Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MMA. UFC. Jan Błachowicz podziękował premierowi. Ma nadzieję, że ten będzie śledził jego kolejne walki

Jan Błachowicz spotkał się z Mateuszem Morawieckim po zdobyciu pasa wagi półciężkiej UFC. "Cieszyński Książę" ma nadzieję, że premier polskiego rządu dołączy do grona jego kibiców i będzie wstawać w nocy, by obejrzeć kolejne pojedynki.
Waldemar Ossowski
Waldemar Ossowski
Jan Błachowicz PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Jan Błachowicz

"Dziękuję za zaproszenie ze strony Pana Premiera Mateusza Morawieckiego. Zarówno dla mnie, jak i środowiska MMA to dowód na to, że nasza dyscyplina jest nie tylko popularna, ale również zauważalna przez najważniejsze osoby w Polsce. To zaszczyt być ambasadorem tego niesamowitego sportu" - napisał na Twitterze Jan Błachowicz

Zachwycony spotkaniem był premier. "To nie tylko wielki sportowiec, ale także fantastyczny człowiek [...] Chciałbym codziennie spotykać ludzi z taką pasją i determinacją jak Jan! Dziękuję Mistrzu!" - czytamy na Facebooku premiera.

Świeżo upieczony mistrz UFC ma nadzieję, że Mateusz Morawiecki zostanie jego fanem i będzie śledził kolejne pojedynki w amerykańskiej organizacji.  

Błachowicz na gali UFC 253 w Abu Zabi znokautował w 2. rundzie Dominicka Reyesa i został nowym mistrzem wagi półciężkiej. 37-latek dla największej organizacji MMA na świecie walczy od 2014 roku. Wcześniej był posiadaczem pasa federacji KSW w tej samej kategorii. 

Zobacz także:
MMA. UFC 253. Jan Błachowicz - Dominick Reyes. Nokaut! Polak mistrzem UFC!
MMA. UFC 253. Jan Błachowicz - Dominick Reyes. Twitter oszalał po walce. "Kochamy cię mistrzu"

ZOBACZ WIDEO: MMA. Jan Błachowicz chce nacieszyć się mistrzowskim pasem. "To cały czas do mnie nie dociera"

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10):
  • Valar Morghulis Zgłoś komentarz
    Ty śmieciu pisowski to byla ostatnia twoja walka jaką oglądałem .
    • Wilk Morski Zgłoś komentarz
      Usunięcie mojego poprzedniego wpisu na ten temat stanowi świadectwo waszego żałosnego lizusostwa i serwilizmu wobec władzy, "redaktorzy" SYFÓW. Dowodzi także, że faktycznie
      Czytaj całość
      mamy do czynienia z kolejną wersją PRL-u. Naprawdę nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo jesteście żałośni ?
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Sportowo ok ale pobyt tam żenada.
        • Lester Zgłoś komentarz
          Mateusz skorzystał z okazji aby się coś pokazać jaki on to nie jest wierny kibic a w rzeczywistości pewnie nie ma bladego pojęcia o tym sporcie jak i o Błachowiczu. Żałosne zagranie,
          Czytaj całość
          tylko szkoda naszego mistrza i jego wspólnego zdjęcia z Mateuszem
          • Oktawian Nitka Zgłoś komentarz
            Nie ma sie czym chwalić !
            • grolo Zgłoś komentarz
              Janek, naprawdę nie musiałeś. Będziesz się jeszcze wstydził tych zdjęć z jedynym premierem w Europie skazanym za kłamstwa (i to dwukrotnie). Ty się będziesz wstydził i twój syn.
              • Maciej Moćko Zgłoś komentarz
                oj Janek jakiś ty naiwny, Morawiecki chce się na Twojej osobie lansować
                • plichow Zgłoś komentarz
                  Mogli się bić
                  • yes Zgłoś komentarz
                    "...ma nadzieję, że premier polskiego rządu dołączy do grona jego kibiców i będzie wstawać w nocy, by obejrzeć kolejne pojedynki" - sprawa chyba między między ich dwoma.
                    Czytaj całość
                    Dlaczego SF wchodzą (jak mówią niektórzy) między wódkę i zakąskę? Chyba nie potrzebują łączników i interpretatorów? Mają swoje sprawy i strony oraz swoich pracowników... Z tego co pisze Błachowiicz wynika, że jest (czuje się) ambasadorem. Ambasadorów mianuje Prezydent RP. Mamy pewnie do czynienia z uzurpowaniem sobie stanowiska albo z kawałem/żartem ;) A może sport zrobił jego ambasadorem?
                    • grolo Zgłoś komentarz
                      Jedna wizyta a pożywiło się na niej dwóch specjalistów od smażenia wiernopoddańczych tekścików. Że Czykiel w "Sportowym" Barze to już nie dziwi... (ten to nie o-trzeźwieje)
                      Czytaj całość
                      ...ale takie coś w serwisie sportowym? Wstyd dla nazwiska, Ossowski.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×