WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Wyścigi samochodowe
Testy F1 pod Barceloną - 3. dzień

My kończymy dzisiejszą relację i już teraz zapraszamy do śledzenia czwartkowych wydarzeń z toru Catalunya! 

Na torze widzieliśmy dziś ledwie kilku kierowców, w tym Roberta Kubicę. Polak miał pecha, że jego dzień testowy przypadł na moment załamania pogody. Jutro za kierownicą Williamsa mają usiąść Sirotkin i Stroll.

Zachowanie zespołów w środę zdaje się sugerować, że porozumiały się one, co do wydłużenia kolejnej tury testów. 

Mamy szachownicę, a to oznacza koniec jazdy. Ze względu na fatalne warunki, nie działo się dzisiaj zbyt wiele w Barcelonie.

Hiszpan poprawił swój rezultat. Kończy dzień z wynikiem 2:18.545. To jedyny kierowca, który pokonał dzisiaj pełne okrążenie. 

Kierowca McLarena nie zjechał do alei serwisowej, więc ma szansę pobić swój rezultat sprzed kilku minut. 

Alonso znów na torze. Hiszpan wykona dziewiąte okrążenie. 

Alonso już w boksach. Kierowca McLarena ma na swoim koncie osiem okrążeń. A rywale 11 minut, by spróbować pobić jego czas. 

Czas wykręcony przez Alonso jest o ponad minutę gorszy od wtorkowego wyniku Vettela. Warto było jednak czekać niemal osiem godzin, aż któryś z kierowców pokona pełne okrążenie. 

Brawa dla Hiszpana! 2:21.268.

Alonso został na torze, nie zjechał do alei serwisowej. Jest szansa, że Hiszpan jako jedyny dziś wykręci czas okrążenia. 

Teraz na torze jest Hartley. Jednak nadal nikt nie wykonał pełnego okrążenia. To najlepsze podsumowanie środy na torze Catalunya. 

Na pocieszenie zespół oraz kibiców F1, prognozy pogody na przyszły tydzień zapowiadają poprawę pogody. W Barcelonie ma być wtedy ok. 16 st. C. 

W środę jesteśmy świadkami tak wielu akcji na torze, że Hiszpanowi wystarczyło pięć okrążeń, by być najbardziej zapracowanym kierowcą dnia. 

W ostatnich minutach kilkukrotnie na torze pojawił się Alonso.

Rozpoczęła się ostatnia godzina środowych testów.

Biorąc pod uwagę jak wygląda środa na torze w Barcelonie, miejmy nadzieję, że zespołom uda się porozumieć, co do przedłużenia o jeden dzień drugiej tury testów.

Pojawiają się kolejne zdjęcia ze środowych jazd. W tym jedna z fotografii Roberta Kubicy.

A bałwan Mercedesa nadal robi furorę... 

Hartley ma na swoim koncie drugie okrążenie. Wyrównał "rekord" należący do Ricciardo. 

Przypomnijmy, że dziś Andrew Benson dokonał analizy wtorkowych czasów Kubicy i Sirotkina. Jej wyniki są zaskakujące.

Okrążenie instalacyjne wykonał też Brendon Hartley z Toro Rosso.

O Robercie znów pisze oficjalny profil F1. Nas to nie dziwi, a Państwa?

Kubica od razu zyskał uwagę mediów.

Polak po jednym okrążeniu wrócił do garażu. 

W końcu! Robert Kubica na torze! Polak wykonał okrążenie instalacyjne! 

W padoku słyszeć dźwięki odpalonych silników, ale póki co nikt nie wybiera się na tor.

W tym momencie temperatura toru to nieco ponad 4 st. C. Do tego na torze w Barcelonie pada deszcz.

Charles Leclerc trafnie podsumował atmosferę środowych testów. 

W Barcelonie nie ma już śniegu, są za to opady... deszczu. 

Daniel Ricciardo może się pochwalić największym stażem na torze podczas środowej sesji. Ma na swoim koncie aż dwa okrążenia! 

