PSG straciło grube miliony. Na własne życzenie

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Matthias Hangst/Bongarts / Na zdjęciu: Kingsley Coman
Getty Images / Matthias Hangst/Bongarts / Na zdjęciu: Kingsley Coman
zdjęcie autora artykułu

Szejkowie wydają niebotyczne pieniądze na wzmocnienia kadry i kontrakty gwiazd Paris Saint-Germain. Do dyspozycji maja też świetną akademię, ale problem polega na tym, że nie potrafią tego wykorzystać. Oto największe wyrzuty sumienia paryżan.

Kingsley Coman (Bayern Monachium)

Wychowanek zagrał zaledwie cztery razy w seniorskiej drużynie Paris Saint-Germain i już w 2014 przeszedł do Juventusu na zasadzie transferu bezgotówkowego. Kingsley Coman nie żałował swojego wyboru. - Jeśli dzisiaj klub wskoczył na wyższy poziom, to dlatego, że zatrudnił bardziej kompetentnych ludzi niż za moich czasów - grzmiał w w wywiadzie dla "Onze Mondial". Po roku został wypożyczony, a później wykupiony z Turynu przez Bayern Monachium. Etatowy reprezentant Francji ma pewne miejsce w składzie, dzisiaj trzeba byłoby zapłacić za niego kilkadziesiąt milionów euro.
Tanguy Kouassi (Bayern Monachium)

Kolejny były zawodnik PSG, który zakotwiczył w Bayernie Monachium. W sezonie 2019/20 zadebiutował na Parc des Princes, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. Tanguy Kouassi postanowił zmienić otoczenie miesiąc po swoich 18. urodzinach. Już wtedy defensor wzbudzał zainteresowanie czołowych europejskich klubów, mistrzowie Niemiec wykorzystali okazję na rynku transferowym. Utalentowany piłkarz uporał się ze wszelkimi problemami zdrowotnymi i otrzymuje coraz więcej szans na grę od Juliana Nagelsmanna.

Dan-Axel Zagadou (Borussia Dortmund)

Sytuacja Dana-Axela Zagadou przypominała tą Kingsleya Comana. Różnica jest taka, że stoper nie doczekał się debiutu w Paryżu, choć podpisał profesjonalny kontrakt. Młodzieżowy reprezentant Francji przestał wierzyć działaczom i latem 2017 roku związał się z Borussią Dortmund. - Byłem rozczarowany. Gdy podpisujesz umowę z PSG lub jakimkolwiek innym klubem, to celem jest gra w pierwszej drużynie. Woleliśmy pójść własnymi ścieżkami - wspominał w rozmowie z "RMC Sport" gracz, który wystąpił już 67 razy na poziomie Bundesligi.
Matteo Guendouzi (Arsenal FC / Olympique Marsylia)
Mało kto pamięta, że Matteo Guendouzi zbierał pierwsze piłkarskie szlify w Paris Saint-Germain, bo przecież na szerokie wody wypłynął jako zawodnik FC Lorient. Reprezentant Francji rozczarowywał po przeprowadzce do Arsenalu. Najpierw zaliczył epizod na wypożyczeniu w Hercie Berlin, obecnie jest kluczowym piłkarzem Olympique Marsylia. Klubowy kolega Arkadiusza Milika rozgrywa najlepszy sezon w swojej karierze i zapowiada się na to, że zostanie zostanie wykupiony przez marsylczyków.

Mike Maignan (AC Milan)

Obecnie Paris Saint-Germain ma kłopot bogactwa, jeśli chodzi o pozycję bramkarza. W 2015 roku nie było tak różowo, jednak klub bez żalu oddał Mike'a Maignana. Młody golkiper porozumiał się z Lille OSC. Jak się później okazało, paryżanie sami strzelili sobie w stopę. W poprzednim sezonie Maignan razem z "Les Dogues" świętował triumf w Ligue 1. Teraz jest na dobrej drodze do zdobycia Scudetto z AC Milan, w międzyczasie zadebiutował jeszcze w seniorskiej kadrze. Reprezentant Francji nie jest dużo gorszy od Gianluigiego Donnarummy czy Keylora Navasa.

Moussa Diaby (Bayer 04 Leverkusen)

Co prawda Paris Saint-Germain zarobiło 15 milionów euro na jego transferze, ale przez trzy lata wartość rynkowa Moussy Diaby'ego wzrosła kilkukrotnie. - Musiałem opuścić swoją strefę komfortu. Nie idziesz do przodu, jeśli zbyt często myślisz o swojej byłej dziewczynie - żartował Diaby na łamach dziennika "Le Parisien". Francuz może obsadzić praktycznie każdą pozycję w ofensywie. Piłkarz Bayeru 04 Leverkusen wystrzelił z formą w tym sezonie Bundesligi i niewykluczone, że wkrótce zobaczymy go w silniejszym zespole.

Christopher Nkunku wybrał podobną ścieżkę kariery, co Moussa Diaby. Dwa lata temu na konto PSG wpłynęło 13 milionów euro, przeprowadzka do Niemiec wyszła mu na dobre. Ofensywny pomocnik RB Lipsk ma wreszcie swoje pięć minut i jest jednym z najbardziej wartościowych zawodników w Bundeslidze. 20 trafień oraz 15 asyst w 34 meczach ligowych - jego statystyki robią wrażenie. Wydaje się, że tylko kwestią czasu jest transfer do czołowego europejskiego klubu. Z ostatnich doniesień wynika, że RB Lipsk rozważy oferty w wysokości 100 milionów.

Gwiazda Bundesligi w końcu podjęła decyzję! Potęgi tylko na to czekały

Źródło artykułu: