Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wygrali i... już

Po spotkaniu z San Marino - Polska nie można być optymistą. Forma naszych reprezentantów jest daleka od tej jaką prezentowali podczas eliminacji do Mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii. Dla nas ważne, że mimo słabej formy zdobyliśmy trzy punkty w spotkaniu z jednym z futbolowych outsiderów.
Michał Piegza
Michał Piegza

Rozpoczęło się zgoła sensacyjnie. Gospodarze na początku gry wywalczyli rzut rożny, po którym pozostawiony bez opieki Andy Selva został sfaulowany w polu karnym przez Grzegorza Wojtkowiaka. Grecki sędzia nie miał wątpliwości. Do "jedenastki" podszedł sam poszkodowany, ale jego uderzenie obronił Łukasz Fabiański. - Nie zdradzę w jaki sposób obroniłem ten strzał - tajemniczo uśmiechał się w przerwie najlepszy zawodnik w polskim zespole w pierwszej odsłonie gry. Na miano to golkiper Arsenalu zasłużył dzięki obronie karnego oraz powstrzymaniu Maicola Berrettiego w sytuacji sam na sam.

San Marino od pierwszych minut grało bez respektu dla biało-czerwonych. Podopieczni Leo Beenhakkera zostawiali rywalom zbyt wiele miejsca. Polacy największe zagrożenie pod bramką Aldo Simonciniego stwarzali po akcjach skrzydłami. Pierwszy celny strzał biało-czerwoni oddali jednak dopiero w 32 minucie. Wprowadzony cztery minuty wcześniej w miejsce Marcina Kowalczyka Jacek Krzynówek w swoim stylu huknął z 20 metrów, ale żaden z Polaków nie potrafił dobić do bramki piłki odbitej przez bramkarza. Wcześniej (12 minuta) Euzebiusz Smolarek po wrzutce z lewej strony Wojtkowiaka głową trafił w słupek.

W 36 minucie Polska w końcu objęła prowadzenie. W polu karnym piłkę w zamieszaniu wślizgiem wywalczył aktywny Łukasz Piszczek, strzelił, Simoncini odbił piłkę, a Smolarek nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w pustej bramce.

Po zdobyciu gola Polacy zaczęli grać spokojniej, ale do końca pierwszej odsłony nie stworzyli sobie kolejnych okazji na gole.

Druga odsłona rozpoczęła się od niecelnego uderzenia z dystansu Piszczka. W 56 minucie po ziemi, ale zbyt słabo z rzutu wolnego uderzył Mariusz Lewandowski. Biało-czerwoni w pierwszych minutach drugiej odsłony starali się grać szybciej. Polacy byli bardziej ruchliwi i częściej grali z pierwszej piłki. Po kilku minutach wszystko wróciło do normy z pierwszej części meczu. Podopieczni Beenhakkera zwolnili i zbyt długo rozgrywali piłkę na własnej połowie.

W 59 minucie w reprezentacji Polski zadebiutował 20-letni Robert Lewandowski. Minutę później po dośrodkowaniu z rogu Krzynówka groźny strzał głową Piszczka na kolejny korner wybił Simoncini.

Mniej więcej po godzinie gry można było zauważyć pierwsze oznaki zmęczenia gospodarzy. San Marino zaczęło popełniać więcej błędów w defensywie, co starali się wykorzystać Polacy. W 67 minucie goście podwyższyli prowadzenie. Z prawej strony dośrodkował Wojtkowiak, Smolarek w zamieszaniu trafił w słupek, a bezpańską piłkę w bramce umieścił debiutant Robert Lewandowski. Po chwili uderzenie Wojtkowiaka sprzed pola karnego po nodze obrońcy gospodarzy tuż nad bramką wyszło na róg.

Osiemnaście minut przed końcem gry mały dramat przeżył bramkarz gospodarzy Aldo Simoncini. Jeden z dwóch piłkarzy z profesjonalnym kontraktem wśród gospodarzy z powodu kontuzji musiał opuścić boisko. Polacy starali się zaskoczyć rezerwowego golkipera San Marino uderzeniami z dystansu, ale uderzali niecelnie.

W końcowych minutach nieliczną publiczność ożywiła jedynie wymiana "uprzejmości" pomiędzy piłkarzami obu drużyn. W jednym ze starć Michał Żewłakow łokciem potraktował rywala o co pretensje mieli zawodnicy gospodarzy.