Fernando Alonso też znudzony. Hiszpan właśnie poleca artykuł o swojej drużynie e-sportowej. 

Romain Grosjean również nie wybiera się na tor. Francuzowi można za to zadać pytanie w mediach społecznościowych. Chętnie odpowie. 

Ricciardo wyjechał na tor, by równie szybko wrócić do garażu.

Również ekipa Toro Rosso żartobliwie podchodzi do środowych testów.

Ekscytacja w boksach Saubera. 

Kolejny samochód na torze. Garaż opuścił Sauber prowadzony przez Ericssona.

Jak widać, Fernando Alonso w dobrym humorze. 

Zapraszamy do przeczytania najświeższej rozmowy z Robertem. 

Daniel Ricciardo kolejnym kierowcą na torze. Australijczyk zjechał do boksów po jednym okrążeniu.

Nic nie wskazuje na to, abyśmy mieli w najbliższym czasie zobaczyć na torze kierowców Williamsa. Stroll zapowiedział, że nie planuje wyjazdu. Z kolei Kubica udziela kolejnych wywiadów.

Alonso wykonał jedno okrążenie i zjechał do boksów. Miał założone deszczowe opony.

Dzieje się! Alonso na torze!

Czyżby McLaren szykował się do wyjazdu na tor?

Minęła godzina odkąd oficjalnie zapalono zielone światło. Na torze nie pojawił się ani jeden samochód i niewiele wskazuje na to, by coś miało się zmienić.

Brak akcji na torze w Barcelonie sprzyja myśleniu. Andrew Benson, dziennikarz "BBC", dokonał analizy czasów Kubicy i Sirotkina. Biorąc pod uwagę, że samochód Polaka był mocniej zatankowany paliwem, rzeczywista przewaga Kubicy nad Sirotkinem to 0,8 s. Tak wynika z obliczeń Bensona.

Ten sam dziennikarz zimą powtarzał, że podczas listopadowych testów w Abu Zabi Sirotkin był wyraźnie szybszy od Kubicy. Tak miała wykazać wewnętrzna analiza Williamsa.

 

Tymczasem Fernando Alonso wspomina na Twitterze "Quiniego". Były piłkarz reprezentacji Hiszpanii zmarł wczoraj w wieku 68 lat.

/p>

Na torze nadal cisza, mimo zielonego światła. W tej sytuacji warto zobaczyć galerię z wczorajszych jazd. 

Zespoły nie kwapią się jednak do wyjazdu na tor. 

Jest zielone światło!

Pojawiają się głosy, że lada moment testy mogą ruszyć. Warunki na torze poprawiły się, a i temperatura wzrosła.

Tymczasem w garażu Renault czekają nieużywane opony Pirelli. I nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie coś miało się zmienić w tej kwestii.

Czy Robert Kubica powinien zdecydować się na jazdę w WEC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Nadal możliwe są starty Kubicy w WEC, ale problemem jest napięty grafik Polaka, jeśli chodzi o pracę w Williamsie.

Kubica poruszył też kwestię Halo. O ile wejście do kokpitu jest łatwe, problem stanowi wyjście. Polak zwraca uwagę na fakt, że po wyścigach rozgrywanych w trudnych warunkach, jak chociażby w Singapurze, kierowcy mogą stanąć przed nie lada wyzwaniem.

Motorhome Williamsa pęka w szwach. 

- Nie rozmawiałem z Williamsem o piątkowych treningach i strategii na nie. One będą po to, by ocenić pracę wykonaną w symulatorze - twierdzi Kubica i ponownie podkreśla, że czasy nie będą miały wtedy znaczenia.

Kubica zdradził, że mógł wykręcić lepszy czas we wtorek, ale ryzyko nie miało sensu, bo mogłoby się skończyć wypadnięciem z toru. Tymczasem Williams chce zebrać jak najwięcej danych podczas testów.

Kubica nie chce poruszać tematu czasów i faktu, że był szybszy od Sirotkina. - Mam inne zadania, na ich podstawie będę oceniany - mówi.

- Siedzieliśmy do późna i analizowaliśmy zebrane dane - mówi Kubica o pracy wykonanej we wtorek.

