"Piszemy historię". Kapitan Jagiellonii zdradził, czego zabrakło w Belgii

Getty Images / Omar Havana / Na zdjęciu: Taras Romanczuk
Getty Images / Omar Havana / Na zdjęciu: Taras Romanczuk

Taras Romanczuk nie robił dramatu z postawy Jagiellonii Białystok w wyjazdowym meczu z Cercle Brugge. - Straciliśmy głupią bramkę, która trochę wybiła nas z rytmu. Nie czuliśmy się zbyt pewnie, ale najważniejsze, że gramy dalej - mówił.

No właśnie. To nie był dobry mecz Jagiellonii Białystok. Mistrz Polski przegrał z Cercle Brugge 0:2, ale nie miało to żadnych konsekwencji. Trzybramkowa zaliczka z pierwszego spotkania w Białymstoku okazała się wystarczająca, choć mogło być różnie, gdyby nie np. kapitalna postawa w bramce Sławomira Abramowicza.

Jagiellonia zaprezentowała się fatalnie, w żadnym aspekcie nie przypominała zespołu, który rozbił Belgów w Białymstoku. W rewanżu była walka o przetrwanie.

- Nie ma co ukrywać, najważniejszy jest awans. Gramy dalej, dorzuciliśmy sobie kolejne dwa mecze w Europie. Piszemy historię. Jagiellonia jest w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Cieszymy się z tego powodu. To był bardzo trudny mecz, ale udało nam się dowieźć do końca korzystny wynik - mówił Taras Romanczuk przed kamerami Polsatu Sport.

Czego brakowało? Jagiellonia nie potrafiła złapać swojego rytmu i od początku dała się zapchnąć do głębokiej defensywy.

- Brakowało nam większej pewności siebie. Przyzwyczailiśmy naszych kibiców, że potrafimy kontrolować mecz przez krótkie podania, stwarzać sobie sytuacje, ale w pierwszej połowie nie mieliśmy tego zbyt wiele. W drugiej mieliśmy sytuacje, w tym moją z rzutu rożnego. Muszę przynajmniej trafić w bramkę - mówił Romanczuk.

Dodał też, że zmęczenie mogło mieć wpływ na postawę Jagiellonii. - To może być jeden z powodów. Cercle bardzo mocno ruszyło od samego początku. My przede wszystkim musieliśmy przetrwać te pierwsze minuty, co się nie udało. Straciliśmy głupią bramkę, która trochę wybiła nas z rytmu. Nie czuliśmy się zbyt pewnie, ale najważniejsze, że gramy dalej - podsumował kapitan Jagiellonii.

ZOBACZ WIDEO: Tak strzela syn legendy. Stadiony świata!

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści