Wicemistrzowie świata wciąż w grze. Koniec snu Japończyków. Pierwsze rzuty karne w Katarze!

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / Friedemann Vogel / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Chorwacji
PAP/EPA / Friedemann Vogel / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Chorwacji
zdjęcie autora artykułu

Poznaliśmy piątego ćwierćfinalistę mundialu 2022. Po raz pierwszy w mistrzostwach świata w Katarze do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. Te lepiej egzekwowali Chorwaci. Japonia wraca do domu.

Wicemistrzów świata nie czekało łatwe zadanie. Japonia w Katarze w grupie wprawdzie przegrała z Kostaryką, ale na rozkładzie miała Hiszpanów i Niemców. Zresztą ci drudzy, właśnie kosztem Azjatów, wrócili długo przed czasem do domu. Chorwaci byli krok od odpadnięcia z mundialu, ale pudła Romelu Lukaku sprawiły, że z grupy nie wyszli ostatecznie Belgowie.

Japończycy od początku spotkania 1/8 finału pokazywali, że nie zamierzają poprzestać na pierwszej rundzie fazy pucharowej mistrzostw świata. W 3. minucie Shogi Taniguchi po rzucie rożnym uderzył niecelnie.

Wicemistrzowie świata odpowiedzieli pięć minut później. Ivan Perisić nie pokonał bramkarza reprezentacji Japonii po odebraniu piłki Tomiharu Tomiyashiemu. Strzał oraz poprawka Andreja Kramaricia nie znalazły drogi do bramki.

ZOBACZ WIDEO: Kontrowersje po konferencji Michniewicza. Ekspert grzmi

W kolejnych minutach zespoły szukały swojej szansy, ale nie były w stanie poważniej zagrozić rywalowi. Drużyny w tyłach nie myliły się. Stąd też pod bramkami niewiele się działo.

Tak było do 43. minuty. Po rzucie rożnym dla Japonii piłka odbijała się na przedpolu od zawodników. Ostatecznie dopadł do niej Daizen Maeda i wpakował do bramki.

Po przerwie Chorwaci starali się poszukać szybkiego wyrównania. Mogli jednak stracić gola, kiedy w 48. minucie okazji nie wykorzystał Daichi Kamada. Siedem minut później był remis. Z prawej strony dośrodkował Dejan Lovren, a Perisić uderzeniem głową z ok. 11 metrów trafił przy słupku do bramki. Shuichi Gonda nie był w stanie sięgnąć piłki.

Wicemistrzowie świata poczuli swoją siłę i ruszyli do ataku. W 63. minucie pięknie sprzed linii pola karnego uderzył Luka Modrić, kapitalnie między słupkami zachował się Gonda. Trzy minuty później głową strzelił rezerwowy Ante Budimir, ale nieznacznie się pomylił. W 77. minucie po raz kolejny pokazał się w meczu Perisić. Próba poszybowała obok słupka.

Chorwaci przeważali, Japonia szans szukała w szybkich, ale z każdą minutą coraz bardziej chaotycznych wyjściach. Pod bramkami niewiele się działo. Coraz więcej wskazywało na to, że w meczu konieczna będzie dogrywka i ostatecznie do niej doszło.

W dodatkowych dwóch kwadransach na pierwszą groźniejszą okazję czekać musieliśmy do 105. minuty. Wówczas strzał Kaoru Mitomy z okolic linii pola karnego z trudem odbił Dominik Livaković. W tym czasie na murawie nie było już czołowych postaci w drużynie Chorwacji - Modricia i Mateo Kovacicia. W drugiej części dogrywki drużyny długo nie były w stanie wykreować żadnej okazji. Dopiero w 121. minucie z ok. 16 metrów metr obok bramki przymierzył Lovro Majer.

W rzutach karnych w 1. kolejce strzał Takumi Minamino obronił Livaković. Chorwat obronił także próbę w 2. serii Kaoru Mitomy. W 3. kolejce w słupek trafił Marko Livaja. Pomylił się także Maya Yoshida, chwilę później gola zdobył Mario Pasalić i Chorwaci grają dalej!

Japonia - Chorwacja 1:1 (1:1, 1:0) k. 1:3 1:0 - Daizen Maeda 43' 1:1 - Ivan Perisić 55'

Rzuty karne: 0:0 - Takumi Minamino (obrona) 0:1 - Nikola Vlasić 0:1 - Kaoru Mitoma (obrona) 0:2 - Marcelo Brozović 1:2 - Takuma Asano 1:2 - Marko Livaja (słupek) 1:2 - Maya Yoshida (obrona) 1:3 - Mario Pasalić

Składy:

Japonia: Shuichi Gonda - Takehiro Tomiyasu, Maya Yoshida, Shogo Taniguchi - Junya Ito, Wataru Endo, Yuto Nagatomo (64' Kaoru Mitoma), Hidemasa Morita (106' Ao Tanaka) - Ritsu Doan (87' Takumi Minamino), Daizen Maeda (64' Takuma Asano) - Daichi Kamada (75' Hiroki Sakai).

Chorwacja: Dominik Livaković - Josip Juranović, Dejan Lovren, Josko Gvardiol, Borna Barisić - Marcelo Brozović - Mateo Kovacić (99' Nikola Vlasić), Luka Modrić (99' Lovro Majer) - Andrej Kramarić (68' Mario Pasalić), Bruno Petković (62' Ante Budimir, 106' Marko Livaja), Ivan Perisić (106' Mislav Orsić).

Żółte kartki: Kovacić, Barisić (Chorwacja).

Sędzia: Ismail Elfath (USA).

Widzów: 42 523.

Czytaj także: "Morawiecki, oddaj moje 30 milionów" [OPINIA] Pokazali wszystkie parady Szczęsnego. Nie uwierzysz, ile trwa ten film (WIDEO)

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Chorwacja dotrze do finału mundialu?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (8)
avatar
amadeusz
5.12.2022
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
To nie był show bramkarza, lecz 100% nieudolność japończyków. Nie ma obronionych karnych, są tylko źle wykonane.  
avatar
ALKOHOLIK
5.12.2022
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Futbol Chowatow działa na nerwy...Toporny, brzydki.I to od lat...Szkoda Japoni...  
avatar
Darek PL
5.12.2022
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Szkoda Japoni, naprawdę zasłużyli na awans...  
avatar
KingOvHell
5.12.2022
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Szkoda Japonii. Moim zdaniem bardziej zasłużyli na pierwszy w historii awans do 1/4. Sędzia niestety momentami gwizdał śmieszne faule na korzyść Chorwatów, a ci podobnie jak 4 lata temu ponowni Czytaj całość
avatar
garry67
5.12.2022
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Szarpacze wygrali nie wiem po co...