Hubert Trościanka zachwycił lekkoatletyczne środowisko podczas mistrzostw Europy do lat 20 w fińskim Tampere. Polak pojechał tam jako faworyt rywalizacji w dziesięcioboju i kapitalnie wywiązał się z tej roli. Niewiadomą pozostawała jedynie kwestia wyniku, jaki uzyska.
Finalnie osiągnął aż 8514 punktów, dzięki czemu pobił rekord świata. Został zarazem pierwszym zawodnikiem w tej kategorii wiekowej, który przekroczył granicę 8500 "oczek". Po drodze ustanowił najlepszy w historii wynik dziesięcioboisty do lat 20 w biegu na 400 metrów (46,21 s).
ZOBACZ WIDEO: Bańka grzmi ws. "igrzysk koksiarzy". "To cyrk"
Sukces w Tampere sprawił, że nazwisko Trościanki zaczęło głośno wybrzmiewać w lekkoatletycznych kuluarach. Na tyle, że Polak został wyróżniony przez European Athletics. "Hubert Trościanka wschodzącą gwiazdą 2025 roku w kategorii mężczyzn! Świetny sezon w dziesięcioboju zapewnił mu tytuł. Następny wielki polski wieloboista przybył" - czytamy na portalu X.
Talent zaledwie 19-letniego talentu docenił już Sebastian Chmara. Halowy mistrz świata w siedmioboju z 1999 roku przyznał wprost, że jego rekord Polski w rywalizacji w dziesięciu konkurencjach (8566 pkt) może być zagrożony już w przyszłym sezonie.
Trościanka od października skupił się na przygotowaniach do rywalizacji w seniorskim dziesięcioboju, który nieco różni się od juniorskiego. Jego plany są ambitne. - Jeśli zdrowie będzie dopisywało, to postaram się już za rok pobić rekord Polski seniorów. Nie narzucam sobie presji, bo moim celem jest pobicie tego rekordu jako młodzieżowiec, więc daję sobie na to trzy lata - skwitował w rozmowie z WP SportoweFakty.