Iwo Baraniewski wyjawił, ilu fanów zyskał po efektownym debiucie w UFC

Getty Images / Chris Unger/Zuffa LLC / Na zdjęciu: Iwo Baraniewski
Getty Images / Chris Unger/Zuffa LLC / Na zdjęciu: Iwo Baraniewski

Iwo Baraniewski efektownie wszedł do organizacji UFC. Polski fighter zdradził w rozmowie z Polsatem Sport, ilu fanów zyskał po pierwszej wygranej w oktagonie.

W tym artykule dowiesz się o:

Iwo Baraniewski ma za sobą bardzo udany debiut w organizacji UFC. Podczas gali UFC 323, która odbyła się 6 grudnia w Las Vegas, Polak posłał na deski Ibo Aslana. Walka trwała niecałą minutę, ale była pełna wymian, po których obaj fighterzy padali na matę. Ostatecznie to jednak Polak okazał się bardziej wytrzymały i skuteczniejszy.

Walka Baraniewskiego wzbudziła zachwyt nie tylko u komentatorów, ale także wśród fanów, którzy gremialnie zaczęli obserwować poczynania Polaka w mediach społecznościowych.

ZOBACZ WIDEO: Zawrzało po ogłoszeniu walki. Wrzosek komentuje ruch KSW i tonuje nastroje

- W fight weeku wydaje mi się, że miałem koło 25 tysięcy obserwujących - powiedział Baraniewski w rozmowie z Polsatem Sport. - I cały czas to leci, każdego dnia po 100, po 1000, cały czas się do góry pnie liczba obserwujących - dodał.

Obecnie profil Polaka na Instagramie obserwuje już ponad 60 tysięcy osób. Polak w cztery dni od walki zyskał więc ponad 30 tysięcy fanów.

Baraniewski za swój występ został też doceniony przez UFC i otrzymał bonus w wysokości 50 tysięcy dolarów. Planuje go wykorzystać na sportowy rozwój.

- Na pewno go nie rozhulam - przyznał Polak. - Taki może gift sobie kupię, czyli iPhone'a, bo muszę nagrywać i zdjęcia robić w dobrej jakości, a już mam starego, więc to będzie taki zakup. Resztę przechomikuję, przetrzymam na przyszły rok, bo planujemy parę wyjazdów campowych, przygotowujących do walki, więc na pewno się przydadzą fundusze na tego typu podróże - podsumował.

Iwo Baraniewski nie wie jeszcze, kiedy wróci do klatki organizacji UFC. Do końca roku zamierza odpoczywać, a na razie przebywa jeszcze w USA, które postanowił nieco pozwiedzać po pojedynku.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści