- Przyszedłem tutaj, żeby Marka (Marc-Andre ter Stegen - przyp. red.) zastąpić, ale absolutnie nie będę miał problemów, jak wróci i to miejsce sobie weźmie. Jeśli trener w pewnym momencie zdecyduje, że wraca kapitan drużyny i broni, to dla mnie jest to sytuacja zrozumiała - powiedział Wojciech Szczęsny w rozmowie z TVP Sport po meczu Pucharu Króla z Atletico Madryt (pełna wypowiedź TUTAJ).
Te słowa właśnie dotarły do Hiszpanii, a miejscowi dziennikarze są wręcz zachwyceni postawą Polaka. "Wielka lekcja fair-play" - pisze "Mundo Deportivo" we wtorkowy poranek.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co to było?! Zdobyła gola z połowy boiska!
"Szczęsny pozostawił decyzję w rękach Hansiego Flicka i dał jasno do zrozumienia, że stawia drużynę ponad własne interesy" - podkreśla kataloński sportowy dziennik.
Słowa Polaka na temat powracającego po kontuzji ter Stegena są cytowane również w drugim lokalnym dzienniku. "Jego wypowiedzi podkreślają dobrą naturę Polaka, który jasno daje do zrozumienia, że jest w sytuacji, na którą nie liczył z powodu przejścia na emeryturę i że po prostu chce pomóc" - czytamy w katalońskim "Sport".
Ter Stegen wrócił już do treningów i może pojawić się na boisku jeszcze w tym sezonie. Jeśli Flick chciałby wystawić Niemca w rozgrywkach Ligi Mistrzów, musiałby jednak wykreślić z listy właśnie Szczęsnego. "W tej chwili wydaje się mało prawdopodobne, że Flick postawi na ter Stegena, ale Szczęsny wysłał pojednawczy komunikat" - czytamy.
Przypomnijmy, że Szczęsny wrócił z emerytury i podpisał kontrakt z FC Barceloną po tym, jak ter Stegen doznał poważnej kontuzji kolana. Na debiut musiał czekać kilka miesięcy, ale w tym roku kalendarzowym wygryzł ze składu Inakiego Penę. Co więcej, z nim w "jedenastce" klub nie poniósł jeszcze ani jednej porażki (więcej TUTAJ).
Jednocześnie hiszpańskie media są przekonane, że po powrocie ter Stegena w tym sezonie Szczęsny dalej pozostanie bramkarzem numer 1 (więcej TUTAJ).