Porzucił sport dla samochodów. To, co zrobił później, przeszło do historii!

Getty Images
Getty Images

Gerard van Velde, holenderski łyżwiarz szybki, zdobył największe uznanie, gdy w 2002 roku sięgnął po złoty medal olimpijski w Salt Lake City. Jego droga do tego sukcesu była pełna wyzwań i spektakularnych występów na światowych arenach sportowych.

Gerard Pieter Hendrik van Velde urodził się 30 listopada 1971 roku w holenderskim Wapenveld. Swoją przygodę z łyżwiarstwem szybkim rozpoczął z pasją, która szybko przyniosła mu międzynarodowe sukcesy. Najbardziej pamiętnym momentem w jego karierze były igrzyska olimpijskie w Salt Lake City w 2002 roku. To właśnie tam, w niesamowitym stylu, zdobył złoty medal na dystansie 1000 m, jednocześnie ustanawiając nowy rekord świata.

Podczas tych igrzysk van Velde odebrał medal rodakowi Janowi Bosowi oraz Amerykaninowi Joeyowi Cheekowi. Pomimo tej spektakularnej wygranej, niewiele brakowało, aby zdobył kolejny medal na dystansie 500 m. Ostatecznie zakończył tę rywalizację na czwartym miejscu, przegrywając z Kipem Carpenterem również z USA.

ZOBACZ WIDEO: Pedersen mówi wprost. To przez niego do końca życie nie będzie mógł normalnie chodzić

Jego droga do złota nie była jednak łatwa. Wcześniej, podczas igrzysk w Albertville w 1992 roku, van Velde uplasował się na czwartym miejscu na 1000 m - tuż za podium.

Sukces nie ograniczał się tylko do igrzysk olimpijskich. Gerard van Velde odnosił również spektakularne wyniki na mistrzostwach świata. W 2003 roku w Berlinie zajął drugie miejsce na mistrzostwach świata na dystansach, ustępując tylko Erbenowi Wennemarsowi. Zaledwie kilka miesięcy później, podczas mistrzostw świata w wieloboju sprinterskim w Calgary, zdobył kolejny srebrny medal.

Van Velde często gościł na podium zawodów Pucharu Świata, gdzie zdobył sześć zwycięstw. Jego kariera w Pucharze Świata była równie imponująca, gdzie w sezonach 2002/2003 i 2003/2004 zajmował drugie miejsce na dystansie 1000 m, a w latach 1995/1996 oraz 2004/2005 plasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji końcowej.

Gerard van Velde ma 192 cm wzrostu, a w trakcie kariery ważył około 87 kg - co przy łyżwiarstwie szybkim czyniło go raczej potężnym sprinterem. Jej budowa ciała pozwalała na silny, dynamiczny start i szybkie rozpędzenie, co było istotną przewagą przy sprincie na lodzie.

W drugiej połowie lat 90. w łyżwiarstwie zaczęto używać nowej techniki - tzw. łyżwy typu clap skate. Van Velde miał ogromne problemy z adaptacją do tej nowej technologii i zrezygnował z wyczynowego łyżwiarstwa. W tym okresie podjął pracę jako… sprzedawca samochodów. To jednak nie był koniec jego historii na lodzie. Inny znany holenderski łyżwiarz, Rintje Ritsma, zaprosił go jako partnera treningowego - dzięki temu Van Velde wrócił do treningów i z determinacją zaczął ponownie pracować nad techniką z clap skates. Na dobre wrócił do sportu, a potem w Salt Lake City został bohaterem narodowym!

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści