Wszystko ujawnił. Tak Lewandowski pomógł ter Stegenowi

Getty Images / Quality Sport Images/Juan Manuel Serrano Arce / Na zdjęciu: Marc-Andre ter Stegen i Robert Lewandowski
Getty Images / Quality Sport Images/Juan Manuel Serrano Arce / Na zdjęciu: Marc-Andre ter Stegen i Robert Lewandowski

Marc-Andre ter Stegen, bramkarz FC Barcelony, opowiada o trudnym powrocie do zdrowia po kontuzji. W dokumencie "Ter Stegen: Kapitan powrócił" ujawnia, jak w tej drodze pomógł mu Robert Lewandowski.

Marc-Andre ter Stegen z pewnością nie zaliczy zakończonego sezonu do udanych. Niemiecki bramkarz już we wrześniowym meczu 6. kolejki z Villarrealem CF doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry aż do końca kwietnia. Dopiero w decydujących fragmentach rozgrywek kapitan FC Barcelony mógł ponownie zameldować się na murawie.

W dokumencie "Ter Stegen: Kapitan powrócił", który miał premierę w czwartek 29 maja na platformie Barca One, Niemiec podzielił się doświadczeniami z tego trudnego okresu. - To było siedem miesięcy, które ogólnie było bardzo skomplikowane w wielu aspektach, nie tylko na poziomie zawodowym, ale i osobistym - stwierdził wprost.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Istne szaleństwo na ulicach po sukcesie Napoli

Do poważnej kontuzji ter Stegena doszło również rozstanie z żoną Dani Ter Stegen. Piłkarz poinformował o tej ogromnej zmianie w życiu prywatnym początkiem maja. Niemiec zapewnił, że te doświadczenia sporo go nauczyły, a obecnie czuje się lepiej, niż kiedykolwiek.

W powrocie do zdrowia wspierali go klubowi lekarze, a także Hansi Flick, którego darzy ogromnym zaufaniem. Swój wkład w powrót bramkarza do zdrowia miał również Robert Lewandowski. Wszystko za sprawą gry cyfrowej, w którą grali też inni zawodnicy katalońskiej drużyny. 

"Tam rywalizował z innymi kolegami z drużyny, w tym z Robertem Lewandowskim, którego udało mu się pokonać, mimo że Polak spędził kilka godzin, próbując z nim wygrać" - podkreślono w dokumencie. Niemiecki golkiper docenia wsparcie zespołu, ale też kibiców w tym trudnym okresie.

Ter Stegen po powrocie do gry dostał szansę w dwóch spotkaniach. Pod jego nieobecność pierwsze skrzypce w bramce Barcelony grał Wojciech Szczęsny, sprowadzony na jego miejsce. W kolejnym sezonie obaj doświadczeni zawodnicy będą stanowić siłę między słupkami "Dumy Katalonii".

Komentarze (2)
avatar
DendroIog
31.05.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
W weekendy się nudzę to zawsze tak sobie siędę i myślę i zawsze cóś takiego wymyślę że potem aż sam sobie się dziwuję jaki ja jestem mądry i z kąd mi się te mądrości biorą :-) 
avatar
Dendrolog
31.05.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
Tak mu pomógł, że sprowadził Wojtka, który jako jedyny z jakiś względów toleruje Lewego magistra a ten wykopał der Stegena z Barcelony. My już wiemy jak Bobek pomaga - pomagał Xaviemu, pomaga r Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści