Prezydent Stanów Zjednoczonych jest właścicielem pola golfowego w Szkocji. Z kolei na 13 sierpnia zaplanowane jest otwarcie kolejnego miejsca do gry, które będzie należeć do Donalda Trumpa.
79-latek grał w golfa pierwszego i drugiego dnia swojej wizyty w Szkocji, a jego aktywność wywołała pytania o to, czy powinien łączyć podróż służbową z promowaniem interesów biznesowych swojej rodziny.
ZOBACZ WIDEO: Przerażające sceny w trakcie meczu. Piłkarze padli na murawę
Pojawiły się też wątpliwości dotyczące skali wizyty i jej wpływu na bezpieczeństwo, a przedstawiciele szkockiej policji wyrazili obawy związane z kosztami i wpływu na personel. Takie informacje przekazała Amerykańska agencja prasowa (AP).
Setki demonstrantów zebrały się w Aberdeen i Edynburgu, aby zaprotestować przeciwko wizycie. Takie informacje przedstawiło BBC. W okolicy zamknięto wiele dróg, a policja i wojsko przeprowadziły przeczesywanie terenu ośrodka Turnberry.
Amerykańska agencja prasowa (AP) odrzuciła zarzuty o konflikt interesów argumentując, że sukces biznesowy Trumpa przed wejściem do polityki był kluczem do jego poparcia wśród wyborców.
Rzecznik Białego Domu Taylor Rogers powiedziała, że Trump "zbudował najlepsze i najpiękniejsze światowej klasy pola golfowe na całym świecie, dlatego nadal są one wykorzystywane w prestiżowych turniejach i przez najbardziej elitarnych graczy w tym sporcie".
Trump ma spotkać się w poniedziałek 28 lipca z premierem Wielkiej Brytanii Sir Keirem Starmerem i premierem Szkocji Johnem Swinneyem. Z kolei w niedzielne (27 lipca) popołudnie będzie rozmawiał z Ursulą von der Leyen.
Oglądaj turnieje golfowe na kanałach Eurosport w Pilocie WP (link sponsorowany)