Trzy punkty na pewno cieszą. Należy jednak pamiętać, że w kolejnych pojedynkach taryfy ulgowej już nie będzie.

San Marino – Polska 0:2 (0:1)
0:1 - Smolarek 36'
0:2 - R. Lewandowski 67'

Składy:

San Marino: Aldo Simoncini (73' Federico Valentini) - Carlo Valentini, Nicola Albani, Davide Simoncini, Fabio Vitaioli, Michele Marani - Maicol Berretti (81' Mauro Marani), Fabio Bollini (46' Damiano Vannucci), Matteo Bugli - Andy Selva, Manuel Marani.

Polska: Łukasz Fabiański - Grzegorz Wojtkowiak, Mariusz Jop, Michał Żewłakow, Marcin Kowalczyk (28' Jacek Krzynówek) - Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro, Łukasz Piszczek (88' Rafał Murawski), Euzebiusz Smolarek - Marek Saganowski (59' Robert Lewandowski).

Żółte kartki: Berretti, D. Simoncini, Michele Marani, Mauro Marani (San Marino).

Sędzia: Christóforos Zográfos (Grecja).

Widzów: 2374.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

  • coperfield Zgłoś komentarz
    Danyrze jak i zdecydowana większosć nic dodać tylko się podpisać, ale właściwie to nie wolno nam mówić bo jesteśmy pseudokibicami a prawdziwi to ci, którzy pieją bezmyślnie i
    Czytaj całość
    chwalą tę żarówkę, która obecnie się świeci i tę latarnię, która się pali; chwialić a jasne bardzo chętnie,tylko nie ma za co. Ad.arti: wszystko to prawda co piszesz pełna zgoda a zwłaszcza co do kozłów ofiarnych, którymi byłi i są nadal w głupi i nierzadko bezrozumny sposób lżeni Engel i co już mi się w glowie nie mieści Janas, ale nie jest tak, że nie mamy trenerów i na etapie juniorskim i seniorskim i że nie mamy piłkarzy, nie prawda nie jest tak; mamy wystarczająco dobrych graczy by wygrywać spokojnie i pewnie z drużynami do 20tego miejsca w rankingu i czasami na sprawienie sensacji, kto z tych lżących Janasa pamięta, że on kierował się prostą i słusznną dewizą, wygrać, strzelić jedną bramkę więcej i reszta go g. obchodziło i to robił! osiągał lepsze wyniki nawet niż w danym momencie na to zasługiwaliśmy a z Italią też wygrać potrafił, najgorsze, że zaślepieni Leomaniacy nie mogą pojąć, że Janas wyleciał za nic już pół roku przed mundialem A jeśli chodzi o przebudowę kadry to Leo jest jednym z tkaczy andersenowskich a to czy z jedwabiu też bydziś coś utkał kwestia dyskusji bez wyzywania się.. Już pomijam klasę światową Leo kto chce twierdzić, że on ją ma niech mu tam kwestia gustu wg. mnie nie ma i nie miał to kuty na cztery nogi polityk i socjotechnik żyjący z legendy, że w danym miejscu jest zbawcą i nie ma innych Bogów przed nim, Ok. kogo to żenuje trafia przykro mi jestem o tym i nie tylko ja, przekonany, nie o to w końcu w tym cyrkowisku chodzi, tylko o to ile jeszcze lat będzie się niszczyło polskich trenerów i piłkarzy ewentualne talenty w wielu dyscyplinach. Piszesz, że działaczom przede wszystkim zależy na tym stanie rzeczy, jasne jak plecy anioła prawda stara i jara, ale czy u nas na prawdę w tak wielu dziedzinach nie ma demokracji i jakichkolwiek jej elementów, albo uczciwych ludzi, którzy mając wejścia zaczęliby wpuszczać innych uczciwych albo przynajmniej sprawnych biznesowo? nie wierzę albo nie chcę. To co się wyrabia to owszem jest wina braku systemu i woli ale i konkretnych ludzi, Leo też! W jedny z nim się mogę zgodzić, że u nas wielu jakże wielu co pięć minut mówi inaczej i tak jak w danym momencie wygodniej, prawda, ale 1 sam tak robi i nie potrafi się do żadnego błędu przyznać, 2 wielu po prostu zaczyna przytomnieć i przemywać oczka, patrzeć trzeźwiej na jego mamlenie i styl i wyniki, a wielu od początku mówiło isą w tym konsekwentni, że to nie tędy droga i błąd!! 3 gdyby część z tych meczów powygrywał i jeśli jakimś cudem wygra jakiś następny a będą mu