Nadszedł dzień, na który czekali fani "Kolejorza". We wtorek (22 lipca) Lech Poznań przystąpi do gry w II rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Na inaugurację tegorocznych zmagań w europejskich pucharach mistrz Polski zmierzy się z najlepszą drużyną z Islandii z poprzedniego sezonu (w tym wyspiarskim kraju gra się systemem wiosna-jesień), czyli Breidablik.
Breidablik ma już za sobą 15 spotkań w ramach islandzkiej ekstraklasy w sezonie 2025. Jak na razie plasuje się na trzeciej pozycji, ale ma tyle samo punktów (30) co prowadzący Valur. W I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zwyciężył w dwumeczu 5:1 albański klub KF Egnatia (0:1 na wyjeździe i 5:0 u siebie).
ZOBACZ WIDEO: Jasne rady dla polskich piłkarzy. "To nie są gwiazdeczki. Trzeba wziąć się do pracy"
Jedynym Polakiem grającym na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Islandii jest bramkarz Marcel Zapytowski. To wychowanek Wisły Płock, ale kilka miesięcy temu związał się z drużyną IBV Vestmannaeyjar. Jakub Kłyszejko z TVP Sport zapytał naszego reprezentanta o najbliższego rywala Lecha.
- Graliśmy miesiąc temu i nie był to nasz najlepszy mecz. Również nie było to ładne dla oka spotkanie. Breidablik od dawna jest jedną z czołowych drużyn. Jest mocna w fazie przejściowej, kontratakach, dobrze wyprowadza piłkę od tyłu. Starają się operować piłką, mają silnego i dobrego napastnika z doświadczeniem z lepszych lig - powiedział Zapytowski.
Polski piłkarz nie ma wątpliwości, że to "Kolejorz" dysponuje lepszym składem. Jednak w dwumeczu z Breidablik trzeba będzie zagrać bardzo uważnie. Jego zdaniem duże znaczenie może mieć spotkanie, które we wtorek odbędzie się w stolicy Wielkopolski. Dobrze byłoby, aby zespół z Poznania udał się na Islandię z zaliczką co najmniej dwóch goli.
- Drużyny, które przyjeżdżają na Islandię, dopiero poznają zupełnie inny futbol. Dotykają tu innej piłki. Gra się na sztucznych boiskach, piłka inaczej się zachowuje, do tego dochodzi często mocny wiatr. Lech przyjedzie tu na zupełnie inny mecz. Z drugiej strony Breidablik może to samo powiedzieć przed starciem w Poznaniu - wyjawił Zapytowski.
Sztuczna murawa oznacza jego zdaniem szybszą grę. To będzie duży atut mistrza Islandii. Przekonała się zresztą o tym w I rundzie kwalifikacji Champions League ekipa z Albanii.
Pierwszy gwizdek w spotkaniu Lecha Poznań z Breidablik wybrzmi we wtorek o godz. 20:30. Transmisja w TVP 1. Relacja tekstowa na żywo na portalu WP SportoweFakty.