. A dystans 200 metrów jest bardzo powiązany z treningiem czterystumetrowców.

- Niestety, termin mistrzostw Polski był nieco niefortunny, bo było też dużo Diamentowych Lig, a ja bardzo chciałam w nich startować na 400 metrów, żeby jeszcze przed mistrzostwami świata ścigać się z najlepszymi na świecie. Po prostu ten kalendarz jest na tyle napięty, że ciężko było mi wpleść jeszcze 400 metrów na mistrzostwach Polski. Ale startowałam na dwieście metrów, a to nie jest nic dziwnego, bo przecież jest to bardzo powiązane z treningiem do czterystu metrów.

Polska biegaczka przed startem w mistrzostwach świata w Tokio nakłada na siebie tylko jeden cel i nie jest on wcale związany z konkretnym miejscem.

- Jakie nadzieje? Jadę tam po to, żeby zrobić najlepszy wynik w sezonie. Nie zastanawiam się nad tym, co mi to da. Chcę po prostu pobiec najszybciej w tym sezonie. Nie uważam, że mam jakiś konkretny problem w tym sezonie. Poszczególne elementy są w porządku i muszę po prostu złożyć je w całość. Wtedy pobiegnę na tyle dobrze, żeby być zadowoloną ze startu.

- Nie ukrywam, że w tym sezonie nie jestem zadowolona, ale wynika to z tego, że jestem ambitna, więc wiele od siebie wymagam, a to nie zawsze jest korzystne. Cóż, czasem trzeba zrozumieć, że należy zrobić dwa kroki w tył, żeby postawić jeden duży krok do przodu. Uważam, że najważniejsze jest to, żebyśmy byli zadowoleni sami z siebie i właśnie tego będę od siebie wymagała na tych mistrzostwach – dodaje biegaczka InPost Sport Teamu.

Mistrzostwa świata w lekkiej atletyce rozpoczną się 13 września. Już drugiego dnia mistrzostw rozpocznie się rywalizacja na 400 metrów kobiet, bo wtedy odbędą się biegi eliminacyjne. Z kolei półfinały zaplanowane są na 16 września, a finał dwa dni później - w piątek, 18 września.

Komentarze (5)
avatar
Ryszard Lewicki
5.09.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Chyba Fołtaś za bardzo ją wyeksploatował. Z zazdrości. 
avatar
Yollo
2.09.2025
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Jej aktualne wyniki nie dają żadnych szans nawet na start w finale, miejmy jednak nadzieję, że Natalka jeszcze nie przejęłą mentalności męża turysty i szykuje coś ekstra na te MŚ. 
avatar
Robertus Kolakowski
1.09.2025
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Mistrzostwa Świata przejściowe bo po igrzyskach olimpijskich. Z niej po prostu zeszła para. A po drugie nie potrzebnie eksperymentowała z biegami w hali. Mimo tego życzę małej niespodzianki i Czytaj całość
avatar
wład64
1.09.2025
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Natalka jesteś prześliczną i wspaniałą zawodniczką.Spełnienia marzeń 
avatar
Yoozwa
1.09.2025
Zgłoś do moderacji
8
4
Odpowiedz
Prawdopodobnie poprzez kontakt z Kondziem zmieni się również w turystkę. 
Zgłoś nielegalne treści