Wygląda na to, że w najbliższych tygodniach Bayer 04 Leverkusen opuści kilka kluczowych postaci. Trener Xabi Alonso już pożegnał się z klubem i ma zostać szkoleniowcem Realu Madryt. Obrońca Jonathan Tah jest łączony z Bayernem Monachium i FC Barceloną. Do Monachium może trafić również jego kolega, Florian Wirtz.
Tymczasem we wtorek rano Wirtz wraz z rodzicami - Hansem Wirtzem i Karin Gross - udali się do Anglii, by spotkać się z przedstawicielami Manchesteru City. Informacje te podały niemieckie media, w tym "Bild" i "Kicker", a także angielskie "The Sun" i "Daily Mail", które powołują się na zdjęcia z lotniska.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Pokazał, ile ma koszulek Messiego. To coś więcej niż kolekcja
Choć sam piłkarz nie został sfotografowany, zdjęcia jego rodziców zrobiono na lotnisku Maastricht-Aachen. To właśnie stamtąd mieli rozpocząć podróż do Anglii. Według "Bilda" rodzina najpierw poleciała do Blackpool, a stamtąd udała się do Manchesteru.
22-letni Wirtz, uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych niemieckich pomocników, od dłuższego czasu jest łączony z topowymi europejskimi klubami.
Według relacji "Bild", cała trójka wróciła do Niemiec jeszcze tego samego wieczoru, co może świadczyć o tym, że rozmowy były jedynie wstępnym etapem negocjacji. Na razie brak oficjalnych informacji ze strony Bayeru Leverkusen lub Manchesteru City.
To jeszcze nie koniec, bowiem w środę media przekazały, że rodzina Wirtza spotkała się również z działaczami Liverpoolu. Pozyskaniem pomocnika jest zainteresowany trener Arne Slot, którego zespół dopiero co został mistrzem Anglii.
Dziennikarz Christian Falk potwierdził, że we wtorek doszło do spotkania z działaczami Manchesteru City i Liverpoolu. Przekazał także, że w Bayernie liczą na to, że piłkarz dotrzyma obietnicy i trafi ostatecznie do Monachium.