wytykać i pokazywać braki i minusy lub przypadkowość wygranej to i tak wszystkich mądrze obsobaczy i nazwie malkontentami, tak więc mowatrawa i lanie mleka to to co już było i nas jeszcze czeka. Tym razem kozła nie będzie i to w tym jednym wypadku jest najgorsze, on zostanie choćby miał wygrywać co dziesiąte spotkanie albo wszystko remisować. Mamy najłatwiejszą grupę w historii, tak tak jest! i jeśli z niej nie awansujemy to będzie wstyd i skandal i duuuży krok w tył, tak więc jeśli ktoś po październikowych meczach nawet po zdobyciu sześciu punktów, co ja piszę za bzdurę, ale niech, załużmy, więc jeśli wtedy zacznie go jeden z drugim chwalić i po rękach całować to rzeczywiście, będzie 1 0 dla niego i będzie mógł do woli socjotechnicznie się wyżywać na nas i naszej piłce!!! nie można więc dać się złapać temu politykowi na syndromie huśtawki i niekonsekwencji. Wichniarek w tej formie i w tym wieku mógłby być spokojnie mentorem i autorytetem, gwiazdą przewodnią timu, czym nie jest na pewno Krzynówek, a to że Lewandowski póki jest w formie powinien grać w każdym meczu, mój Boże jestem pierwszy za!!! czy jest lepszy od niego za parę lat się okaże.
    • GORZOWIANIN Zgłoś komentarz
      Źle się dzieje na chwilę obecną,coś leży w mentalności piłkarzy.Może to odsunięcie m.in Boruca od kadry?Nie mam pojęcia... Oby się zaczęli rozkręcać...
      • Pein Zgłoś komentarz
        Wstyd. Ja byłem za San Marino bo mi się ich żal zrobiło. Ale jak zobaczyłem jak oni grają to się wziąłem ostro za kibicowanie jak w meczu EURO 2008: Polska vs. Niemcy. Zmieńcie Leo na
        Czytaj całość
        stanowisku, bo nic z naszej gry nie będzie. Wstyd. Leo najgorszy trener wszech czasów.
        • Kibic Zgłoś komentarz
          O rany... To było najbardziej żenujące widowisko jakie oglądałem, a oglądam piłkę już kilkanaście lat... Gracze San Marino wykazywali z 5 razy więcej ochoty do gry od Polaków.
          Czytaj całość
          Walczyli, biegali i ich gra w miarę się składała. A nasi? Ludzkie pojęcie... Strasznie wolni, ich gra to była jak najszybsze pozbycie się piłki do partnera który akurat się nawinął... Gest Ebiego to już szczyt... Wstydziłem się, że niektórzy piłkarze (Ebi, Roger czy Lewandowski) mają orzełka na piersi. Żenada.
          • do ... Zgłoś komentarz
            jasne ze bedzie gwiazda reprezentacji.. widac ze ciezko nią nie być :/
            • danyrze.... Zgłoś komentarz
              cud ze chociarz te dwie bramki zdobyli ale jedno zatrważa zeby amoatorzy dali nam tak popalić szok- jestem ciekawy czy coś sie zmini do października czy raczej nie??? Ogladając ten mecz
              Czytaj całość
              miałem wrażenie że to nie jest mecz reprzentacjii narodowych lecz mecz polskiej II czy nawet III ligi a jzesli do takeigo poziomu już sie zniażają to wydaje mi sie iż o awnsie do MŚ mozna zapomnieć ktoś sie zapyta dalczego można zapomnieć?? Ja odpowiem tak że czesi czy nawet irlamdzi płn w tym momenice są lespi od nas a wszeczgólnoiości ta druga z wymienionych repreznrtacji:D:D reasumojac to co wyzej napsałem powiem tak Quo Vadis Polsko, Quo Vadis Leo??
              • arti Zgłoś komentarz
                Przed meczem chciałem się mylić, jednak rozum mi nie pozwolił. Prawda jest gorzka, mamy drewniaków a nie piłkarzy, a co gorsza brak perspektyw na przyszłość. Większość tutaj upatruje
                Czytaj całość
                winy Leo, w jakieś mierze na pewno, ale obawiam się że Leo będzie kolejnym "kozłem ofiarnym" po Engelu, Janasie. "Lud chce głowy" więc ją dostanie w postaci Leo, a Polska piłka pozostanie na dnie, bo tak wygodniej władzom piłkarskim. Nie właściwego szkolenia młodzieży, nie ma promowania piłki, nie ma zachęcania do masowego uprawiania sportu, ogranicza się zajęcia w szkole to i nie ma później właściwej selekcji i nie ma wyników.
