KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dlaczego warto zostać medalistą olimpijskim? Wieczna chwała to nie wszystko

Spośród wszystkich imprez, to właśnie krążek zdobyty podczas igrzysk jest dla sportowców tym najcenniejszym. Jego wartość nie przekłada się tylko na satysfakcję i uznanie kibiców. Medal to także finansowe zabezpieczenie po zakończeniu kariery.

KO
Radosław Kawęcki ze srebrnym medalem Mistrzostw Świata w Kazaniu East News / Alexander Nemenov / Radosław Kawęcki ze srebrnym medalem Mistrzostw Świata w Kazaniu

Polscy sportowcy dotychczas zdobyli 306 medali olimpijskich. Na taki dorobek zapracowało łącznie 2739 zawodników i zawodniczek, którzy startowali podczas 21 letnich oraz 23 zimowych edycji igrzysk. Po pierwszy złoty medal w 1928 roku w Amsterdamie sięgnęła Halina Konopacka w rzucie dyskiem. Ostatni raz "Mazurka Dąbrowskiego" na olimpijskiej arenie odegrano skoczkowi narciarskiemu Kamilowi Stochowi w 2018 roku w koreańskim Pjongjang.

Najbardziej utytułowana w historii jest lekkoatletka Irena Szewińska, która aż siedmiokrotnie stawała na podium. Trzy razy na jego najwyższym stopniu i dwukrotnie sięgnęła po srebro oraz brąz.

Najwięcej złotych krążków w kolekcji ma natomiast Robert Korzeniowski.

Najwybitniejszy polski chodziarz olimpijską rywalizację wygrywał w 1996 roku w Atlancie, dwukrotnie w 2000 roku w Sydney, a także cztery lata później w Atenach. Szasnę na wyrównanie tego osiągnięcia ma Kamil Stoch, który w swym dorobku ma już trzy złota.

Nagrody dla medalistów

Olimpijski krążek zapewnia nie tylko wieczną chwalę, zapisanie się w annałach sportu, ale gwarantuje także wymierne korzyści finansowe. Polski Komitet Olimpijski przed każdymi igrzyskami ustala dla zawodników premie za ich medalowe osiągnięcia.

Podczas ostatnich dwóch edycji – letnich w Rio de Janeiro oraz zimowych w Pjongjang – było to w konkurencjach indywidualnych: 120 tys. zł za złoty medal, 80 tys. za srebrny oraz 50 tys. za brązowy. A w konkurencjach drużynowych odpowiednio: 90 tys., 60 tys. i 37,5 tys.

Co istotne, na nagrodę pieniężną mogą liczyć również trenerzy olimpijskich medalistów. Szkoleniowcy – bez względu na rodzaj dyscypliny – otrzymują 60 tys. zł za doprowadzenie zawodnika lub zawodników do złota, 40 tys. – do srebra, a 25 tys., gdy staną na najniższym stopniu podium.

Dla porównania sportowcy z Hongkongu za zdobycie złotego medalu podczas zbliżających się igrzysk w Tokio otrzymają nagrodę w wysokości 644 tys. dolarów (najwięcej spośród wszystkich startujących reprezentacji). Prawdopodobieństwo, że takie kwoty obciążą budżet miejscowego komitetu olimpijskiego, są jednak niewielkie, bo dotychczas zawodnicy z tego kraju zdobyli raptem trzy krążki, w tym jeden złoty. Rekordzista w tej klasyfikacji, czyli Stany Zjednoczone (2802 medali w historii), zapłaci swoim medalistom 37,5 tys. dolarów za złoto, 22,5 tys. za srebro oraz 15 tys. za brąz.

Zabezpieczenie na czas "po sporcie"

W Polsce sportowcy, którzy wrócili z igrzysk z medalami, mogą liczyć nie tylko na jednorazową premię finansową, ale również na tzw. emeryturę olimpijską. Przysługuje ona wszystkim zawodnikom i zawodniczkom, którzy stanęli na podium podczas letnich lub zimowych igrzysk olimpijskich, paraolimpiad (sportowcy niepełnosprawni) oraz tzw. zawodów "Przyjaźń 84", które w 1984 roku stanowiły alternatywę dla krajów socjalistycznych wobec bojkotu igrzysk w Los Angeles.

W przypadku emerytury olimpijskiej – inaczej niż z nagrodami od PKOl – kolor ani liczba medali nie mają wpływu na wysokość świadczenia. Jest ono takie samo dla wszystkich medalistów i obliczane w danym roku budżetowym na podstawie kwoty bazowej dla członków korpusu cywilnego przy uwzględnieniu mnożnika w wysokości 1,4. W 2021 roku emerytura olimpijska wynosi zatem 2844,74 zł (2031,96 zł x 1,4).

