11 lipca w Las Vegas podczas gali UFC 329 do oktagonu amerykańskiej organizacji powróci Conor McGregor. Irlandczyk nie walczył od 2021 roku i w związku z tym pojawia się wiele pytań o jego formę po tak długiej przerwie od startów i regularnych treningów.
McGregor rozpoczął już przygotowania do walki, którą stoczy z Maxem Hollowayem. Irlandczyk wydaje się być w wyśmienitym nastroju przed powrotem do klatki. "Wchodząc w intensywny obóz treningowy, czuję się pełen energii" - napisał w serwisie X i dodał: "Jestem bardzo wdzięczny za zespół, który mnie otacza. Moi trenerzy i partnerzy treningowi, wszyscy jesteśmy w pełni gotowi na stojące przed nami wyzwanie. Rozpoczął się wspaniały czas w naszym klubie!".
ZOBACZ WIDEO: Polak demoluje w niecałe trzy minuty. I już ma plan na kolejną walkę
Chociaż McGregor nie walczył od lat, Max Holloway nie zamierza go lekceważyć. "To ciężka walka. Conor wciąż jest niebezpieczny. Byłbym idiotą, gdybym myślał, że nie jest" - napisał Amerykanin w serwisie Kick.
Irlandczyk zapowiedział natomiast na X-ie, że: "Jestem lepszy niż kiedykolwiek i cieszę się z możliwości ponownego zaprezentowania światu mojego mistrzostwa w sztukach walki".
Conor McGregor jest byłym podwójnym mistrzem organizacji UFC i największą gwiazdą świata MMA. Irlandczyk powróci do klatki nie tylko po długiej przerwie od startów, ale również po dwóch przegranych w klatce. Popularny "The Notorious" wygrał ostatni raz w 2021 roku, gdy pokonał Donalda Cerrone. Potem dwa razy przegrał z Dustinem Poirierem.