Niecodzienne sceny! Nagle piłkarz zaczął się wspinać po ogrodzeniu

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / Viaplay Sport Polska / Lukas Hradecky świętujący z kibicami
Twitter / Viaplay Sport Polska / Lukas Hradecky świętujący z kibicami
zdjęcie autora artykułu

Radość w Bayerze Leverkusen po pokonaniu Bayernu Monachium była ogromna. Na niecodzienny sposób okazania radości zdecydował się bramkarz Lukas Hradecky, który przedostał się na sektor kibiców.

W tym artykule dowiesz się o:

W sobotę 10 lutego Bayer Leverkusen podejmował Bayern Monachium w hicie Bundesligi. Było to starcie lidera z wiceliderem. Górą z tego pojedynku wyszli gospodarze, którzy rozbili rywali aż 3:0 (relacja z tego spotkania dostępna jest pod TYM LINKIEM).

Dzięki zwycięstwu Bayer umocnił się na czele tabeli Bundesligi i nad drugim Bayernem ma już pięć punktów przewagi. Nie dziwi zatem radość, jaka zapanowała po skończonym spotkaniu.

Sztab szkoleniowy z Xabim Alonso na czele i wszyscy zawodnicy udali się pod sektor zajmowany przez najgłośniej dopingujących kibiców. O krok dalej poszedł Lukas Hradecky, który wspiął się na ogrodzenie, a następnie znalazł się w objęciach fanów. Ci następnie podsunęli mu mikrofon, by mógł przekazać kilka słów od siebie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kopnął spod własnej bramki. Zdobył wymarzonego gola

Czeski bramkarz ma w tym sezonie wiele powodów do radości. W dwudziestu meczach, w których wystąpił, dziesięć razy zachowywał czyste konto. Piłkę z siatki wyjmował za to czternaście razy.

Wspomniane zachowanie Lukasa Hradecky'ego uwieczniono w przekazie telewizyjnym Viaplay (nagranie z tej sytuacji możesz zobaczyć na końcu artykułu).

Bayer Leverkusen to rewelacja tegorocznego sezonu. Wystarczy przypomnieć, że ekipa dowodzona przez trenera Xabiego Alonso odniosła 27 zwycięstw, zanotowała 4 remisy i nie przegrała ani jednego spotkania. To mówi wiele o sile obecnego lidera Bundesligi.

Dodajmy, że wszystkie bramki z meczu Bayer Leverkusen - Bayern Monachium możesz zobaczyć pod TYM LINKIEM.

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)