                • Łoker 16 Zgłoś komentarz
                  Nie ma co "najeżdżać" na polaków wygrali i tyle :) PZDR dla normalnych kibiców :)
                  • MP Zgłoś komentarz
                    panowie dajcie sobie spokój z grą w piłke,wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd,AMATORZY to zamocne słowa dla was nadajecie się tylko do pracy w hiper markecie.
                    • ... Zgłoś komentarz
                      Dla tych którzy chcą starucha Wichniarka w kadrze, schowajcie się R.Lewandowski jest o 11 lat mlodszy i dużo, duzo lepszy. On będzie gwiazda drużyny a Wichniarek to staruch który i tak
                      Czytaj całość
                      zagrałby max. do Mundialu 2010.
                      • PablosGno Zgłoś komentarz
                        "J" piszczkowi??? Za Co?? on tam był pachołkiem co wogole ten gosc robi w reprezentacji??? to jest poprostu kpina... Dlaczego Lewandowski grał dopiero w drugiej połowie?? jak dla mnie Leo
                        Czytaj całość
                        przesadził i to ostro... jak dla mnie to amator... on chyba szuka jakiegos cudu...jak dla mnie to jest poziom podworkowy... tak to sobie mogą grac na sparingach.... hmmmmm mistrzostwa swiata 2010 nie dla polski niestety...\\
                        • coperfield Zgłoś komentarz
                          My chyba na prawdę jesteśmy krajem naszpikowanym masohistamii, wiemy jak jest jak to wygląda wiemy, że tracimy czas i zdrowie, że nas ci co o tym decydują mają wiadomo gdzie ale oglądamy
                          Czytaj całość
                          i dalej się podtruwamy taka nasza dola, a są jeszcze znacznie bardziej zaawansowani masohiści od nas, którzy tego cwaniaczka i nieszczęśnika jak i tego rozkładowego stanu rzeczy bronią w zaparte ech ech. Antystyl dno żenada cóż wytarte nadużywane słowa, przecież oddają przebieg tego spektaklu, najciekawszego w pierwszych pięciu minutach. Czy mogą grać jeszcze gorzej zawodowi piłkarze z profesjonalnych zawodowych klubów z najwyższych klas rozgrywkowych jak by nie było w europie? wolę na to pytanie nie odpowiadać! aczkolwiek paru naszych kopaczy grało wreszcie na pozycjach, na których czują się najpewniej = najlepiej im gra idzie i to mimo wszystko było widać. Szkoda, że tak nie gramy od wielu już miesięcy to może byłoby nieco lepiej co nie zmiena faktu, że można jedynie retorycznie pytać co z tego skoro nie ma tam woli walki i charakteru, granie przeciwko trenerowi modna metoda jakże jednak bolesna i chyba nawet głupia, tylko czy jest inna? Finlandia 1 3, 00 Serbia 00 11 Armenia 0 1, 1 0 Estonia 1 1, Węgry 0 1, Austria 1 1 Kazachstan 1 0 i na poprawę humoru pojedyńcze niespodziewane wyskoki z balonu, albo dla zamydlenia oczu polaczkom i uciszenia dziennikarzy po serii bez wygranej zaszczytne a jakże 1 0 z albanią i niewiarygodne 2 0 z Sammarino. Ile lat jeszcze to żałosne cyrkowisko będzie trwać wolę nie wiedzieć, ale nadzieja umiera podobno ostatnia. Boniek też wygrał 2 0 po ciut lepszym meczu a gole strzelili Kaczorowski i Kukiełka, to tylko tak mimochodem, bo z nimi wygrałby naławce uczeń Kosy Konstancin, oczywiście można powiedzieć nie ma czym się chwalić i żadna sztuka, ale cieszy i myślę, ważny gol Roberta dobrze, że trafił. Za ile lat znów zagra? jeden fiilozof Leo wie.
                          • ble Zgłoś komentarz
                            pilka nozna w pl to kpina i dlatego od kilku lat mam to gdzies i wole inne sporty
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×