Do pierwszego spotkania Lecha Poznań z Breidablikiem doszło nieco ponad tydzień temu przy Bułgarskiej. Sam początek nie zapowiadał demolki, ale kiedy na boisku pozostało dziesięciu podopiecznych Halldora Arnasona, zaczął padać gol za golem. Królem polowania na Breidablik był Mikael Ishak, który zdobył hat-tricka z trzech rzutów karnych. Pierwszego hat-tricka dla Lecha.
Dla Kolejorza wspomniana wygrana 7:1 była pierwszą w sezonie po porażkach 1:2 z Legią Warszawa w meczu o Superpuchar Polski i 1:4 z Cracovią na inaugurację PKO Ekstraklasy. Aktualnie już nie jedyna, ponieważ w ostatni weekend Lech pokonał jeszcze 4:3 Lechię Gdańsk. Jak widać, goli w meczach mistrza Polski nie brakuje.
- Nasza sytuacja jest świetna. Jestem bardzo zadowolony z pierwszego meczu, w którym byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Musiałoby wydarzyć się wiele złego, żebyśmy nie zakwalifikowali się do następnej rundy - zapowiada trener Niels Frederiksen.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Duńczyk odpowiadał, przed wylotem na Islandię, na pytania o zmiany w składzie na rewanż z Breidablikiem. Frederiksen chce dać szansę pokazania się piłkarzom, którzy ostatnio grali mniej. Kandydatami do jedenastki są bramkarz Krzysztof Bąkowski oraz debiutanci Joao Moutinho i Luis Palma. Do samolotu nie wsiedli z różnych powodów Leo Bengtsson, Afonso Sousa, Bartosz Salamon i Elias Andersson.
Po wygranej 7:1 trudno o obawy w Poznaniu i o entuzjazm w Kopavogur. Lech dopiero po raz drugi wygrał w europejskim pucharze z przewagą sześciu bramek. Oczywiście, nigdy nie stracił takiej zaliczki, jak i Braidablik takiej nie odrobił. Najwyższa porażka Lecha w Europie to 1:6, ale nawet powtórka tego wyniku nie oznaczałaby odpadnięcia w środę.
Breidablik ma słaby bilans na wyjazdach w europejskich pucharach. Lepiej wiedzie mu się na własnym, sztucznym boisku. W poprzedniej rundzie rozbił 5:0 KF Egnatia, a na liście pokonanych zespołów ma Austrię Wiedeń czy Rosenborga Trondheim.
Osiągnięcia Lecha na Islandii są skromne. Wygrana 1:0 z Vestmannaeyja z 1982 roku to dotąd jedyna, a dodatkowo przed późniejsze 43 lata nie było gola Lecha na wyspie. Okazje do jego strzelenia były dwie, ale spotkania przeciwko Stjarnan FC w 2014 roku i Vikingurowi Reykjavik w 2022 roku kończyły się wynikiem 0:1. Ewentualna wygrana w środę pozwoli Lechowi poprawić sytuację w rankingu klubowym UEFA i PKO Ekstraklasie w rankingu krajowym UEFA.
Transmisja w TVP Sport, relacja na żywo w portalu WP SportoweFakty. Na drużynę lepszą w dwumeczu Lecha z Breidablikiem czeka od soboty FK Crvena zvezda po wyeliminowaniu Lincoln Red Imps.
II runda eliminacji Ligi Mistrzów:
Breidablik - Lech Poznań / śr. 30.07.2025 godz. 20:30
Pierwszy mecz: 1:7.