W walce wieczoru, której stawką był pas organizacji Prime MMA, mierzyli się niepokonany do niedzieli Kamil "Tazzy" Mataczyński z Gabrielem "Arabem" Al-Sulwim. Wcześnie zarysowała się przewaga umiejętności "Araba", a streamer był nawet liczony przez sędziego. Później walka wyrównała się, ale "Tazzy" nie odrobił poniesionych strat. Jednogłośna decyzja musiała przyznać zwycięstwo Gabrielowi Al-Sulwiemu.
"Legenda" federacji Marek Jówko odniósł pierwsze w życiu zwycięstwo w oktagonie. Jego przeciwnikiem była osoba niskorosła Maciej "Big Jack" Jarema. Zażarte starcie nie zakończyło się przed czasem. Ani Jówko nie wykorzystywał swoich szans w stójce, ani "Big Jack" w parterze. Więcej energii na trzecią rundę zachował Jówko i zwyciężył na punkty.
Dużą ciekawość wzbudzała walka Pawła Jóźwiaka i Marcina Naruszczki z ośmioma przeciwnikami jednocześnie. Za eliminowanie szczupłych i młodych rywali zabrał się Naruszczka, który wjeżdżał jak taran i do końca pierwszej rundy wyrzucił z oktagonu czterech śmiałków. Rozbita ekipa barbarzyńców została wykończona w drugiej rundzie.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
W sobotę i w niedzielę, ponieważ gala zakończyła się o godzinie 1:30, brakowało nokautów, często musieli decydować sędziowie. Wyjątkiem była walka Oskara "Petela" Petelskiego, który trafionym ciosem posłał na deski Patryka "Robaliniego" Śliwę.
Wygranymi w sobotni wieczór cieszyli się Arkadiusz Tańcula, Jaś Kapela, Jacek Murański w starciu z trzema przeciwnikami czy Marianna Schreiber. Nie powiodło się Piotrowi Korczarowskiemu.
Starcie Olafa "Farrleya" Kasprzaka z Bartoszem "Bartim" Karolakiem i Damianem "Versacze" Surmajem zakończyło się po blisko 20 minutach. Jako pierwszy z trójkąta odpadł "Versacz", który został zdyskwalifikowany. "Farrley" potrzebował kolejnych 10 minut walki bez przerw na odebranie zapału "Bartiego". Zawodnicy słaniali się już na nogach i sugerowali sędziom remis.
Skoro ta walka wydawała się długa, to jeszcze dłuższa, ponieważ trwająca blisko 25 minut była konfrontacja Dominika "Japońskiego Drwala" Zadory z Jakubem Ciesielką i Maksymilianem "Madmaxem" Bratkowiczem. Decydowały kopnięcia. Najpierw Ciesielka trafił kolanem w krocze Bratkowicza, a następnie Zadora low kickiem w nogę Ciesielki.
Wyniki Prime Show MMA 15 (zwycięzcy pogrubieni):
Gabriel "Arab" Al-Sulwi - Kamil "Taazy" Mataczyński - jednogłośna decyzja sędziów
Arkadiusz Tańcula - Rafał "Takefun" Górniak - jednogłośna decyzja sędziów
Jakub "Paramaxil" Frączek - Piotr Korczarowski - jednogłośna decyzja sędziów
Jacek Murański - Paweł "Dalton" Dalidowicz, Dawid "Wampirek" Baran i Michał "Super Mario" Pietrzak - dyskwalifikacja
Jaś Kapela - Mikołaj "PapJeż" Spólny - jednogłośna decyzja sędziów
Marianna Schreiber - Sara "Lasuczita" Sise - jednogłośna decyzja sędziów
Marek Jówko - Maciej "Big Jack" Jarema - jednogłośna decyzja sędziów
Paweł Jóźwiak i Marcin Naruszczka - ośmiu zawodników - KO w drugiej rundzie
Andrzej "Żurom" Żuromski - Wojciech "Kazik Kartel" Ochnicki - remis
Oskar "Petel" Petelski - Patryk "Robalini" Śliwa - KO w pierwszej rundzie
Dominik "Japoński Drwal" Zadora - Jakub Ciesielka - Maksymilian "Madmax" Bratkowicz
Olaf "Farrley" Kasprzak - Bartosz "Barti" Karolak - Damian "Versacz" Surmaj
Krystian "Krizzly" Targosz - Michał Oprządek - TKO w drugiej rundzie