Spotkanie lepiej rozpoczęła reprezentacja Hondurasu, która objęła prowadzenie w 32. minucie rywalizacji. Wówczas na listę strzelców wpisał się Jorge Alvarez.
Pomocnik Olimpii pięknie przymierzył sprzed pola karnego i zdobył bramkę, której nie powstydziliby się najlepsi piłkarze świata (w skrócie meczu od 1:35). Jego zespołowi nie udało się utrzymać tego korzystnego wyniku do przerwy.
ZOBACZ #dziejesiewsporcie: Krychowiak wpadł w zachwyt podczas podróży
Mocno przyczynił się do tego Edrick Menjivar, który chciał wypiąstkować piłkę po tym, jak jeden z przeciwników dośrodkował z rzutu rożnego. Bramkarz Hondurasu miał dość komfortowe warunki do interwencji.
Nie był przez nikogo atakowany. Nieczysto trafił jednak w futbolówkę, która odbiła się jeszcze od jego barku i wpadła do siatki. Na szczęście na wysokości zadania stanęli jego koledzy, którzy w końcówce zmagań strzelili decydującego gola.
W doliczonym czasie gry bramkarza pokonał Luis Palma i rozstrzygnął losy rywalizacji. Honduras wygrał 2:1.
Kiks bramkarza od 2:12: