Reprezentacja Brazylii przygotowująca się do meczu eliminacyjnego z Argentyną doświadczyła tragedii na stadionie Mane Garrincha w Brasilii. Jak informuje "Mundo Deportivo", tuż przed rozpoczęciem treningu, jeden z pracowników technicznych został porażony prądem podczas montażu sceny.
Pomimo szybkiej interwencji ratowników i przeprowadzenia masażu serca, 32-letni mężczyzna zmarł niemal godzinę po wypadku. W wyniku tego zdarzenia, trening brazylijskiej drużyny został opóźniony. Okoliczności wypadku nie są jeszcze znane, jak podaje komunikat służb.
ZOBACZ WIDEO: Połączenie akrobatyki z futbolem. Takie gole to rzadkość
Wypadek miał miejsce w momencie, gdy reprezentacja Brazylii przygotowywała się do ważnego meczu eliminacyjnego do Mistrzostw Świata 2026. Zdarzenie to rzuciło cień na przygotowania drużyny, która musiała zmierzyć się z tą nieoczekiwaną tragedią.
Brazylijska federacja piłkarska oraz lokalne władze wyraziły głębokie współczucie dla rodziny zmarłego pracownika. Trwa dochodzenie mające na celu wyjaśnienie przyczyn tego tragicznego wypadku. Wszyscy zaangażowani w organizację wydarzenia są wstrząśnięci tym, co się stało.