Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kuriozalna sytuacja w Ekstraklasie. Co tam się wydarzyło?

W jednym z meczów 11. kolejki PKO Ekstraklasy doszło do absolutnie bezprecedensowej sytuacji. Piłkarze Jagiellonii i Korony zadziwili wszystkich obserwatorów.

Rafał Sierhej
Rafał Sierhej
Jakub Łukowski strzela wyrównującego gola dla Korony Kielce Twitter / Canal + Sport / Jakub Łukowski strzela wyrównującego gola dla Korony Kielce
Oba zespoły w tym meczu walczyły o dużą stawkę, choć większa była na pewno po stronie kielczan. W trakcie spotkania doszło do absolutnie kuriozalnej sytuacji. Wszystko wydarzyło się jeszcze w pierwszej połowie.

W 30. minucie meczu na murawę usiadł Marc Gual. Hiszpan sugerował uraz, wobec czego przeciwnicy wybili piłkę na aut. Gual bardzo szybko się jednak podniósł i wykorzystał nieuwagę rywali pędząc na bramkę. Ostatecznie ta akcja zakończyła się golem dla "Jagi".

Bardzo mocno protestowali w tej sytuacji piłkarze z Kielc. Gospodarze uznali, że ich zachowanie nie było zgodne z zasadami piłkarskiego fair-play. Wobec czego piłkarze "Jagi" puścili swojego rywala po rozpoczęciu od środka boiska, a ten bez problemu wyrównał stan meczu na 1:1.

Te dwie minuty na pewno będą wspominane po zakończeniu trwającego sezonu. Po zakończeniu tego pojedynku na tablicy wyników widniał rezultat 4:1 dla gospodarzy.

Jagiellonia Białystok sezon PKO Ekstraklasy rozpoczęła w średnim stylu. Zatrudnienie na stanowisku trenera byłego selekcjonera polskiej młodzieżówki - Macieja Stolarczyka, jak na razie nie poskutkowało jakimiś spektakularnego efektu.

ZOBACZ WIDEO: Jak broni Wojciech Szczęsny w kadrze? "Nie róbmy z niego bohatera"

Po 10 rozegranych kolejkach zespół z Białegostoku miał na swoim koncie 13 punktów i plasował się w środku ligowej tabeli. Zatrudniając byłego selekcjonera z pewnością liczono na nieco więcej.

Korona Kielce wróciła do Ekstraklasy po kilku latach nieobecności. Zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego gra taki futbol, jakiego mogliśmy się spodziewać. Efektem czego była ostatnia lokata nad strefą spadkową.


Czytaj także:
Gorzkie wnioski dla reprezentacji Polski. "Ten poziom jest dla nas za wysoki"
Ostatni uczestnik mundialu wyłoniony! Zdecydował błyskawiczny gol

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×