Wyjątkowa scena podczas Gali Mistrzów Sportu. "Łezka się kręci w oku"

Twitter / Na zdjęciu: Włodzimierz Szaranowicz
Twitter / Na zdjęciu: Włodzimierz Szaranowicz

Na początku Gali Mistrzów Sportu organizatorzy zdecydowali się powitać siedzącego na widowni Włodzimierza Szaranowicza. Legenda polskiego dziennikarstwa otrzymała owacje na stojąco. Scena wzruszyła m.in. prezesa PZLA Sebastiana Chmarę.

W tym artykule dowiesz się o:

Największe emocje podczas 91. edycji Plebiscytu "Przeglądu Sportowego" wywołało oczywiście końcowe rozstrzygnięcie i triumf Klaudii Zwolińskiej, jednak już na wstępie ceremonii w Teatrze Wielkim widownia nagrodziła ogromnymi brawami także inną wielką postać polskiego sportu.

Specjalnym gościem Gali Mistrzów Sportu był Włodzimierz Szaranowicz, były znakomity komentator TVP Sport, przez lata będący głosem sukcesów naszych sportowców. Od kilku lat legendarny dziennikarz rzadko pojawia się publicznie ze względu na chorobę.

Widownia zgotowała mu w sobotę owację na stojąco, czym były już komentator był wyraźnie poruszony.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!

Wzruszony tą sceną był Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, wcześniej przez lata współpracujący z Szaranowiczem w TVP Sport przy okazji wielkich lekkoatletycznych wydarzeń.

Wielokrotnie tworzył on z Szaranowiczem duet komentatorski przy okazji mistrzostw świata czy mistrzostw Europy.

- Miałem okazję rozmawiać z Włodkiem kilkanaście minut i łezka w oku kręci się zawsze. To będzie zawsze dla mnie największa postać polskiego komentarza sportowego - przyznał prezes PZLA.

- To on uczył mnie komentarza lekkoatletycznego, jest częścią historii naszego sportu i zawsze nią pozostanie. Gdy słyszę jego komentarze, tak jak Darka Szpakowskiego, zawsze pojawia się wzruszenie - dodał.

Chmara mógł być zadowolony z wyników plebiscytu, ponieważ bardzo wysokie, szóste miejsce, zajęła Maria Żodzik, nasza wicemistrzyni świata w skoku wzwyż. Lekkoatletka wyprzedziła m.in. Roberta Lewandowskiego.

- Marzyłem o miejscu w czołowej "5", ale i tak jest to znakomity wynik, można powiedzieć, że na szóstkę. Wyniki były trochę zaskakujące, bo od wielu lat to także plebiscyt popularności. Ten rok pokazał jednak, że liczył się twardy wynik sportowy - skomentował były halowy mistrz świata w siedmioboju.

Przypomnijmy, że tuż za Zwolińską na podium plebiscytu znaleźli się Iga Świątek i Wilfredo Leon.

Tomasz Skrzypczyński, WP SportoweFakty

Komentarze (19)
avatar
zbroja
12.01.2026
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
dawno o nim zapomniałem,jeszcze ten Szpakowski niech zamilknie bo jego też mi nie brakuje 
avatar
Gregorius07
12.01.2026
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Szaranowicz, w odróżnieniu od Szpakowskiego, był naprawdę znakomitym komentatorem. Słuchało się go świetnie i zawsze człowiek z przyjemnością oglądał transmisje... 
avatar
adaram
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
21
0
Odpowiedz
Litości! Dajcie spokój z tą nędzą... 
avatar
BaśkaN
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
37
16
Odpowiedz
Pamiętam Pana Szaranowicza - otwarcia, zamknięcia olimpiad, ale przede wszystkim lekkoatletyka to była jego domena....wysoka kultura osobista, szacunek do wszystkich, pokora, skromność, bogate Czytaj całość
avatar
Anonim Fikcyjny
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
38
19
Odpowiedz
towarzystwo wzajemnej adoracji. pewnie dla większości Szaranowicz w ogóle nie jest znany, bo to XXI wiek. 
Zgłoś nielegalne treści