WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adam Małysz o Irenie Szewińskiej: Nie szczędziła wsparcia i życzliwości reprezentantom Polski

W piątek zmarła Irena Szewińska. - To bardzo, bardzo smutna wiadomość i ogromna strata dla naszego środowiska sportowego - powiedział były polski skoczek narciarski, Adam Małysz.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Tony Duffy/Staff / Na zdjęciu: Irena Szewińska podczas igrzysk w Montrealu (1976)

Najwybitniejsza polska lekkoatletka zmarła w piątek. Miała 72 lata. Polski sport stracił największą legendę i najbardziej utytułowaną zawodniczkę w historii. - To bardzo, bardzo smutna wiadomość i ogromna strata dla naszego środowiska sportowego. Nie tylko ze względu na siedem medali olimpijskich, ale - może nawet przede wszystkim - przez jej podejście do życia i zaangażowanie - napisał na Facebooku Adam Małysz.

Irena Szewińska od lat pomagała polskim sportowcom. Była członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i wiceprezesem PKOl. - Mimo, że od jakiegoś czasu walczyła z chorobą, zawsze pogodna, zawsze blisko najważniejszych wydarzeń sportowych. Choć sama tak utytułowana, nie szczędziła wsparcia i życzliwości innym reprezentantom Polski. Doskonale wiedziała, ile pracy i wyrzeczeń wymagają sukcesy sportowe, więc jak nikt potrafiła docenić te osiągnięcia - dodał Małysz.

Polski skoczek z rąk Ireny Szewińskiej odbierał medal podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver w 2010 roku. - Z przyjemnością wręczała medale naszym reprezentantom na kolejnych igrzyskach. A krążków olimpijskich dla skoczków narciarskich było całkiem sporo. Ja miałem ten zaszczyt stojąc na podium w Vancouver. W Pjongczag przeżywaliśmy ceremonię medalową już oboje jako oficjele. Tym większy żal po stracie tak wyjątkowej osoby - zakończył Małysz.

Irena Szewińska w swojej karierze zdobyła trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe medale olimpijskie - wszystkie w latach 1964-1976. Poza tym pobiła aż dziesięć rekordów świata: na 100, 200 i 400 metrów, oraz 4x100 metrów. Zmarła w piątek.

ZOBACZ WIDEO Rosja nie ustrzegła się błędów przy organizacji. "Kibice nie mieli szans, żeby znaleźć nocleg"

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
facebook.com/AdamMalysz

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Pottermaniack 0
    Po tym poznaje się największych.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jotwu 0
    Z tym wsparciem to nie za bardzo było.Nie pomogła koleżance z bieżni,Kłobukowskiej,mimo iż pełniła funkcje w PZLA jak i w MKOL.Nic w tej sprawie nie zrobiła.Jak pamiętamy ,działacze NRD i CCCP doprowadzili do zniszczenia kariery Kłobukowskiej podejrzewając u niej inną płeć,co okazało się wierutną bzdurą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • nowa 0
    Klasa sama w sobie R.I.P. :(:(:(
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×