Steven Asplund zadebiutował w spektakularnym stylu w UFC. Amerykanin odniósł szóstą wygraną w zawodowym MMA z Seanem Sharafem. Zaprezentował wysokie umiejętności przede wszystkim w stójce.
Amerykanin potwierdził w cenionej organizacji, że jest utalentowanym zawodnikiem. Zdominował przeciwnika w czasie gali, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę w Las Vegas. Walka 27-latka została przerwana w drugiej rundzie.
Steven Asplund wygłosił wzruszającą przemowę po walce, w której nawiązał do metamorfozy swojego ciała. Wymagała ona rewolucyjnej zmiany w sposobie życia.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Przed przemianą Steven Asplund ważył 238 kilogramów, a do debiutanckiej walki w UFC wniósł 118 kilogramów. Przestawiając się na sportowy sposób życia i intensywne treningi zgubił 120 kilogramów wagi.
- Pochodzę z ubogiego środowiska, a mój ojciec walczył o wszystko co miał. Pracował na pełny etap i trenował. Wychował się sam, tak samo jak moja mama. Oni wychowali trzech synów. Dziś dostałem się do UFC i zadebiutowałem. Mogę dzielić to doświadczenie z moim ojcem, najwspanialszym mężczyzną jakiego znam - powiedział zawodnik MMA jeszcze w oktagonie.
- Ważyłem ponad 230 kilogramów. Byłem gruby i gnębiony przez całe życie. Chcę zwrócić się do każdego dzieciaka będącego w podobnej sytuacji. Nie musisz wstydzić się swojego ciała. Sam wyglądam obrzydliwie i wiem o tym. Wiele osób ma gów** do powiedzenia w tym temacie, ty bądź pewny siebie - dodał Steven Asplund.
Przed debiutem w UFC zawodnik ze Stanów Zjednoczonych zwyciężał między innymi z Raidenem Kovacem i Larrym Gonzalesem.