Borussia Dortmund w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów postawiła FC Barcelona zdecydowanie trudniejsze warunki niż w pierwszym starciu. Barca zwyciężyła 4:0, ale w drugim meczu najadła się już trochę nerwów i przegrała 1:3 (---> RELACJA).
Ekipa Hansiego Flicka pierwszą bramkę straciła już w jedenastej minucie. Wojciech Szczęsny sfaulował w polu karnym Pascala Grossa, a sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na wapno. "Jedenastkę" wykorzystał Serhou Guirassy.
ZOBACZ WIDEO: Przebiegł z piłką prawie całe boisko. Fenomenalne trafienie w Niemczech!
Szczęsny został także pokonany w drugiej połowie. W 54. minucie po kolejny na listę strzelców wpisał się Guirassy. Napastnik wpakował piłkę głową do siatki po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do którego podszedł Ramy Bensebaini.
Guirassy nie zamierzał na tym poprzestawać i w 76. minucie skompletował hat-tricka po błędzie Araujo, który wybił piłkę wprost pod nogi piłkarza BVB.
Po ostatnim gwizdku sprawdziliśmy, jak występ Wojciecha Szczęsnego oceniły hiszpańskie media. "Nierówny" - pisał o bramkarzu kataloński "Sport", dając mu "5' (skala 1-10).
"Popełnił absurdalny faul na Grossie, który doprowadził do rzutu karnego i otwarcia wyniku przez Dortmund. Niemiecki zawodnik kierował się już w stronę narożnika boiska, więc nie było żadnej potrzeby interwencji. Później jednak zrehabilitował się, broniąc strzał Adeyemiego tuż przed przerwą, a także zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Przy drugim i trzecim golu nie miał już nic do powiedzenia" - czytamy.
"Nerwowy" - podsumowało golkipera "Mundo Deportivo", zarzucając mu, że zbyt ryzykownie wyszedł do piłki i popełnił niepotrzebny faul.
W innym tonie postawę Polaka skomentowała redakcja portalu El Desmarque, która dała mu "7" i zaznaczyła, że Szczęsny "uchronił Barcelonę przed większym laniem". "Uratował drużynę przed stratą większej liczby bramek w pierwszej połowie, co pozwoliło mu częściowo odkupić winy po faulu na Grossie, który skutkował rzutem karnym" - czytamy w uzasadnieniu.
"Już od pierwszych minut miał sporo pracy. Ostatecznie trzy razy wyciągał piłkę z siatki i poczuł smak pierwszej porażki w barwach Barcelony" - dodała "Marca", dając bramkarzowi 5,5/10.