Przygotowując się do kolejnej walki w UFC, Jan Błachowicz doznał kontuzji kolana. Polak jest już po operacji i intensywnie rehabilituje nogę, aby móc jak najszybciej wrócić do rywalizacji.
Błachowicz cały czas trenuje na macie Warszawskiego Centrum Atletyki, ale robi to w ograniczonym zakresie.
ZOBACZ WIDEO: Polak demoluje w niecałe trzy minuty. I już ma plan na kolejną walkę
- Sam się zastanawiam, kiedy mi fizjoterapeuta pozwoli wrócić na 100 procent na matę i myślę, że to za jakieś dwa tygodnie powie, że mogę robić wszystko - poinformował były mistrz w rozmowie na Kanale Zero. - Cały czas jestem w jakimś treningu, więc tragedii nie ma, ale dopóki nie zrobię takiego sparingu na 90 procent, nie dostanę kopa w tę nogę, to jeszcze nie wiem, co się dzieje - przyznał zawodnik.
Błachowicz nie kryje, że nie może się doczekać powrotu do klatki i liczy na to, że być może jeszcze pod koniec lata będzie miał okazję to zrobić.
- Pomimo, że jest kontuzja, to miałem czas, żeby skupić się na innych rzeczach, podstawy sobie poprzypominać - stwierdził popularny "Cieszyński Książę". - Nie siedziałem i nie robiłem nic. Sama rehabilitacja, to też jest kawał ciężkiej roboty. Więc mam nadzieję, że wrócę dużo szybciej niż jesienią.
Jan Błachowicz powiedział również, że jeśli w czerwcu otrzyma pozwolenie na pełne treningi, będzie potrzebował około trzech miesięcy na przygotowanie się do walki.
Były mistrz wagi półciężkiej UFC miał wróci o klatki 9 maja, aby zmierzyć się po raz drugi z Bogdanem Guskovem, z którym w poprzednim starciu zremisował.