Marc-Andre ter Stegen z pewnością nie zaliczy zakończonego sezonu do udanych. Niemiecki bramkarz już we wrześniowym meczu 6. kolejki z Villarrealem CF doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry aż do końca kwietnia. Dopiero w decydujących fragmentach rozgrywek kapitan FC Barcelony mógł ponownie zameldować się na murawie.
W dokumencie "Ter Stegen: Kapitan powrócił", który miał premierę w czwartek 29 maja na platformie Barca One, Niemiec podzielił się doświadczeniami z tego trudnego okresu. - To było siedem miesięcy, które ogólnie było bardzo skomplikowane w wielu aspektach, nie tylko na poziomie zawodowym, ale i osobistym - stwierdził wprost.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Istne szaleństwo na ulicach po sukcesie Napoli
Do poważnej kontuzji ter Stegena doszło również rozstanie z żoną Dani Ter Stegen. Piłkarz poinformował o tej ogromnej zmianie w życiu prywatnym początkiem maja. Niemiec zapewnił, że te doświadczenia sporo go nauczyły, a obecnie czuje się lepiej, niż kiedykolwiek.
W powrocie do zdrowia wspierali go klubowi lekarze, a także Hansi Flick, którego darzy ogromnym zaufaniem. Swój wkład w powrót bramkarza do zdrowia miał również Robert Lewandowski. Wszystko za sprawą gry cyfrowej, w którą grali też inni zawodnicy katalońskiej drużyny.
"Tam rywalizował z innymi kolegami z drużyny, w tym z Robertem Lewandowskim, którego udało mu się pokonać, mimo że Polak spędził kilka godzin, próbując z nim wygrać" - podkreślono w dokumencie. Niemiecki golkiper docenia wsparcie zespołu, ale też kibiców w tym trudnym okresie.
Ter Stegen po powrocie do gry dostał szansę w dwóch spotkaniach. Pod jego nieobecność pierwsze skrzypce w bramce Barcelony grał Wojciech Szczęsny, sprowadzony na jego miejsce. W kolejnym sezonie obaj doświadczeni zawodnicy będą stanowić siłę między słupkami "Dumy Katalonii".