Grono żywych legend VfL Bochum 1848 pomniejszyło się o Dietera Versena. Przed laty wybitny zawodnik zmarł 8 kwietnia w wieku 79 lat. Informacja o śmierci niemieckiego piłkarza ukazała się dopiero na początku maja na klubowym kanale.
Versen przebojem wdarł się do pierwszej drużyny VfL Bochum, mając zaledwie 18 lat. W latach 60. i 70. XX wieku dołożył sporą cegiełkę do sukcesu zespołu, który awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej w 1971 roku.
Jak czytamy na portalu kicker.de, Versen rozegrał 158 meczów na poziomie Bundesligi. Wszystkich występów w drużynie z Bochum, łącznie z tymi na niższych szczeblach rozgrywkowych, było 317.
W rodzimym klubie Niemiec grał w latach 1963-1979. Dopiero w ostatnim roku występów na boisku Versen przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. W zespole San Jose Earthquakes zakończył karierę.
Versena na stronie internetowej VfL Bochum wspominał jego były kolega, Michael Lameck.
- Naprawdę świetny facet, który trochę się wycofał po zakończeniu kariery. W czasach gry był raczej poszukiwaczem przyjemności, w tym papierosów i piwa. Ale jeśli chodzi o sport, był poza wszelkimi zarzutami - mówił Lameck.
Swojego byłego podopiecznego pożegnał także sam klub.
"VfL Bochum 1848 opłakuje stratę wspaniałego zawodnika, prawdziwej legendy Bochum, i życzy rodzinie Dietera Versena siły oraz składa szczere kondolencje. Dieter Versen zmarł 8 kwietnia, a wiadomość o jego śmierci stała się publiczna dopiero w ostatni weekend. VfL uczci jego pamięć" - napisano.