Manchester United w żałobie. Zmarła "kobieta-instytucja"

Getty Images /  Manchester United/Manchester United / Na zdjęciu: sir Jim Ratcliffe oraz Kath Phipps
Getty Images / Manchester United/Manchester United / Na zdjęciu: sir Jim Ratcliffe oraz Kath Phipps

"United już nigdy nie będzie takie samo" - przekazał za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych Manchester United. Klub jest w żałobie po tym, jak w wieku 85 lat zmarła Kath Phipps.

"Przyjaciółka, powierniczka, droga koleżanka" - tak Kath Phipps na X pożegnał Manchester United.

Phipps dla Manchesteru była swego rodzaju ikoną. Kobieta zaczęła pracować w klubie pod koniec lat 60., spędzając w nim 55 lat.

- Myślę, że nie miałam ani jednej sprzeczki z kimkolwiek przez te wszystkie lata, które tu spędziłam. Nie mogę się doczekać, żeby przyjść i znów mieć uśmiech na twarzy każdego dnia, życząc ludziom dobrego dnia. Po prostu lubię tu być. Nie każdy może powiedzieć, że lubi chodzić do pracy, ale ja lubię. Piłka nożna to moje życia - mówiła kobieta świętując swoją 55. rocznicę pracy. W Manchesterze określano ją jako "kobietę-instytucję".

Kobietę w swoich mediach społecznościowych pożegnały już także legendy klubu jak Wayne Rooney, który określił ją mianem "serca i duszy Manchesteru", David De Gea, który podziękował za "opiekę nad każdym" czy Patrice Evra, który stwierdził, że "strata członka rodziny nigdy nie jest łatwa".

Czytaj także:

ZOBACZ WIDEO: Ronaldinho ciągle to ma! Takie bramki chce się oglądać

Komentarze (0)