Co ważne, jest to kwota już "na rękę". Od tego wynagrodzenia nie są odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, a od 2016 roku emerytura olimpijska jest także zwolniona z podatku dochodowego. Warunkiem jest posiadanie polskiego obywatelstwa i mieszkanie na terenie Unii Europejskiej. Aby ją otrzymać, należy jednak zakończyć czynne uprawienie sportu, a także ukończyć 40 lat. Nie można być także ukaranym za stosowanie dopingu.

W myśl twórców ustawy o emeryturze olimpijskiej (jest wypłacana od 2000 roku) to wyróżnienie dla sportowców za ich zasługi dla kraju, zdobyte medale, lata wyrzeczeń, pracę włożoną w ciężkie treningi oraz podziękowanie za promowanie Polski za granicą.

Takie świadczenie pozwala sportowcom w miarę spokojnie rozpocząć i zaplanować życie po zakończeniu kariery. W historii było bowiem wiele smutnych, a czasem wręcz tragicznych przypadków, gdy zawodnicy nie potrafili odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Często mieszkali w tragicznych warunkach, popadali w nałogi oraz zmagali się z wieloma chorobami wynikającymi z lat morderczych treningów.

Od miedzi po złoto

Tak samo ważne jak wspieranie sportowców po zakończeniu karier, jest również stworzenie im odpowiednich warunków w drodze na szczyt.

Przykładem takich działań jest program stypendialny "Miedziane Rywalizacje", organizowany/prowadzony przez koncern KGHM Polska Miedź S.A.

Jego celem jest wyłonienie na podstawie listy Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu 20 olimpijczyków, którzy otrzymują roczne stypendium w kwocie 50 tys. zł. Podstawą do jego przyznania są nie tylko wybitne osiągnięcia sportowe, ale też pasja i zaangażowanie w osiąganie coraz lepszych wyników. Dodatkową zaletą jest także promocja Zagłębia Miedziowego, serca KGHM, gdzie znajduje się większość kopalń i hut Spółki.

- Za nami bardzo ciężki rok, związany z pandemią i obostrzeniami sanitarnymi. W pamięci mamy puste stadiony czy bieżnie podczas zawodów. Tym bardziej cieszę się, że nasz program stypendialny „Miedziane Rywalizacje” funkcjonuje bez przeszkód i możemy wspierać sportowe talenty. Ich osiągnięcia to nasza wspólna duma. Uczestnikom Igrzysk życzymy powodzenia - powiedział Marcin Chludziński, Prezes Zarządu KGHM Polska Miedź S.A.

Wśród sportowców objętych programem "Miedziowe Rywalizacje" znajdują się m.in. strzelcy sportowi Tomasz Bartnik i Klaudia Breś, pływak Radosław Kawęcki, ciężarowiec Arkadiusz Michalski, szpadzistka Ewa Trzebińska oraz przedstawiciele wioślarstwa: Monika Chabel i Joanna Dittmann, czwórka podwójna mężczyzn: Dominik Czaja, Fabian Barański, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik, a także czwórka bez sternika mężczyzn: Marcin Brzeziński, Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda i Michał Szpakowski.

Wspomnieni stypendyści KGHM Polska Miedź S.A uzyskali kwalifikację olimpijską na zbliżające się igrzyska w Tokio. Rywalizacja w stolicy Japonii rozpocznie się 23 lipca i potrwa do 8 sierpnia.

Stypendyści KGHM

Stypendia są przyznawane przez KGHM od 2019 roku za wybitne osiągnięcia sportowe i pracę nad osiąganiem coraz lepszych wyników. KGHM Polska Miedź S. A. jest znaczącym mecenasem polskiego sportu.

Obejmuje patronaty nad ważnymi wydarzeniami z dziedziny aktywności fizycznej na poziomie zarówno lokalnym, krajowym, jak i międzynarodowym. Miedziowa Spółka jest głównym sponsorem i zarazem właścicielem klubu piłkarskiego KGHM Zagłębie Lubin. Wspiera finansowo również MKS Zagłębie Lubin czy drużynę piłki ręcznej Chrobry Głogów.

Od lat KGHM jest również jednym ze sponsorów Biegu Piastów w Jakuszycach. Spółka wspiera wydarzenia biegowe - Cross Straceńców, czy Wilczym Tropem.

Pomaga również lokalnym organizacjom sportowym, których członkami są m.in. pracownicy Grupy Kapitałowej KGHM. Spółka w Zagłębiu Miedziowym promuje zdrowy tryb życia, wspomaga finansowo szkolenie dzieci i młodzieży, integruje młodych zawodników z różnych części regionu.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Materiał Partnera
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×