Tymczasem w motorhome Williamsa spotkanie dziennikarzy z Robertem Kubicą. To jedyny kierowca brytyjskiej ekipy, który ma dzisiaj otrzymać możliwość porozmawiania z prasą.

Minęły dwie godziny i... To nie brzmi dobrze.

W padoku trwają rozmowy na temat możliwości organizowania przedsezonowych testów w innych rejonach świata. Problemem jest jednak logistyka. - Ludzie nawet nie są świadomi, ile części przyjeżdża do Barcelony każdego dnia. Paczka nadana z Włoch czy Wielkiej Brytanii dociera po kilku godzinach. W przypadku takiego Bahrajnu trzeba wszystko zaplanować odpowiednio wcześniej - twierdzi Gunther Steiner, szef Haasa.

Za chwilę minie druga godzina środowych testów. Na torze nadal pusto. 

Ruch w garażu Ferrari, gdzie dotarły nowe części.

Takich zdjęć nie oglądamy zbyt często. Formuła 1 i śnieg? 

Tymczasem bałwan Mercedesa robi furorę w padoku. 

Skoro kierowcy czekają na poprawę pogody, to swoje pięć minut mają wirażowi i obsługa toru w Barcelonie. 

Załamanie pogody dotyczy niemal całej Europy. Chociaż muzeum Fernando Alonso położone jest o kilkaset kilometrów od Barcelony, ono również znalazło się pod śniegiem. 

Od godziny samochody powinny ścigać się na torze w Barcelonie, tymczasem mamy śnieg i ciszę w garażach. Ostatni komunikat mówi, że rozpoczęcie środowych jazd jest odłożone. Bezterminowo. Czekamy na kolejne wieści.  

Czy w przyszłości należy rozważyć przeprowadzanie przedsezonowych testów w innym rejonie świata, np. w Bahrajnie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już we wtorek przedstawiciele Ferrari, mówiąc o testach na torze w Barcelonie i opadach śniegu, używali sformułowania "jazda na lodzie". Patrząc na to zdjęcie, Włosi mieli sporo racji. 

Kimi Raikkonen humorystycznie podchodzi do sytuacji. - Nie wiem czy jestem w Finlandii, czy w Hiszpanii - pisze w social mediach kierowca Ferrari.

Po wtorkowych jazdach, Kubica jest najszybszym kierowcą Williamsa. Wiele wskazuje na to, że w środę sytuacja nie ulegnie zmianie. 

Czy kierowcy wyjadą dziś w ogóle na tor?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Póki co nie jeździmy, więc... Mercedes postanowił ulepić bałwana. 

- Ten śnieg to żart - ekipa Williamsa dosadnie komentuje pogodę w Barcelonie. 

Przypomnijmy, że w Barcelonie odbyła się już narada na temat przedłużenia I tury testów, jednak jedna z ekip była przeciwko, gdyż wynajęła obiekt w Katalonii na tzw. dzień filmowy. Dlatego, nawet jeśli dziś kierowcy nie pojeżdżą za wiele, harmonogram I tury testów, nie zmieni się. 

Oficjalny komunikat jest taki, że testy nie mogą ruszyć, bo helikopter w takich warunkach nie jest w stanie wystartować.

Nie wygląda to dobrze.

Nie należy oczekiwać, że o godz. 9 zobaczymy samochody na torze. Warto zatem przeczytać, co dla Williamsa oznacza utrata głównego sponsora. 

Na szczęście dział wyścigowy Pirelli ma już propozycję jakie opony przygotować na środowe testy.

A motorhome Ferrari przypomina... o Świętach Bożego Narodzenia? 

 

Jak słusznie zauważyła ekipa Renault, warunki w Barcelonie bardziej przypominają Rajd Monte Carlo.

To nie wygląda za dobrze.

 

Potwierdziły się obawy z ostatnich dni. Na torze w Barcelonie pada śnieg!

Środa to dzień odpoczynku dla Rosjanina. On sam widzi postępy w swojej jeździe. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.