Największe emocje podczas 91. edycji Plebiscytu "Przeglądu Sportowego" wywołało oczywiście końcowe rozstrzygnięcie i triumf Klaudii Zwolińskiej, jednak już na wstępie ceremonii w Teatrze Wielkim widownia nagrodziła ogromnymi brawami także inną wielką postać polskiego sportu.
Specjalnym gościem Gali Mistrzów Sportu był Włodzimierz Szaranowicz, były znakomity komentator TVP Sport, przez lata będący głosem sukcesów naszych sportowców. Od kilku lat legendarny dziennikarz rzadko pojawia się publicznie ze względu na chorobę.
Widownia zgotowała mu w sobotę owację na stojąco, czym były już komentator był wyraźnie poruszony.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Wzruszony tą sceną był Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, wcześniej przez lata współpracujący z Szaranowiczem w TVP Sport przy okazji wielkich lekkoatletycznych wydarzeń.
Wielokrotnie tworzył on z Szaranowiczem duet komentatorski przy okazji mistrzostw świata czy mistrzostw Europy.
- Miałem okazję rozmawiać z Włodkiem kilkanaście minut i łezka w oku kręci się zawsze. To będzie zawsze dla mnie największa postać polskiego komentarza sportowego - przyznał prezes PZLA.
- To on uczył mnie komentarza lekkoatletycznego, jest częścią historii naszego sportu i zawsze nią pozostanie. Gdy słyszę jego komentarze, tak jak Darka Szpakowskiego, zawsze pojawia się wzruszenie - dodał.
Chmara mógł być zadowolony z wyników plebiscytu, ponieważ bardzo wysokie, szóste miejsce, zajęła Maria Żodzik, nasza wicemistrzyni świata w skoku wzwyż. Lekkoatletka wyprzedziła m.in. Roberta Lewandowskiego.
- Marzyłem o miejscu w czołowej "5", ale i tak jest to znakomity wynik, można powiedzieć, że na szóstkę. Wyniki były trochę zaskakujące, bo od wielu lat to także plebiscyt popularności. Ten rok pokazał jednak, że liczył się twardy wynik sportowy - skomentował były halowy mistrz świata w siedmioboju.
Przypomnijmy, że tuż za Zwolińską na podium plebiscytu znaleźli się Iga Świątek i Wilfredo Leon.
Tomasz Skrzypczyński, WP SportoweFakty