Harry Kane już szykował się do świętowania tytułu. Nagle stało się to

Twitter / Eleven Sports / Harry Kane
Twitter / Eleven Sports / Harry Kane

Niesamowity przebieg miało spotkanie RB Lipsk z Bayernem Monachium (3:3). Bawarczycy byli sekundy od zdobycia mistrzowskiego tytułu, ale musieli odłożyć świętowanie. Harry Kane zszedł już nawet z trybun, by celebrować sukces.

Pierwsza połowa sobotniego meczu należała zdecydowanie do zespołu RB Lipsk. Gospodarze schodzili na przerwę z bardzo korzystnym wynikiem. Prowadzili 2:0, a na listę strzelców wpisali się Benjamin Sesko i Lukas Klostermann.

Po przerwie do głosu doszedł Bayern Monachium, który musiał wygrać to spotkanie, by zapewnić sobie mistrzowski tytuł. W 62. minucie rywalizacji do siatki trafił Eric Dier, a w kolejnej akcji Michael Olise.

ZOBACZ WIDEO: Fenomenalna bramka z rzutu wolnego. 17-latek zadziwił świat

W końcówce zmagań bramkę zdobył Leroy Sane i wydawało się, że podopieczni Vincenta Kompany'ego postawią na swoim. Sędzia doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry. Harry Kane zszedł z trybun, by świętować mistrzostwo wraz z kolegami.

Angielski napastnik pauzował za nadmiar żółtych kartek. Lipsk przechwycił piłkę na połowie rywali i przeprowadził ostatni atak w tej potyczce.

Xavi Simons świetnie podał na wolne pole do Yussufa Poulsena, który podcinką umieścił piłkę w siatce i tym samym odłożył świętowanie Bayernu. Monachijczycy mogą jeszcze liczyć na potknięcie Bayeru Leverkusen, który w tej serii gier zmierzy się z Freiburgiem (4 maja).

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści