Sesję wieczorną ostatniego dnia lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu rozpoczęła czwarta konkurecja pięcioboju kobiet. Mowa o skoku w dal. Po sesji porannej w bardzo dobrej pozycji wyjściowej była Adrianna Sułek-Schubert.
Nasza zawodniczka z każdą kolejną konkurencją nabierała rozpędu, a w pchnięciu kulą osiągnęła 14,89 m, co jest jej nowym rekordem życiowym. W skoku w dal niestety nie spisała się dobrze. W najlepszej, pierwszej próbie uzyskała odległość 5,98 m.
ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? "To wcale nie jest zły pomysł"
Lepszy wynik osiągnęła druga z Polek. Paulina Ligarska w najdłuższej próbie uzyskała 6.13 m. Po czterech konkurencjach szanse Sułek-Schubert na medal HMŚ wyraźnie zmalały. Zajmowała ona 4. miejsce z łącznym dorobkiem 3718 punktów. Jej strata do trzeciej Amerykanki Anny Hall wynosiła 123 punkty. Ligarska była siódma (3629 pkt).
Wszystko rozstrzygnęła ostatnia konkurencja, czyli bieg na 800 metrów. Nasze zawodniczki niestety nie odegrały kluczowych ról na trasie. Ligarska zajęła 7. miejsce z wynikiem 2:12.54 s, a Sułek-Schubert uplasowała się tuż za nią (2:13.10 s).
To sprawiło, że Sułek-Schubert zajęła w pięcioboju w ramach HMŚ w Toruniu czwartą pozycję z wynikiem 4638 pkt. Ligarska ukończyła z kolei tę rywalizację na szóstej lokacie (4557 pkt).
Dość nieoczekiwanie po złoto sięgnęła Sofie Dokter z Holandii, która wynikiem 4888 pkt ustanowiła najlepszy rezultat w tym roku na świecie. Srebro zdobyła główna faworytka, Hall (4860 pkt), a podium uzupełniła Kate O'Connor z Irlandii (4389 pkt).