Konrad Bukowiecki przekonywał już kilka tygodni temu, że na treningach kula po jego pchnięciach lata bardzo daleko i nie wie, dlaczego nie jest w stanie przełożyć tej dyspozycji na konkursy.
Przed Halowymi Mistrzostwami Świata w Toruniu kulomiot nie imponował dalekimi pchnięciami (choć wprawdzie wygrał Puchar Europy w Nikozji) więc byliśmy pełni obaw o jego występ.
Na szczęście już w pierwszej próbie Bukowiecki zaliczył udane pchnięcie, uzyskując 20,63 m. Niestety, już nie udało mu się pchnąć dalej a aż trzy swoje ostatnie próby spalił.
20,63 m dało mu ostatecznie ósme miejsce w finale HMŚ. Złoto zdobył Nowozelandczyk Tom Walsh (21,82 m), srebro i brąz dla Amerykaninów - Jordana Geista (21,64 m) i Rogera Steena (21,49 m).